20 dziwactw w modzie, o których możemy już zapomnieć

Kiedyś były absolutnym hitem, dziś znajdziesz je na dnie kontenerów PCK. Zobaczcie 20 trendów, na punkcie których kiedyś szaleliśmy a teraz wstydzimy się pamiętać...

tekst i-D Staff
|
22 Czerwiec 2016, 1:20pm

Plecak na jedno ramię

Źródło: @mei_ocean

Torba na jedno ramię, szczególnie w trójkątnej wersji, kusiła swoją nowoczesną formą i obiecywała wygodę. Ile pleców zostało pokrzywionych, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że wcale nie jest tak zdrowa dla naszych kręgosłupów, nie wiadomo. Na szczęście wróciliśmy do klasycznych plecaków, które może i się zsuwają czasem z ramion, ale przynajmniej nie wyglądają jak średniowieczna sakiewka na strzały.

Odblaskowe opaski

Źródło: @haley227

Slap bracelets to bransoletki w postaci giętkich pasków z metalu, zakładanych na nadgarstek i ozdobionych kolorowym nadrukiem. Były tanie i stanowiły wielką frajdę, zwłaszcza gdy zakładało się je z odległości, „rzucając" je na nadgarstek. Tanio, a ile zabawy… Łza kręci się w oku, kiedy człowiek wspomina wszystkie festyny z dzieciństwa, na których obowiązkowo musiał zdobyć jedną z odblaskowych opasek w ulubionym kolorze.

Spódnica na spodnie

To prawdziwa zagadka. Czy spodnie miały chronić przed nieprzyjemnym powiewem, który na pewno dopadłby cię, gdybyś założyła tylko i wyłącznie spódnicę, czy raczej celem była możliwość szybkiego pozbycia się owych spodni, w sprzyjających do tego okolicznościach? Prawdziwe wyjadaczki miały spódnicę i spodnie od kompletu, do tego zszyte razem... Jeśli nie pamiętasz, to dlatego, że zawodzi cię pamięć.

Koszule w płomienie

Źródło: Instagram

Co w duszy, to na koszuli. Tak można określić podejście do mody fanów koszul (najczęściej letnich, z krótkim rękawem) w wielkie nadruki. Dominowały piekielne płomienie, chociaż pojawiały się też bardziej interesujące wzory - ogromne wilki, czaszki czy motocykle. To był obowiązkowy element garderoby prawdziwego osiedlowego twardziela, który chciał pokazać swoje pasje, nosząc je na klacie i plecach. 

Sztruksy

Źródło: Instagram

W latach 90. sztruksy mogłeś znaleźć w szafie każdego nastolatka. Krążyło przekonanie, że są praktyczne i wytrzymałe, chociaż z każdym praniem stawały sięw dziwny sposób coraz bardziej sztywne i szybko traciły kolor. Symbolem buntu stały się brązowe, sztruksowe dzwony, tęskne wspomnienie kultury hippisowskiej z lat 60. Za to największym dowodem wyobraźni oczywiście były klasyczne, szerokie jeansy ze sztruksowym klinem na kolanach. W końcu wszyscy mieli ich już po dziurki w nosie.

Spinki do włosów-motylki

buterfly.jpg

Źródło: Instagram

Gdy już użyłaś prostownicy, lokówki, karbownicy i wałków elektrycznych, elementem kończącym były spinki-motylki. Jeśli mogła nosić je Buffy, mogliśmy nosić i my... 

Zmywalne tatuaże

Źródło: Instagram 

Tego, czemu myśleliśmy, że tatuaże z pokemonami, które ścierały się ze skóry już w kilka godzin, były dobrym pomysłem - nie zrozumiemy nigdy. I wy też się nie starajcie.

Rękawiczki bez palców  

Źródło: @bill_kaulitzfans

Michael Jackson, Karl Lagerfeld i Madonna zdołali sprawić, że rękawiczki bez palców, jakimś cudem, wyglądały dobrze. My nadal nie potrafimy, koniec, kropka. Może dziś wydają się praktyczne, bo można w nich używać smartfonów, ale co przemawiało za ich popularnością 10 lat temu? W snejka można było grać i w normalnych rękawiczkach. Rękawiczki bez palców idealnie pasowały do kreacji chłopaków z boysbandów i może lepiej, żeby zostały w tym świecie. 

Bluzy z nadrukami z Tumblra

Źródło: @liveheroes

Kilka lat temu nastąpił krótki szał na bluzy pokryte nadrukami z tumblra, jak na przykład nostalgicznym ujęciem z bajki, wielkim Furbym, psychodelicznymi kotkami... Do wyboru do koloru, każdy mógł znaleźć coś dla siebie na stronach sklepów, które nawet nie miały zdjęć prawdziwego produktu — mogliśmy podziwiać tylko prototypy, które wyglądały jak sklejone w Paincie. Po otwarciu przesyłki okazywało się, że prawdziwe bluzy też tak wyglądały: nadruki były koślawe, otwory na głowę i ręce przymałe, a materiał „najwyższej jakości" okazywał się śliską, grubą płachtą poliestru. Idealne, jeśli ktoś szukał domowej sauny. Na szczęście szybko zniknęły, wyparły je produkty lepszej jakości.

Bojówki

Bojówki to temat rzeka, chociaż właściwie występowały niemal wyłącznie w dwóch odmianach: zgniłozielonej i moro. Nosili je jednak wszyscy - od punków, przez fanów reggae po chłopaków w przyszłości marzących o karierze w wojsku. Dziewczyny też je lubiły, Reni Jusis pojawia się nawet w nich w klipie do swojego hitu, „Zakręcona". To być może najbardziej integrująca zupełnie różne środowiska część garderoby. No i ich kieszenie mieściły wszystko: discmana, klucze, ceglasty telefon, ściągi, flamastry, portfel, przekąski... 

Spódnice ze sklepów indyjskich

2 kiece.jpg

Źródło: @longbeach_tokyo

Bogactwo wzorów i kolorów skusiło niejedną dziewczynę, chociaż niektóre nie miały bladego pojęcia, o co chodzi z Bollywood. Falbaniaste, długie kiece, aplikacje z lusterek, gradienty i hipisowskie łaskotanie frędzlami po kostkach pozwoliło zaadoptować asortyment india shopów do miejskiego streetwearu lat 90., skonstruować podwaliny przejątego przez sieciówki stylu boho i przyczyniło się do poprawy czystości zamiecionych za długimi spódnicami ulic.

Welurowe dresy

Kadr z filmu „Wredne dziewczyny"

Czerwone i żółte, różowe i zielone, pomarańczowe, fioletowe, niebieskie... Wraz z nadejściem nowego tysiąclecia, dzięki Juicy Couture, świat powitał welurowe dresy we wszystkich (dosłownie) kolorach tęczy. Dodatkowe punkty do hype'u, jeśli twoje dresy miały twoje imię, wysadzane kryształkami Svarovskiego.

Zegarki Baby G

W latach 90. na urodziny, gwiazdkę, komunię itd. dostawało się właśnie Baby G. wyprodukowane przez Casio (które tworzyło też, między innymi, kalkulatory). Dziś nadal nie stać nas na „zegarek dla dorosłych", więc może Baby G powinny wrócić? Grafika z biegającym ludzikiem była taka super… no i Natalia Kukulska w 1997 roku była ich twarzą!

Rzemyki

Źródło: @wrap.me.up

Każdy z nas z pewnością miał takie koleżanki, któe nosiły na oko 15 rzemieni na szyi i jakieś 50 na rękach. A może sami ulegliście rzemykomanii? Oczywiście skarby były związane na supeł i nigdy nie można było ich zdjąć, w związku z czym rzemienie i zardzewiałe wisiorki przeżywały różne przygody, od kąpieli w morzu po imprezy. Bardziej elegancką wersją były gumowe „naszyjniki" z wisiorkami, które najczęściej kupowało się na dziwnych stoiskach podczas szkolnych wycieczek. Wzory wisiorków były przeróżne: od motywów religijnych, po logo „Big Brothera" i listek konopii.

Kaszkiety

2pac.jpg

Źródło: Instagram

Dziś trudno pojąć, jak w ogóle do tego doszło, że dziadkowy kaszkiet z kangurem Kangol święcił triumfy popularności. Nie wiadomo czy to bardziej zasługa Jamiroquaia (jego nakrycia głowy to wstydliwa sprawa...) czy Eminema — jedynego prawdziwego, białego rapera? Kaszkiet wędrował i wędrował po głowach różnych około hip-hopowców (przeżywając najdziwniejsze wcielenia, w tym to różowe, angorowe i związki, np. z wielkimi, złotymi łańcuchami z emblematem „$" na szyję), by w końcu znaleźć bezpieczną, wieczną przystań na głowie Samuela L. Jacksona.

Topy wiązane na szyi

Źródło: @niedoinwestowani

Jeśli nie jesteś właśnie w sklepie z ubraniami dla dzieci i nie szukasz prezentu dla swojej małej siostrzenicy, to zapomnij, że istnieje coś takiego, jak topy wiązane na szyi. Kropka. No, chyba że jesteś niesamowicie wysoką i chudą modelką albo pracujesz w American Apparel (chociaż zazwyczaj obie opcje się pokrywają...).

Buty na kółkach

Źródło: Instagram

Świetne do przyspieszania na krótkich dystansach, np. w drodze na przystanek. Na dłuższą metę od jazdy bolały łydki i kostki, ale kto by się tym przejmował, zadając szyku na osiedlu i w szkole? Adidasy z kółkami w podeszwie były szczytem lansu, trzeba było je sprowadzać przez amerykańskich wujków koleżanek. Kto wie, może jeszcze się nawrócimy i zamiast na hulajnodze, będziemy śmigać w tych butach do pracy?

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Skechersy

fc4ec760-f4e8-0131-6d8f-0aa0f90d87b4.jpg

Źródło: Facebook

Obuwie niezbędne, do poczucia chociaż powiewu amerykańskiego snu nastolatków. Nieważne, że mieszkałaś w Polsce. Sketchersy reklamowały Britney i Christina i po prostu trzeba było je mieć. Teraz niestety firma produkuje bardzo dziwnie wyglądające buty, które mają cię odchudzać w miarę chodzenia. Aha...ok.

Przerobione jeansy

Christina_Aguilera_-_Stripped.jpg

Źródło: Wikipedia

Każda szanująca się dziewczyna musiała mieć parę dzwonów z fantazyjnymi zdobieniami. W modzie było wszytko: kwiatowe aplikacje, hafty, dżety, cekiny, a nawet rzemienie wiązane z boku na dole nogawki. Kliny, czyli trójkątne wstawki z innego materialu na dole dzwonów, też były wielkim hitem. Niektórym mamy dorabiały też fikuśne wstawki z firanek.

Lakiery do włosów z brokatem

4 koczki.jpg

Źródło: Instagram

W jednej drużynie z dziwnymi kosmetykami, jak jednodniowe, niebieskie pianki czy srebrne maskary do kolorowania końcówek warkoczyków i ufolskich koczków grał też lakier do włosów z brokatem. Raczej funkcjonował jako produkt — „kropka nad i" imprezowych stylówek z przedziałkiem-błyskawicą, niż kosmetyk do codziennej pielęgnacji, ale w sumie szkoda, że podłoga u fryzjera lepiła się od brokatu tylko przed sylwestrem.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Lynette Nylander, Patrycja Śmiechowska, Mateusz Góra, Taleksandra Nika Smolińska