​jak wyglądają randki gejów?

Piotr Trojan, który na podstawie swoich doświadczeń stworzył spektakl „Grind/r”, opowiada nam o tym, jak działa najpopularniejsza aplikacja randkowa dla gejów. Czy różni się bardzo od swojej wersji hetero?

tekst Mateusz Góra
|
08 Marzec 2016, 11:00am

Żródłó: flickr.com/photos/kyletaylor/

Spektakl „Grind/r" w TR Warszawa powstał na podstawie zapisków Piotra, który zaczął używać aplikacji randkowej, żeby znaleźć chłopaka. Szybko bardziej, niż znalezienie miłości swojego życia, zaczęli interesować go ludzie, którzy korzystają z Grindra. Oto zasady świata internetowych randek gejowskich, które nam zdradził.

musisz nauczyć się nowego języka
Na początku nie znałem języka Grindra, wszystkich skrótów, którymi posługują się tam chłopcy. Przez to miałem straszne wtopy, bo nie trafiałem na ludzi, którzy by mi odpowiadali. Z czasem zacząłem się uczyć, jak oszukiwać na zdjęciach i jak się sprawdza, czy ktoś jest bezpieczny, czy nie. Nauczyłem się też granic, do jakich można się posunąć podczas spotkania.

określić jasno swój cel
Kiedy szukałem dla siebie mężczyzny, kierowałem się zdjęciami - jeśli fizycznie dany chłopak mi się podobał, to się z nim umawiałem. Kiedy zmieniłem podejście i wolałem dla zabawy pójść do kina czy na randkę, samo zdjęcie przestało być głównym kryterium.

otworzyć się na różne seksualne doświadczenia
Na początku naiwnie poszukiwałem miłości. Potem zaczęli mnie interesować ludzie, którzy prowadzą dwa życia - oficjalne i to, w którym realizują swoje erotyczne fantazje. Czasem pisali dziwnym językiem albo mieli preferencje seksualne, o którym wcześniej nie słyszałem.

nie dziwić się niczemu
Odkryłem dużo przedziwnych zabaw, które mnie bardzo interesowały i zacząłem się ich uczyć. Zdziwiło mnie też, że ci chłopcy są tak odważni. Mnie wydawało się to czymś mrocznym, dzikim. Po wymianie kilku krótkich zdań, ktoś wysyła zdjęcia z twarzą, bez twarzy, w ubraniu i nago. W ogóle nie wie, komu to wysyła.

trzymać się pewnych zasad
Istnieją zasady, którymi większość się kieruje - jeśli ktoś ci wysyła zdjęcia, to odsyłasz mu swoje, nawet jeśli nie jesteś zainteresowany spotkaniem. Wtedy to jest fair, wiecie przynajmniej, jak wyglądacie.

i godzin
Tak naprawdę szybko możesz zaobserwować, kiedy większość ludzi tam się pojawia i jakie są ich potrzeby. W sobotę większość mężczyzn szuka spotkania na seks, bo mają energię jeszcze po imprezie. W poniedziałek wieczorem z kolei prawie nikogo nie ma. Oczywiście inaczej jest w Warszawie, a inaczej w małym miasteczku. Tam jeszcze pisze się tak, jak ja na początku pisałem - pełnymi zdaniami. Tam jest grzeczniej.

większość pragnie jednak tego samego
Chłopcy, którzy grają w spektaklu są wszyscy, poza mną, heteroseksualni. Pokazywałem im, jak to działa, jak wyglądają takie spotkania, to był dla nich zupełnie nowy świat. Tłumaczyłem im, że w tych wszystkich perwersyjnych spotkaniach podświadomie chodzi o zatrzymanie kogoś na całe życie, że taka myśl pojawia się z tyłu głowy. Dziewczyny z kolei mówią, że przeglądając Grindra czują, że też tak chcą, że miałyby ochotę pójść na takie spotkanie. To dla nich bardzo otwierające.

i czasem to znajduje
Przechodziłem różne stany po założeniu Grindra, od przerażenia, przez fascynacją aż do uzależnienia. Czułem, że muszę się z kimś spotkać, bo mam wolny dzień, wieczór albo się napiłem. To się zmieniało. Z czasem zacząłem czuć znużenie i wtedy poznałem tam chłopaka, chociaż już nie wierzyłem, że mi się to uda. Teraz nie mam potrzeby korzystania z tej aplikacji, chociaż muszę przyznać, że spotkałem tam dużo fajnych ludzi. Mnie się udało poznać kogoś na dłuższą metę, więc na pewno wielu się udało.

Wychodzi więc na to, że Grindr pod pewnymi względami niewiele różni się od Tindera — to czasem dość brutalny świat oparty na dobrze wyselekcjonowanych zdjęciach i umięśnionych ciałach, ale zawsze jest światełko w tunelu. Liczymy, że takich szczęśliwych zakończeń będzie więcej!

Więcej informacji o spektaklu znajdziesz tu

Przeczytaj także:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcie: Flickr/KyleTaylor

Tagged:
Grindr
TR
randki
płeć
театр
piotr trojan