gemma, kochamy cię, naprawdę, jak my cię gemma kochamy!

Kiedy śmietanka towarzyska branży goszcząca na tegorocznym Mediolańskim Tygodniu Mody zgromadziła się na pokazie Prady, niewielu z zebranych było w stanie przewidzieć czego staną się świadkami...

tekst Lynette Nylander
|
19 Wrzesień 2014, 12:35pm

Mitchell Sams

Światła przygaszono, tłum się wyciszył, a pokaz otworzyła stylizacja, którą prezentował na sobie nie kto inny jak supermodelka Gemma Ward. Przeszła powoli po wybiegu w szykownym dwurzędowym płaszczu w kolorze granatowym i w dobranych do niego karmelowych czółenkach, ku wielkiej radości swoich fanów i miłośników mody z całego świata. Zdawałoby się, że jej nieobecność trwała niemalże wieki (w rzeczywistości sześć lat), a jedynymi okazjami do zerknięcia na modelkę, jakie zyskaliśmy w tym czasie, były jej krótkie występy w filmach takich jak Piraci z Karaibów czy Wielki Gatsby. Gemma wzięła wolne, by nacieszyć się życiem. Założyła także rodzinę, gdy w 2013 roku urodziła się jej córeczka Naia.

Obdarzona eteryczną urodą lalki Ward uosabiała sobą ducha połowy poprzedniej dekady, obok swych wielkookich koleżanek w typie Snejany Onopki, Jessici Stam czy Sashy Pivovarovej. Lecz to właśnie Gemma miała w sobie to coś, o czym można było się doskonale przekonać obserwując jak gromadzi oferty reprezentowania w kampaniach marek pokroju... Uważajcie... Calvin Klein, Burberry, Dolce and Gabbana, Valentino, Dior, Louis Vuitton, Hermes lub wspomniana już Prada, między innymi. Co, według szacunków Forbesa z 2007 roku, przyniosło jej zyski rzędu trzech milionów dolarów. Jeśli chodzi o jej pamiętne sesje dla i-D, wystarczy wspomnieć okładkę The Offspring Issue, na której pojawiła się przystrojona różami. A któż mógłby zapomniećBoys II Men Issue z lutego 2008 roku, w którym pojawiła się wraz z koleżanką-supermodelką z epoki - Lily Donaldson, prezentując się na okładce w zmysłowej czarnej bieliźnie. W tym samym numerze udzieliła także rady godnej mędrca: Kiedy masz jakiekolwiek wątpliwości, puść oczko, pokaż victorię i wydmij wargi.

Gdy świat pochwycił wieść o jej powrocie, Twitter zapłonął komentarzami. Każdy, od Bryanboya przez Angelicę Cheung zVogue China do współpracującej z i-D redaktorki Julii Sarr Jamois, wyrażał swoje podekscytowanie powrotem Australijki i podkreślał jej uniwersalną atrakcyjność i wpływ na światową modę. Cóż powiedzieć, gdziekolwiek się kryłaś, Gemmo, tak cieszymy się, że wróciłaś. I prosimy - nigdy już nas nie opuszczaj!

Kredyty


Tekst: Lynette Nylander
Zdjęcie: Mitchell Sams
Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebooku, śledź nas na Twitterze i Instagramie.

Tagged:
FASHION WEEK
prada
opinie
Gemma Ward