modelki i modele muszą płacić za swoje marzenia

Jak wygląda wyzysk w świecie mody?

tekst Wendy Syfret
|
12 Maj 2016, 12:38pm

Większość ludzi zakłada, że modelki śpią na pieniądzach, a ich życie składa się z samych imprez zakrapianych szampanem i darmowych ubrań. Niestety każdy, kto próbował sił w modelingu wie, że nie wygląda to tak różowo. Niedawny raport CNNMoney pokazał, w jaki sposób wiele młodych kobiet i mężczyzn ląduje w dołku finansowym. Oczywiście teoretycznie za kilka dni pracy nad dużym komercyjnym zleceniem mogą zarobić tysiące, ale w rzeczywistości model czy modelka, którzy ciężko pracowali, dostają nieznaczną część tej sumy.

Czym jest prawdziwy luksus?

Dodatkowo większość z nich oddaje 20 procent zarobków agencji. To standardowa umowa, która pomaga pokryć koszty i pozwala agencjom czerpać zysk. Problemy pojawiają się, gdy modelkom i modelom dolicza się dodatkowe, często ukryte koszty, a także gdy nie zwraca się im pieniędzy za przejazdy, zakwaterowanie, zdjęcia i PR. CNN wykazało, że modelkom i modelom dodatkowo potrącano pieniądze bez ich wiedzy, za usługi których nie zamawiali lub nawet nie mieli szansy odrzucić. Wśród przykładów znalazły się typowe, jak wizytówki ze zdjęciami, profil na stronie, po wręcz dziwaczne, jak prezenty dla klientów, a nawet kwiaty, które agencja wysłała pewnej modelce... z okazji jej urodzin.

Asystenci

Jedna z modelek pokazanych w programie dostała 6 tysięcy dolarów za zlecenie warte 30 tysięcy — wszystko przez prowizje, wydatki i opodatkowanie. Jasne, dla kelnera, który haruje za 7 zł na godzinę, taka kwota wydaje się oszałamiająca, ale warto pamiętać, że modelki i modele nie pracują regularnie. Dla wielu z nich pieniądze z jednego zlecenia muszą wystarczyć na kilka miesięcy, w czasie których starają się wygrać kolejny casting. W tym czasie rzadko dostają wsparcie finansowe od agencji. Niektóre z nich oferują zaliczki swoim podopiecznym, którzy borykają się z problemami finansowymi, ale oczywiście są obarczone odsetkami.

W pojedynkę

Wiele z tych potajemnych działań ma miejsce, bo modelki i modele nie są klasyfikowani jako pracownicy, ale raczej wykonawcy zleceń agencji. Przez to nie dotyczy ich prawo pracy i związane z nim korzyści. Nie mają zapewnionej płacy minimalnej, sprawiedliwych godzin pracy, płatnych nadgodzin ani wsparcia związków zawodowych.

Oczywiście nie wszystkie agencje zajmują się wykorzystywaniem modelek i modeli. Wiele z nich działa jak wspierająca rodzina. Mimo to warto pamiętać o brutalnej rzeczywistości, gdy następnym razem zobaczycie jakąś sesję i poczujecie ukłucie zazdrości. Może życie nie jest tak olśniewające, jak zdjęcia z kolorowych magazynów, ale wasza praca przynajmniej gwarantuje stabilność finansową.

Cyfrowy detoks

Kredyty


Tekst Wendy Syfret
Zdjęcie via Flickr
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
modeling
pieniądze
umowa
praca
modelki
zarobki
zatrudnienie
modele
Wyzysk
agencje