Reklama

print: najlepiej sprzedający się (niszowy) magazyn

Rozmawiamy z twórcami tytułu, po który ludzie zapisują się w kolejce.

tekst Steve Salter; tłumaczenie Kacper Kolęda
|
26 Lipiec 2017, 3:25pm

Fotografía Danny Fitzgeral

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D. 

Według samej Angeli Hill z IDEA books pierwsze wydanie magazynu PRINT Fran Burns i Christophera Simmondsa było najbardziej spektakularnym (i najszybciej wyprzedającym się) startem prasowym w historii jednej z ulubionych księgarni branży modowej. Biorąc pod uwagę wszystko, co wypuścili w ostatnich latach (od „Fanpages" Bay Garnetta i Kiry Jollife po „Naked Heartland" Williego Vanderperre'a) faktycznie mają możliwość porównania.

„Ta reakcja aż nas przytłoczyła", wyznaje Fran w mailu do nas. „Kiedy na początku zaczęliśmy dyskusję nad tym, ile egzemplarzy zamówimy w druku, tysiąc wydawał się dużą liczbą. Nie mieliśmy pojęcia, że ktokolwiek je kupi i nawet nie wyobrażaliśmy sobie, że wszystkie się wyprzedadzą. To naprawdę zachęcające, że jest aż tyle osób wciąż interesuje się wydaniami w druku". Co więcej, zamiast być jedną z szeregu gazet w typie przeczytaj-i-wyrzuć dominujących na półkach sklepów prasowych, pierwsze wydanie tego magazynu pięknym wielkim formatem zapakowanym w karton pełen plakatów, wydruków i przypinek. Od samego powstania PRINT wykorzystywał wszystkie atuty oraz namacalność wybranego medium, a kompletne wydanie miało być małym dziełem sztuki. „Kiedy zdecydowaliśmy, że chcemy zrobić czasopismo, było dla nas naprawdę istotne, abyśmy mogli zaoferować autorom i czytelnikom coś naprawdę wyjątkowego", dodaje Fran. „Chcieliśmy, aby ludzie czerpali przyjemność z samego patrzenia na nasz magazyn, z trzymania go w rękach. Ja i Chris jesteśmy całe życie silnie związani z czasopismami; kochamy je i to właśnie życiowa pasja zmotywowała nas nas do stworzenia własnego pisma".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Łącząc wspólną przeszłość, teraźniejszość i potencjalne przyszłe romanse z innymi drukowanymi publikacjami od czasopism niezależnych po ilustrowane magazyny, twórcy PRINT zaprosili do współpracy niektóre z największych nazwisk sztuki, mody i muzyki aby „zrobić coś osobistego - coś naprawdę inspirującego artystów tak, żeby mogli spędzić nad tym tyle czasu, ile potrzeba". Od Johna Watersa i Franka Oceana do Angelo Pennettę i Herley Weir — cała śmietanka branży kreatywnej podjęła wyzwanie, podczas gdy Fran i Chris byli gotowi czekać ile trzeba na wszystkie nadesłane prace. W tej wciąż rozrastającej się branży, która wydaje się być zafiksowana na nieustającym „dalej! szybciej! mocniej!", duet postanowił przesunąć publikację o kilka miesięcy tylko po to, by mieć czas na przemyślenia, korekty i dyskusje. Jak mówi tytuł materiału Joe McKenny'ego o Azzedine Alaïa z pierwszego wydania: „Jest gotowe, gdy jest gotowe", podkreśla Fran. Dobre rzeczy przychodzą do ludzi, którzy na nie czekają. 

Zdjęcia: Colin Dodgson. Stylizacja: Fran Burns.

Pomimo pokaźnej objętości 500 stron, drugie wydanie magazynu wciąż pozostaje wierne zasadzie „100% dobrej treści". Znaleźć w nim można sesję Davida Simsa, okładkę z Ruth May stylizowaną przez Maxa Pearmaina, Jean Campbell w rolii Marii Antoniny okiem Colina Dogsona i Fran Burns, Hugona Scotta dokumentującego nie do końca perfekcyjne sobowtóry Elvisa, Spike'a Jonze'a fotografującego nastoletnich skaterów, oraz Jamiego Hawkeswortha i Joe McKennę fotografujących fałdki na ciele. „Print to jedyny w swoim rodzaju, bardzo żywy, specjalny środek wyrazu", wyjaśnia Fran. Wraz z dołączonymi plakatami, pocztówkami i pinami, to wydanie również zapowiada się na kolejny skarb do przechowywania. Biorąc pod uwagę, że po raz kolejny liczba kopii ograniczona jest do tysiąca, powinniście zarezerwować swój egzemplarz w IDEA Books raczej wcześniej niż później. Ci z was, którzy przegapią publikację, mogą rzucić okiem na zdjęcia z wydania powyżej. Jeśli zaś chodzi o tych, którzy też zapragnęli wydać swój magazyn - „just do it!". Umarł druk. Niech żyje druk!

Zdjęcia: David Sims. Stylizacja: Max Pearmain.

Zdjęcia: Hugo Scott

Zdjęcia: Jamie Hawkesworth. Stylizacja: Joe McKenna.

Zdjęcie: Karim Sadli. Stylizacja: Jonathan Kaye.

Zdjęcia: Spike Jonze

Zdjęcie: Bill Henson

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Steve Salter

Tagged:
print
Format
zdjęcia
magazyn
czasopismo
Christopher Simmonds
idea books
fran burns