björk wydaje nową płytę

Islandzka bogini pracuje nad morzem, w mieście i w górskiej chatce.

tekst VICE Staff
|
03 Sierpień 2017, 2:55pm

„Bardzo się cieszę, że mogę poinformować was o nadchodzącej premierze mojego albumu", napisała na Twitterze Björk, wywołując fale podekscytowania, które długo jeszcze odbijać się będą rykoszetem między fjordami, ludzkimi sercami i zakątkami Internetu. Podpisała komunikat do fanów „z ciepłością" — od dzisiaj kończymy tak wszystkie maile. Informacja nie jest jednak dużym zaskoczeniem - islandzka bogini muzyki i natury od czasu debiutanckiego albumu „Debut" w 1993 roku corocznie wydaje albumy produkowane przez wytwórnię One Little Indian.

Gdy rozmawialiśmy z Björk w Reykjaviku w listopadzie 2015 roku, powiedziała nam o tej płycie. „Pracuję aktualnie nad kolejnym albumem, a wtedy bardzo ważne jest bycie w przestrzeni, gdzie nie masz dostępu do sieci i możesz oddać się instynktowi". Wyznała, że chociaż pisze muzykę w domu, ma małą chatkę w górach, gdzie czasami się wybiera. „Mój tutejszy dom stoi nad oceanem, więc całkiem fajnie jest być jednocześnie w centrum miasta i na plaży - to najlepsze części obu tych światów… Ale jeśli chcę jeszcze bardziej od wszystkiego uciec, wyjeżdżam do górskiej chatki. Przyjmuję gości z którymi współpracuję i jest cudownie, kiedy zostają". Do pracy nad płytą „Vulnicura" w 2015 roku zaangażowała Arcę, jej przyjaciela i kreatywnego współpracownika, jesteśmy więc bardzo ciekawi, jakich innych muzycznych geniuszy zobaczymy tym razem u boku Björk.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Kiedy zapytaliśmy artystkę, z jakimi motywami aktualnie pracuje, powiedziała: „Bardzo często zaczynam w opozycji do poprzedniego albumu, bo na swój sposób się nudzę. Poprzednio wydałam akustyczną płytę nagrywaną na żywo, więc teraz jestem gotowa wypuścić coś będącego kompletnym przeciwieństwem". Sugeruje to, że możemy otrzymać absolutnie nie-orkiestrowy, bardzo elektroniczny krążek, raczej w stylu „Volty" niż „Vulnicury". „Ale wiesz, czy tego chcesz czy nie, zawsze istnieje pewna chronologia w twoich dziełach", kontynuowała Björk, „więc jest jakaś spinająca wszystko oś, której chyba nawet nie jestem świadoma, a kiedy będę miała 90 lat to spojrzę w przeszłość i zobaczę to połączenie między wszystkimi moimi albumami".

Nienazwany jeszcze album można już zamówić w przedsprzedaży.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Frankie Dunn

Tagged:
bjork
islandia
wywiad
Kultura
płyta
współpraca
Skandynawia