Reklama

andy warhol przeprowadza się do krakowa

Zwiedzamy rekonstrukcję kultowej Fabryki, gdzie spotykali się David Bowie, Grace Jones i Madonna.

tekst i-D Staff
|
22 Marzec 2016, 1:20pm

Zdjęcia: Rafał Sosin

Krakowskie Muzeum Sztuki Współczesnej właśnie owtorzyło wystawę, która pozwoli ci się przenieść do Nowego Jorku sprzed czterdziestu lat i zobaczyć na żywo, jak wyglądała kultowa Fabryka Andy'ego Warhola.

Czym była? Od lat 60. stanowiła obowiązkowy punkt odwiedzin na Manhattanie dla każdego, kto chciał poczuć się częścią artystycznej bohemy. Wielu zostawało w niej na dłużej i zaczynało mieszkać razem z Andym, dopóki wydawali mu się wystarczająco ciekawi… To on dzięki swojej sławie wskazywał, kto wyrośnie na kolejną gwiazdę undergroundowej kultury. Nic dziwnego, że wielu było gotowych oddać wszystko, żeby się tam dostać.

Chociaż budynek, w którym znajdowała się Fabryka już nie istnieje, jej legenda trwa. Sięgnął po nią ponad dziesięć lat temu Krystian Lupa i tak powstało „Factory 2" — spektakl odkrywający, jak naprawdę wyglądało życie mieszkańców kultowej pracowni Warhola. „Oni wiedzieli, że mogą wszystko zyskać i wszystko stracić, że mają jedną scenę do zaimprowizowania i albo stworzą tę rzeczywistość, albo nie. Nieszczęście czy branie na litość w ogóle się nie liczyło. Byłeś skreślony, jeżeli ujawniłeś, że jesteś słaby, że nie umiesz w dowolnej chwili zbudować czegoś interesującego. Czegoś, co by Andy'ego zachwyciło i co by kupił", powiedział Lupa.

Jak wyglądało Factory? Kiedy znajdowało się w swojej pierwszej lokalizacji, w rozpadającym się budynku na 47. ulicy na Manhattanie, gdzie czynsz wynosił sto dolarów rocznie, było całe srebrne - jego ściany pokrywała błyszcząca folia, na środku stała sofa. Nie było tam wielu mebli, żeby zapewnić mieszkańcom wystarczająco miejsca na trwający przez cały czas spektakl, nakręcany wszystkimi możliwymi używkami.

Zobacz zdjęcia: „Srebrny wiek. Zdjęcia z Fabryki Warhola"

Żeby lepiej poczuć atmosferę tego wyjątkowego miejsca Lupa stworzył specjalną dekorację, dokładnie odzwierciedlającą wygląd Fabryki. Jeśli zobaczysz jakiekolwiek archiwalne zdjęcia przekonasz się, że obie przestrzenie są niemal identyczne. Przez lata dekoracja była wykorzystywana w 7-godzinnym spektaklu, a teraz, na razie na około półtora roku, trafiła do Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie.

Krystian Lupa, reżyser spektaklu „Factory 2". Zdjęcia: Rafał Sosin

„Dekoracja została nam wypożyczona przez Teatr Stary w Krakowie, a potem dostosowaliśmy ją pod okiem Krystiana Lupy do naszych warunków. Wykorzystaliśmy tylko elementy z głównej sceny i dodaliśmy ekrany boczne, na których pojawiają się fragmenty przygotowań do spektaklu i sceny improwizacji", powiedziała nam koordynatorka wystawy, Betina Fekser i dodała: „Widzowie mogą usiąść na kopii kanapy Warhola, dotknąć ścian, wybrać to, co chcieliby zobaczyć na ekranach". To niepowtarzalna szansa, żeby przenieść się w czasie i przez chwilę poczuć unikalny klimat Nowego Jorku sprzed lat, kiedy był mekką dla artystów, którzy mieli kluczowy wpływ na współczesną sztukę. 

Przeczytaj też:

Tagged:
Factory
Andy Warhol
Kultura
krystian lupa