cara delevingne: moja biseksualność nie jest epizodem

Po tym, jak orientacja aktorki została podana w wątpliwość, Cara otwarcie wypowiedziała się na temat swoich preferencji seksualnych.

tekst i-D Staff
|
20 Lipiec 2015, 9:10am

W ubiegłym miesiącu Rob Haskell, piszący dla amerykańskiego Vogue'a, zasugerował, że biseksualność Cary nie jest niczym innym jak chwilową fazą. „Cara powiedziała, że jako dziecko czuła się zagubiona w swojej orientacji, a wizja bycia homoseksualną przerażała ją. Jej rodzice sądzą, że fascynacja dziewczynami to jedynie faza i w sumie mogą mieć rację". Czarne chmury zebrały się nie tylko nad prasą, która szybko podkreśliła, że społeczna fobia związana z biseksualnością to znacznie większy problem niż może się wydawać. Stworzono petycję online, domagającą się od Vogue'a publicznych przeprosin. Wirtualny dokument zebrał ponad 13 tys. podpisów. Cara, która aktualnie jest w związku z wokalistką St Vincent, Annie Clark, podczas wywiadu z The New York Times, zaprzeczyła jakiejkolwiek złośliwości ze strony autora artykułu — Roba Haskella, co więcej, dodała, że: „Moja seksualność to nie faza. Jestem kim jestem, tyle". Brawo Cara!

Przeczytaj też przewodnik po dorastaniu dla młodych dziewcząt (autorstwa kogoś, kto nie ma ani odrobiny doświadczenia w doradzaniu).

Tagged:
Cara Delevingne
girlpower
seksualnosc
biseksualność