louise ahl

Londyn chyli się ku upadkowi, więc przenosimy się do Szkocji. Witamy w Glasgow!

tekst i-D Staff
|
06 Lipiec 2015, 3:51pm

Gdzie dorastałaś?
W Sztokholmie, w Szwecji.

Czym się zajmujesz?
Jestem choreografką i tancerką.

Co podoba Ci się najbardziej w byciu mieszkańcem Glasgow?
Otwarci, kreatywni, zabawni ludzie. Niesamowite i wspierające środowisko artystów. Najpiękniejszy kot, który mieszka w moim mieszkaniu. Spektakularne widoki, Fritz Welch i akcent. Ta lista nie ma końca…

Co może tutaj inspirować?

Wszystko, szczególnie środowisko związane tańcem od czasów, kiedy Ultimate Dancer przeniósł się do Glasgow.

Czy czujesz się w jakiś sposób odcięta od Londynu i jego artystycznego świata?

Absolutnie nie. W ramach pracy bardzo dużo podróżuje, dzięki czemu inspiruje się innymi miejscami i ludźmi.

Jakie są minusy życia tutaj?
Glasgow jest wciąż częścią Wielkiej Brytanii, haniebnie zarządzanej przez Torysów.

Czy myślałaś, żeby zamieszkać gdzie indziej?
Mieszkałam w wielu krajach, miastach i Glasgow jest zdecydowanie moim ulubionym, więc pewnie tu zostanę!

Jak jest z kosztami życia w Glasgow?

W porównaniu do reszty Wielkiej Brytanii jest tu naprawdę tanio.

Co jest najlepsze w byciu młodym w 2015 roku?
Odpowiem na to pytanie, używając słów autentycznie młodych ludzi (dziesięciolatków), którzy powiedzieli, że po prostu „to niezła zabawa!".

Kredyty


Zdjęcia: Kirstin Kerr