2015: hip hop na srebrnym ekranie

Jeśli uznamy serial Imperium za nową „Dynastię”, to czy „The Get Down” będzie nowym „Dallas”? Zapowiada się masa nowych filmów i seriali, a filmowcy znów szukają inspiracji w hip hopie.

|
21 Maj 2015, 4:35pm

2015 już okazał się dobrym rokiem dla hip hopu. Nie minęło jeszcze pół roku, a Drake i Kendrick Lamar już uraczyli nas nowymi albumami, nadchodzi nowy krążek A$AP Rocky'ego At.Long.Last.A$AP, a Kanye West niedługo ma być główną gwiazdą festiwalu Glastonbury (jako drugi hiphopowiec w historii). A hip hop, we wszystkich formach, rządzi nie tylko muzycznie, ale przejmuje też kina i Netflix. Kultura hip hop wdała się w pikantny romans z kinematografią i ten filmowy gatunek wygląda świetnie. Ba, nigdy nie wyglądał lepiej!

Na przykład Dope, ironiczny komediodramat o dorastaniu. Głównym bohaterem jest rapowy nerd Malcolm (Shameik Moore), który idzie na Harvard. Niestety, zadziera z niewłaściwą ekipą i ląduje z wielką torbą koksu, który musi sprzedać. Ukochaną Malcolma gra Zoë Kravitz, a jego głównego przeciwnika — A$AP Rocky. W filmie występują również Forest Whitaker, Chanel Iman i Tyga. Już sama obsada zapewniła filmowi rozgłos, a fani wyczekują go na długo przed premierą. Dodajmy, że Pharrell jest odpowiedzialny za pół ścieżki dźwiękowej i Dope zyskuje kolejne 100 punktów do respektu. Film był hitem na tegorocznym festiwalu Sundance, a pierwsze recenzje porównują go do Wrednych dziewczyn.

Shameik Moore (który wcześniej tańczył w teledysku Soulja Boya Tell'em), jest też w obsadzie nowego serialu Netflixa, The Get Down, który reżyseruje Baz Luhrman (Wielki Gatsby). Akcja rozgrywa się pod koniec lat 70., a głównymi bohaterami są nastolatkowie, których życie zmienia się raz na zawsze. Tłem historii jest przestępczość, bieda i kiełkująca scena hip hopowa. The Get Down ma być gotowy w 2016. Być może wypełni nam pustkę, która pozostanie po obejrzeniu kolejnego sezonu Imperium. Jeżeli przez ostatni rok żyłeś w dżungli — Imperium już przeszło do historii telewizji.

Głównym bohaterem Imperium jest Lucious Lyon (Terrence Howard), hip hopowy magnat i szef wytwórni. Jego synowie marzą o przejęciu biznesu wartego miliony dolarów. Od Rity Ory do Naomi Campbell — lista gościnnych występów gwiazd wygląda jak lista gości na galę Met. Nie zabrakło również kilku bardzo niespodziewanych ról (Courtney Love). W Stanach Zjednoczonych serial przyciągnął średnio 16,7 milionów widzów. Jeśli wziąć pod uwagę tylko dorosłych Afroamerykanów, to ostatni odcinek sezonu miał lepszy wynik od finału Super Bowl (niemalże o jedną trzecią). Krążą plotki, że drugi sezon ma reżyserować Spike Lee. Właśnie powstaje jego inny projekt, film Chiraq, ze zdobywcą Oscara i raperem Commonem w roli głównej.

Latem do kin wejdzie również film biograficzny o NWA — Straight Outta Compton. Zwiastun jest przykuwającym uwagę miksem imprez, protestów i konfliktów z policją, a także scen pokazujących wydarzenia po zabójstwie Rodneya Kinga (co może być ważne dla współczesnego widza). Film odnosi się zarówno do 1991 roku, jak i do aktualnych wydarzeń w Ameryce. To idealny moment na długo wyczekiwaną premierę.

Lata 90. i wczesne 2000. może i zostały okrzyknięte złotym okresem dla rapu w filmach, dzięki takim filmom jak Juice, Boyz N Da Hood (Chłopaki z sąsiedztwa), Set It Off (Desperatki) czy Menace II Society (Zagrożenie dla społeczeństwa), ale to filmy z nadchodzących dwóch lat zapowiadają się obiecująco i są potrzebne. Różne strony hip hopu — od zabawniejszych do tych komentujących politykę — będą widoczne w różnych formach sztuki. Czeka nas nawet rap na Brodwayu (hiphopowy musical Russella Simonsa, The Scenario, rusza w przyszłym roku).

Chuck D kiedyś powiedział, że hip hop jest jak „CNN Czarnej Ameryki", ale co jeśli jest czymś więcej? Co jeśli jest też jak Mad Man i Wredne Dziewczyny? Przygotujcie się, bo rewolucję na pewno zobaczycie w telewizji.