młodość daje radę

Ludzie listy piszą – szczególnie te do redakcji. Od zawsze o porady i inspiracje prosiliśmy tych bogatszych w życiowe doświadczenie. W czasach współczesnego feminizmu po porcję życiowego life coachingu zwracamy się jednak do Leny Dunham i Tavi Gevinson...

tekst Courtney Eldridge
|
07 Październik 2014, 8:25pm

Todd Cole

Trudno wyobrazić sobie typowego przedstawiciela pokolenia millenialsów, który siada z kartką papieru i pisze list do lokalnej gazety z prośbą o radę. W czasach mediów społecznościowych, zamiast wysyłać pytania do Wujków Dobra Rada, ludzie dzielą się swoimi problemami w statusach na Facebooku czy Twitterze. Ale lajki przy twojej frustracji i nerwach w niczym raczej nie pomogą, prawda? Czasami potrzebujesz wsparcia od kogoś, komu ufasz. Ta potrzeba nigdy nie zniknęła - ostatnio wręcz stała się bardziej widoczna i ma coraz młodszą twarz. Nowe pokolenie potrzebuje odpowiedzi na swoje pytania. I ma nowe pokolenie autorytetów, które ich udziela.

Wejdź na dowolny portal społecznościowy, a zobaczysz, jak popularne stały się filmy Leny. To ona wprowadziła redakcyjny dział porad w XXI wiek.

Nic dziwnego, że nazywana głosem współczesnego pokolenia Lena Dunham, w ramach promocji swojej nowej książki Not That Kind of Girl (częściowo opartej na poradniku, który ją zainspirował - Having It All Helen Gurley Brown), wydała serię krótkich filmów z poradami, która momentalnie okazała się hitem. Nazwisko Leny stało się synonimem szczerości i rozsądnego podejścia do życia. Ona nie jest tylko sławną dziewczyną z telewizji i okładek - jest normalną dziewczyną. Przejście od wyrażania poglądów w książkach i serialach do bezpośredniego kontaktu z fanami to dla niej naturalny ruch. Jej twórczość zawsze mówiła odbiorcom, że „to w porządku żyć po swojemu, być innym od otoczenia i próbować rozgryźć, o co chodzi w życiu". Lena potrafi doradzić mądrze i szczerze - jak najlepsza przyjaciółka. Dziewczynie, która sypia z okropnymi facetami, powiedziała: „Musisz kochać siebie samą, żeby pokochać kogoś, kto mógłby pokochać ciebie. Jeśli masz w sobie dużo negatywnych emocji, pociągają cię ludzie, którzy czują to samo". W innych filmach Dunham porusza też tematy feminizmu i zaburzeń psychicznych - w tym obsesyjno-kompulsywnych. Wie, co przeżywają ludzie, którzy są gnębieni, niezadowoleni z seksu lub czują zazdrość wobec przyjaciół.

Przez lata uważano, że do udzielania porad kwalifikacje ma tylko osoba z dużym życiowym doświadczeniem - zajmowały się tym zazwyczaj dojrzałe pisarki. Ale wejdź na dowolny portal społecznościowy, a zobaczysz, jak popularne stały się filmy Leny. To ona wprowadziła redakcyjny dział porad w XXI wiek - przystosowała go dla pokoleń, które nigdy nie znały takich postaci jak Dear Abby. Pomyślcie o tej najsłynniejszej rubryce z USA, którą w 1956 roku rozpoczęła Pauline Phillips (do tej pory prowadzi ją jej córka). Całe pokolenia wychowały się na jej wcale niegłupich - choć grzecznych i konserwatywnych - poradach. 14-latce, która pytała, czy powinna już wysyłać po spotkaniach pisemne „dziękuję", odpowiedziała: „Słuchaj swojej mamy, próbuje ci powiedzieć coś bardzo ważnego. Jeśli ludzie są dla ciebie mili, ich troska i życzliwość powinny być docenione listem z podziękowaniami". Chociaż może jest to i mądra rada, Abby brzmi raczej jak emerytowana nauczycielka niż twoja ulubiona kumpela.

Żeby jeszcze wyraźniej porównać wczoraj i dziś, pomyślcie o mentorce Dunham ?' Norze Ephron. Tak jak Lena, nie była profesjonalną redaktorką działu porad, ale raczej mieszaniną wszystkich pisarskich profesji: dziennikarki, scenarzystki, powieściopisarki, eseistki itd. Chociaż protekcjonalny ton pojawiał się w jej tekstach, od kiedy tylko skończyła szkołę i zaczęła pracę reporterki, w miarę rozwoju kariery jej słowa stawały się szanowanymi życiowymi mottami. Zbiory najsłynniejszych cytatów Ephron wydano jednak dopiero po jej śmierci w 2012 roku. Zawierały takie perełki jak: „Bądź bohaterką własnego życia, a nie jego ofiarą". Szczerość Ephron przyciągnęła do niej miliony ludzi, ale musiała czekać całe swoje życie, aby zaczęli jej słuchać.

Potrzebny był ktoś, kto zmieni zasady gry i pokaże, czego potrzebowaliśmy od prasowego poradnictwa: zrozumienia i trafności. Tym kimś mogła być Cheryl Strayed, która prowadzi słynną kolumnę „Dear Sugar" w magazynie „The Rumpus". Znana jest szerzej dzięki swojej książce Dzika droga, którą zekranizowano z Reese Witherspoon w roli głównej (premiera w Polsce w marcu 2015 roku - red.). Strayed nie była może tak młoda jak Dunham (ani tym bardziej jak Tavi Gevinson), gdy wkroczyła na poradnikową arenę. W 2010 roku w wieku 41 lat przejęła kolumnę „Dear Sugar", ale okazała w niej swoją empatię, zrozumienie i nietuzinkowość. Nie była kolejnym tajemniczym głosem z gazety, który mówił ci, co robić. Ona naprawdę się o ciebie martwiła.

W artykule o Strayed pt. „Doradczyni, której było nam trzeba" magazyn „The New Yorker" pisał: „Felietonista prowadzący dział porad ukształtował się w prasie jako autor, zazwyczaj kobieta, który pisał do dziewcząt, zachęcając je do porządności i dobrych manier oraz ucząc praktycznych rozwiązań. Ale pojawienie się feminizmu podniosło poziom trudności i pytań, i odpowiedzi… Jeśli popularność Strayed ma o czymś świadczyć, to o tym, że czytelnicy są teraz spragnieni indywidualnego podejścia".

Gevinson ma tylko 18 lat, ale kobiety o 10, i więcej, lat starsze od niej (równie często jak jej rówieśniczki) biorą sobie do serca jej mądrości. Zyskała uznanie dzięki swojemu luzowi, szczerości i życiowemu, dziewczęcemu podejściu.

Trudne lata początku XXI wieku przyniosły zapotrzebowanie na błyskawiczne odpowiedzi. A te od Strayed nigdy nie były zbyt łatwe ani jednoznaczne - zachęcała do poznawania samego siebie albo do zmiany sposobu myślenia. W odpowiedzi na pytanie kobiety, która potrzebowała pomocy przy decyzji, czy powinna być z mężczyzną, w którym zakochała się przez internet, czy jednak pozostać z mężem i ich małymi dziećmi, Cheryl zapytała: „Czy w twojej głowie nie zapala się żadna kontrolka, gdy mówisz, że mężczyzna, którego od roku znasz przez internet, sprawia, że czujesz się spełniona? Czy nic nie dzwoni ci z tyłu głowy, gdy piszesz, że pomiędzy tobą a twoim mężem polepszyło się, odkąd zaczęłaś ten romans?". To już nie była Droga Abby. Świadome i odważne poglądy reprezentowane m.in. przez Strayed przygotowały grunt pod kolejne młode osobowości, których rad chcemy słuchać. Bo są takie same jak my i przechodzą w życiu przez to samo bagno.

Gevinson ma tylko 18 lat, ale kobiety o 10, i więcej, lat starsze od niej (równie często jak jej rówieśniczki) biorą sobie do serca jej mądrości. Prymuska modowej blogosfery, redaktorka magazynu i aktorka zyskała uznanie dzięki swojemu luzowi, szczerości i życiowemu, dziewczęcemu podejściu. Porady Gevinson dozowane oszczędnie w filmikach, na czatach i w artykułach w jej własnym magazynie Rookie zachęcają czytelniczki do bycia po prostu sobą - ale nie w tandetny sposób à la „każdy jest wyjątkowy". Gevinson chce, żeby jej czytelnicy przestali się martwić tym, co powinni robić, a robili to, co chcą. I to właśnie zejście z pretensjonalnego tonu nadaje młodym autorytetom takiej wartości.

To wcale nie działa tak, że uprawnione do udzielania porad są tylko młode celebrytki jak Lena i Tavi. Robią to również twoi sąsiedzi, twoja siostrzenica i pewnie ty sam. Całe zastępy młodych ludzi, którzy dorastają w epoce kultu „zrób to sam" i takich stron jak Rookie, przenoszą swoje umiejętności, doświadczenie i wiedzę do sieci.

W czasach feminizmu, przyjaźni i związków w świecie rządzonym przez media społecznościowe rady naszych rówieśników mogą być i osobiste, i godne zaufania. A teraz, jak nigdy wcześniej, chcemy utożsamiać się z innymi i im ufać - zamiast słuchać kogoś tylko dlatego, że jest starszy. Wpisz w YouTube'a hasło „jak zerwać z chłopakiem" - zobaczysz, że to naprawdę działa.

Kredyty


Tekst: Courtney Iseman
Zdjęcia: Todd Cole
Stylizacja: Jessica Paster
Włosy: David Gardner / Solo Artists
Makijaż: Jo Strettell / The Magnet Agency kosmetykami Perfekt
Asystent fotografa: Alex Aristei
Specjalne podziękowania dla Casa del Mar w Santa Monica.

[Materiał z i-D nr 322, The Wise Up Issue, zima 2012]

Tagged:
lena dunham
tavi gevinson
Kultura
młodość