Reklama

mariusz przybylski, chirurg

W swojej nowej kolekcji projektant zatrzymuje błędne koło kupowania i wyrzucania, dokonując karkołomnego przeszczepu tkanin.

tekst i-D Staff
|
18 Wrzesień 2015, 4:00pm

Kadr z filmu „Transplantacja”

Dwa projekty, które pokazał dziś Mariusz Przybylski, wyglądają naprawdę obiecująco. Zostały stworzone z fragmentów ubrań, które pierwszą młodość mają już dawno za sobą — można nazwać je odpadami, pochodzą z sortowni ubrań.

Projekt z kolekcji „Transplantacja" Mariusz Przybylski

Projekt z kolekcji „Transplantacja" Mariusz Przybylski

Stare ubrania podlegają dekonstrukcji, aby następnie stać się częścią nowej całości. Tkanina jest tu nie tylko tkanką, ale też inspiracją.

„Wspólnym mianownikiem wszystkich sylwetek, stworzonych na potrzeby 'Transplantacji' jest pragnienie przedłużenia modowego życia odzieży używanej, poprzez wykorzystanie wybranych jej elementów na potrzeby tzw. mody wysokiej. To kolekcja z przeszłością, ale w pełni nowa i nowoczesna" - wyjaśnia ideę, a także nazwę projektu designer.

Przybylski we współpracy z firmą zajmującą się recyclingiem tekstyliów stworzył 15 sylwetek składających się na minikolekcję „Transplantacja". W całości zobaczymy ją na wybiegu dopiero 29 października, tuż przed pokazem regularnej kolekcji projektanta.


Kredyty


Tekst: Helena Łygas
Zdjęcia: materiały prasowe