biednale 2017

Na początku Biednale, czyli zdjęcia obiektów napotkanych przez pracowników Fundacji Bęc Zmiana, ograniczało się do albumu na Facebooku. Teraz możesz wysłać swoje zdjęcia i wygrać nagrodę.

tekst Mateusz Góra
|
25 Kwiecień 2017, 4:05pm

Biednale 2015, odsłona letnia: działanie w przestrzeni publicznej. Metal i poliester. Autor: pan Władek.

Każdy z nas robi takie zdjęcia smartfonem albo małym analogowym aparatem, jeśli jest fotografem-zajawkowiczem. Absurdalne twory, pojawiające się nieoczekiwanie w przestrzeni publicznej najczęściej w związku z różnymi naprawami i remontami, czasem są wizualnie fascynujące i nie możemy się oprzeć, żeby je uwiecznić. Kierując się potrzebą gromadzenia dokumentacji takich wyjątkowych (i bardzo niedocenianych przez świat sztuki) obiektów, pracownicy Fundacji Bęc Zmiana stworzyli album na Facebooku, oczywiście nazywając go „Biednale". W tym roku idą o krok dalej. Biednale 2017 będzie prawdziwym wydarzeniem, które odbędzie się w Noc Muzeów 20 maja w siedzibie Fundacji przy ul. Mokotowskiej 65 w Warszawie. Zostaną wtedy zaprezentowane wybrane zdjęcia nadesłane przez ludzi. Jeśli chcecie, żeby praca najczęściej anonimowego i niekoniecznie artysty doczekała się uznania, na jakie zasługuje, możecie wysyłać zdjęcia na adres matylda@beczmiana.pl do 7 maja. My zapytaliśmy Elżbietę Petruk z zarządu Fundacji o to, skąd wziął się pomysł na pierwsze polskie Biednale.

Biednale 2014: bez tytułu, interwencja, Dom Handlowy Jubilat

Czy to pierwsze Biednale?
Po raz pierwszy przygotowujemy je w takiej formie. Ogłosiliśmy open call i każdy może przysłać nam swoje zdjęcie.

W jakiej formie istniało więc wcześniej Biednale?
Na naszej stronie na Facebooku jest album, który nazywa się „Biednale". Biednale, bo bez budżetu. Tam jest wprawdzie tylko część zdjęć, które do tej pory zbieraliśmy na własny użytek, a które dobrze oddają charakter tego projektu. Są to głównie obiekty napotykane w przestrzeni.

Skąd pomysł, żeby stworzyć open call i przenieść Biednale do rzeczywistości?
Do tej pory to była taka nasza zabawa, zawsze nas to fascynowało i mieliśmy z tego dużo radości, dlatego chcemy to rozwinąć i wciągnąć w takie zbieractwo innych. Niektóre zdjęcia są naprawdę intrygujące. Tworzyliśmy do tych zdjęć podpisy tak, jakby były prawdziwymi dziełami sztuki funkcjonującymi w oficjalnym obiegu, na przykład „bez tytułu, obiekt/instalacja z metalu, autor nieznany, 2016". W końcu to rzeczywistość dostarcza najwięcej inspiracji do działań artystycznych. 

Biednale, nieoficjalne otwarcie sezonu 2016 Warszawa, Ochota, fot. Adela Madej

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Czy autor którejś z tych instalacji się kiedyś odezwał?
Nie, za to my sami czasem znajdujemy autora, bo na przykład jesteśmy świadkami tego, jak taka instalacja czy działanie powstaje. Raz zdarzyło mi się, że pan ochroniarz na moich oczach zrobił coś interesującego, zapytałam go więc, jak się nazywa i go podpisaliśmy.

Niektóre z tych obiektów nie są jednak wyłącznie dziełem przypadku, ale ozdobami specjalnie stworzonymi dla swojej wartości estetycznej.
My oczywiście odbieramy te obiekty trochę niezależnie od intencji osoby, która je stworzyła albo też siły, która je wywołała, bo to nie zawsze są ingerencje ludzkie, a już na pewno rzadko są intencjonalne czy celowe. Wiadomo, że dzieło sztuki żyje po stworzeniu swoim życiem (śmiech) i jego odczytywanie zmienia się w zależności od kontekstu i czasu. Odnotowujemy oczywiście wartość estetyczną, jeśli taka jest, ale bardziej przyciąga nas coś z zaskoczenia i swoją dziwnością. To, że my dostrzegamy w czymś coś interesującego zależy od naszej specyficznej wrażliwości i takiej czujności, dlatego zrobiliśmy open call. Chcemy się przekonać, czy inni ludzie też patrzą tak na rzeczywistość i dostrzegają podobne ciekawe rzeczy. Zresztą nasza działalność opiera się także na tej słynnej „próbie odpowiedzi na pytanie", poszukiwaniu form i sposobów, w jakich sztuka objawia się i działa w tak zwanej rzeczywistości, w  normalnym życiu, poza oficjalnym dyskursem galeryjnym. 

Biednale 2012, pierwsze odkrycie, autor nieznany, chyba jakiś budowlaniec

Co stanie się ze zdjęciami przysłanymi przez ludzi?
W Noc Muzeów organizujemy wystawę w naszej księgarnio-galerii na Mokotowskiej 65. Potem przyznamy najlepszej pracy Grand Prix, a nagrodą będzie jakiś artefakt z naszej piwnicy. Mamy tam bardzo dużo ciekawych rzeczy, które zostały po różnych projektach. Prawdopobnie to wszystko mogą być także dzieła sztuki.

Biednale 2014: bez tytułu (Absorpcja), działania na obiektach

Więcej informacji znajdziecie tutaj. 

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
Fotografia
sztuka
bęc zmiana
biednale