vh1 w końcu doceni hip-hopowe dziewczyny

Elitarna impreza została wskrzeszona, żeby rozdać nagrody kobietom.

tekst Emily Manning
|
27 Maj 2016, 6:35pm

Photography Steven Klein

Od połowy lat 00. Hip Hop Honors było dorocznym zgromadzeniem wszystkich gwiazd rapu, podczas którego oddawano hołd tym, którzy wpłynęli na aktualne brzmienie i styl. Inauguracyjna edycja w 2004 roku doceniła Nasa, Fat Joe'go i (dość nieoczekiwanie) Debbie Harry śpiewającą numer TuPaca i modlitwy Public Enemy. Jednak po siedmiu edycjach, w 2010 roku, Hip Hop Honors poszło w zapomnienie.

W tym tygodniu stacja VH1 ogłosiła swoje plany odnośnie wskrzeszenia uroczystości. I podobnie jak Bad Boy extravaganza — który, jak argumentuje Pitchfork, „był właściwie wieczorem kobiet", dzięki Faith Evans, lil Kim i Mary J. Blige — pierwszy po sześciu latach Hip Hop Honors będzie hołdem królowych, które od dawna panują na scenie hip-hopowej.

W oświadczeniu opublikowanym w The Associated Press, VH1 ogłosiło, że show będzie transmitowane na żywo z Nowego Jorku, 11 lipca. „Chociaż nie zapowiedziano jeszcze, kto zostanie wyróżniony", donosi AP. „VH1 oświadcza, że zamierzają w tym roku skupić się wyłącznie na żeńskich pionierkach i tych kobietach, które wyznaczają nowe trendy na polu zdominowanym przez mężczyzn".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Pomiędzy 2004 a 2010 rokiem na galach Hip Hop Honours tylko pięć kobiet stanęło w należnym im blasku. Były to trzy pierwotne członkinie kolektywu Salt N Pepa, MC Lyte i Missy Elliott. Wychodzi na to, że odkąd zawieszono imprezę raperki robiły postępy chyba dla samych siebie (np. debiutancki banger Nicki Minaj —„Pink Friday" wyszedł sześć miesięcy po zamknięciu uroczystości), nigdy też nie doceniono zdaniem wielu najlepszej żeńskiej MC w historii, czyli Lauryn Hill. Obecnie istnieje grono kultowych artystek, których osiągnięcia trochę się już przeterminowały.

Z drugiej strony na rapowej scenie pojawiło się mnóstwo świeżej krwi i VH1 będzie mogło dokonać ekscytującego wyboru. Polecamy Junglepussy, rdzenną mieszkankę Brooklynu, protegowaną Timbalanda — Tink, nawijającą z Londynu Little Simz, Angel Haze (której ogień płonie w Detroit) albo cyborga z LA — Brooke Candy, tak żeby stawka w grze była jeszcze bardziej interesująca.

Mamy nadzieję, że tym razem VH1 zdecyduje się podtrzymać tradycję i będzie kontynuowało przyznawanie nagród kobietom co roku, zamiast na jednym odświętnym wydarzeniu dedykowanemu tylko im.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie: Steven Klein
Stylizacja: Patti Wilson