7 filmów o dorosłości, które trzeba obejrzeć

Jak (nie) dojrzewać po swojemu zobaczysz na Festiwalu Netia Off Camera.

tekst Mateusz Góra
|
29 Kwiecień 2016, 1:25pm

kadr z filmu

W jaki sposób dorosnąć i zostać sobą? Jak nie poddać się presji społeczeństwa? Pewnie każdemu z nas te pytania pojawiły się w którymś momencie z tyłu głowy. Odpowiedzi na nie szukają też bohaterowie filmów w sekcji Tylko dla dorosłych? festiwalu Netia Off Camera, który odbędzie się od 29 kwietnia do 8 maja w Krakowie. Jej pomysłodawca, Grzegorz Stępniak, opowiedział nam o buntownikach, którzy ostentacyjnie nie chcą jeszcze powiedzieć o sobie, że należą do świata dorosłych.

Skąd pomysł, żeby stworzyć sekcję filmów o dorosłości?
Pomysł wynika z obserwacji zmian w kulturze i społeczeństwie. Z jednej strony starzejemy się, z drugiej postępuje infantylizacja społeczeństw, co wiąże się z coraz późniejszym i niechętnym wkraczaniem w dorosłość. Nie jest ona już określana przez wiek, staje się tworem kulturowym.

Bohaterowie tych filmów zapierają się jednak nogami i rękami przed byciem dorosłymi…
Chcieliśmy pokazać filmy, które zaburzają utarty sposób rozumienia dorosłości. Bohaterowie wymykają się potrzebie odniesienia sukcesu zawodowego i osobistego, stabilizacji, założenia rodziny, posiadania dzieci, dojrzewania w okresie biologicznej dorosłości. Z tych filmów wyłania się też problem ostentacyjnej niedojrzałości ludzi, którzy powinni, według reguł społecznych, zachowywać się poważnie i dojrzale.

Jakie są problemy poszczególnych postaci, które pojawią się w sekcji Tylko dla dorosłych?
Przede wszystkim z różnych powodów, świadomie albo nie, odmawiają wzięcia udziału w dorosłym życiu. Weźmy na przykład bohaterkę filmu „Mistress America" Noaha Baumbacha. Kino amerykańskie przyzwyczaiło nas do tego, że niedojrzałość jest czymś pozytywnym w przypadku chłopaków, natomiast w przypadku dziewczyn staje się powodem do robienia sobie z nich jaj i taniej kpiny. Chciałem przy okazji tego filmu zadać pytanie o genderowe uwikłanie i stereotypy, które stworzyły się wokół tematu niedojrzałości. Co sprawia, że postrzegamy ją inaczej w przypadku kobiet, na starcie jako wadę, a inaczej w przypadku mężczyzn, kiedy staje się czymś w rodzaju słodkiego nierozgarnięcia (syndromem Piotrusia Pana)?

Z drugiej strony pokazujemy film, który zrobił furorę na zeszłorocznym festiwalu Sundance, „James White". Tam widzimy dwudziestoparoletniego bohatera, który nagle jest zmuszony wydorośleć pod wpływem zupełnie nowej sytuacji - opiekuje się umierającą na raka matką.

To jednak nie tylko opowieści o „młodych dorosłych"…
Tak, zupełnie innym bohaterem jest 40-letni Kostis z filmu „Suntan", który jest lekarzem, przyjeżdża na grecką wyspę, żeby leczyć jej mieszkańców i pod wpływem dwudziestoparoletnich turystów zaczyna ostentacyjnie przeżywać drugą młodość i zrekompensować swoje kompleksy. W tym filmie najlepiej widać społeczne konsekwencje sytuacji, w której wchodzisz w rolę nastolatka w wieku 40 lat.

Czy filmy w sekcji skupiają się tylko na problemach egzystencjalnych związanych z dorosłością, czy może przyziemne zmagania z brakiem pracy czy pieniędzy też stają się dla bohaterów problemem?
Jasne, aspekt ekonomiczny jest tu bardzo ważny. W świadomości społeczeństwa dorosłość wiąże się z zarabianiem (najlepiej dużych) pieniędzy i karierą, tymczasem bohaterowie tych filmów świadomie odmawiają udziału w wyścigu szczurów albo są totalnymi luzerami, jak bohater „Jamesa White'a" i mają ograniczone środki.

A czego możemy się od nich nauczyć?
Może radosnej anarchii, celebrowania niedojrzałości? Nie musimy postępować tak, jak nam dyktują normy społeczne, możemy rozwijać się własnym rytmem. Dorosłość nie wiąże się z wiekiem, jest kwestią kulturową i z tego zdają sobie sprawę twórcy pokazywanych w ramach sekcji filmów i ich bohaterowie. Starałem się wybrać filmy, które nie ocierają się o moralizatorstwo, banał albo rygorystyczne nauki. Pokazują różne postaci, które mają problem z samymi sobą, ale funkcjonują w społeczeństwie, bez kategorycznego podporządkowania się jego normatywnym zasadom. 

@Netia Off Camera

Przeczytaj też:

Tagged:
Film
Kultura