cara delevingne szczerze o zmaganiach z depresją

Modelka i gwiazda „Legionu samobójców” postanowiła otwarcie opowiedzieć o swoich problemach.

tekst Hannah Ongley
|
08 Sierpień 2016, 3:45pm

@caradelevingne

Już wcześniej w tym roku Cara Delevingne oznajmiła światu, że zmaga się z depresją. Jej fani zaczęli się zastanawiać, dlaczego nadal bierze udział w kampaniach Saint Laurent, skoro zapowiadała, że rzuca modeling dla aktorstwa, na co Cara zareagowała emocjonalnymi wpisami na Twitterze. „Mam depresję, a okres, w którym byłam modelką, był dla mnie ciężkim czasem, w którym odczuwałam niechęć do samej siebie" - napisała. „Mam wielkie szczęście, że wykonuję taki zawód, ale nieraz pracowałam tylko, żeby spróbować uciec od rzeczywistości. Niestety kończyło się to tym, że byłam kompletnie wyczerpana". Aktorka i (czasem) modelka przez lata używała swojej pozycji, aby dzielić się przemyśleniami na kontrowersyjne tematy, takie jak znęcanie się nad zwierzętami, molestowanie seksualne w branży modowej, czy beznadziejni dziennikarze, którzy nie traktują jej poważnie. W ostatnim wywiadzie dla Esquire, Cara ujawniła szczegóły dotyczące jej zdrowia psychicznego i przyznała się, że jako nastolatka miała myśli samobójcze.

„Nie miałam już siły. Zdawałam sobie sprawę z tego, jakie mam szczęście i w jak uprzywilejowanej pozycji się znajduję, ale i tak chciałam po prostu umrzeć. Czułam się winna, a wręcz nienawidziłam siebie za takie myśli, to było błędne koło. Chciałam przestać istnieć. Marzyłam, aby wszystkie cząsteczki mojego ciała się rozpadły. Nie chciałam żyć", mówi Cara i dalej opisuje jak próbowała zdusić swój ból. „Uciekałam do lasu, paliłam całą paczkę papierosów, a potem uderzałam głową w drzewo, bo chciałam po prostu stracić przytomność".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Modelka powraca również do przerażających wspomnień, gdy jej uzależniona od heroiny matka, Pandora, znikała gdzieś na całe dnie. Zarówno matce, jak i córce przepisano odpowiednie leki na ich przypadłości, które, jak mówi, uratowały jej matce życie. Jednak Cara w wieku 18 lat stwierdziła, że przestanie je zażywać. „W tamtym tygodniu straciłam dziewictwo, wdawałam się w bójki, płakałam, śmiałam się" - wspomina. „Było wspaniale znowu coś czuć. Nadal miewam doła, ale wolę nauczyć się, jak sobie z tym radzić, niż być zależną od leków". Na szczęście, Cara ma teraz inne sposoby na walkę z depresją - obecnie jest w związku z Annie Clark, znaną jako St. Vincent, która prawdopodobnie podarowała modelce (albo i nie) gigantyczny pierścionek z diamentem.

To wspaniałe, że coraz wiecej gwiazd decyduje się tak otwarcie opowiadać o swoim zdrowiu psychicznym. Swoimi zmaganiami z depresją i stanami lękowymi w ostatnich miesiącach podzielili się ze światem m.in. Olly Alexander z Years & Years, Zayn Malik, Kehlani i Kaytranada. Uzewnętrznianie się na oczach milionów obserwatorów, którzy krytykują każdy ich ruch, z pewnością nie należy do łatwych. Jednak fakt, że znani ludzie mają takie same problemy, jak zwykli śmiertelnicy, może ułatwić nastolatkom radzenie sobie z przeciwnościami losu i dodać im otuchy. Na przykładzie Cary możemy zobaczyć, że depresja nie zwraca uwagi na to, czy ktoś jest biedny czy bogaty, może dopaść każdego.

Przeczytaj też:

Kredyty



Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie via Instagram

Tagged:
depresja
Μόδα
Newsy