geje w czeczenii potrzebują naszej pomocy

Łatwo poczuć bezsilność w obliczu informacji, że ludzie są prześladowani i zabijani za bycie sobą, ale nie możemy pozostać obojętni. Oto, jak możecie pomóc.

|
kwi 14 2017, 12:25pm

W zeszłym tygodniu pojawiły się doniesienia na temat czeczeńskiej obławy na gejów, wiążącej się z brutalnym znęcaniem się i morderstwami w nowych, pierwszych w Europie od czasów II wojny światowej, obozach koncentracyjnych. Ze względu na propagandowe prawa anty-LGBT+ w Rosji, relacje z pierwszej ręki wychodzą na światło dzienne powoli. We wtorek potwierdzono jednak, że w związku z tymi zatrważającymi atakami zginęło trzech mężczyzn.

Szef Republiki Czeczeńskiej, Ramzan Kadyrow (zagorzały zwolennik prezydenta Władimira Putina), ustami swoich rzeczników otwarcie zaprzeczył tym doniesieniom. Agencji Interfax powiedziano nawet, że te raporty to „żart na Prima aprilis". To jasne, że władze starają się zataić ataki i stwierdzają, że w Czeczenii istnieją jacykolwiek członkowie społeczności LGBT+. „Nie można aresztować ani prześladować ludzi, którzy po prostu nie istnieją w republice. Gdyby w Czeczenii byli tacy ludzie, organy stojące na straży prawa nie musiałyby nic z nimi robić, bo ich krewni wysłaliby ich do jakiegoś miejsca, z którego nie ma powrotu".

Trudno nam nawet myśleć o tym, jak ciężka musi być walka z tak uciskającym reżimem. Nie możemy jednak pozostać obojętni. Mężczyźni porwani z własnych domów potrzebują naszej reakcji, podjęcia jakiejkolwiek akcji. W czasach niepokoju jedność zawsze zwycięży z podziałami. Oto kilka sposobów, na które możemy pomóc.

Wyjdźcie na ulice
Organizacje broniące praw osób LGBT+, w tym Miłość Nie Wyklucza, Lambda Warszawa czy Kampania Przeciw Homofobii, 6 kwietnia zorganizowały protesty w pięciu polskich miastach pod ambasadami i konsulatami Rosji (Warszawa, Kraków, Poznań, Gdańsk i Wrocław). Jesteśmy pewni, że odbędą się kolejne. Na początek możemy dołączyć do protestów i milczących manifestacji, które zaczęły się pojawiać w odpowiedzi na rosyjską politykę. Na razie jednak nie doczekaliśmy się reakcji ze strony MSZ ani premier Szydło. W obronie prześladowanych stanął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Napisał list wzywający Straż Graniczną do szczególnej wrażliwości na los osób, które są zmuszone uciekać w obawie przed represjami: „Mając na uwadze, że od lat najliczniejszą grupą cudzoziemców wnioskujących o ochronę międzynarodową w Polsce pozostają obywatele Federacji Rosyjskiej deklarujący narodowość czeczeńską, zdaniem RPO niektóre z ofiar trwających obecnie prześladowań mogą ubiegać się o nadanie statusu uchodźcy w Polsce. Status uchodźcy nadaje się bowiem m.in. cudzoziemcom zagrożonym prześladowaniami - w tym zatrzymaniami i torturami - z powodu orientacji seksualnej. RPO zwrócił się o przekazanie funkcjonariuszom Straży Granicznej informacji o obecnym zagrożeniu oraz o uwrażliwienie na szczególne potrzeby cudzoziemców ubiegających się o udzielenie ochrony na podstawie prześladowań związanych z ich homoseksualną orientacją i zapewnienie im poufności i poczucia bezpieczeństwa". Gdzie jest jednak nasz rząd w obliczu tak skandalicznego i przerażającego przypadku łamania praw człowieka?

Wpłacajcie datki
Wspierajcie organizacje, jeśli nie mieszkacie w wielkim mieście, w którym urządzane są protesty i chcecie jakoś wpłynąć na wydarzenia poza sferą politycznych wpływów waszego państwa. „Rosyjska organizacja działająca na rzecz praw LGBT+,LGBTNet.org, przyjmuje darowizny, by pomóc ludziom w bezpośrednim zagrożeniu", mówi Tom Copley, członek London Assembly (zgromadzenia 25 osób kontrolujących pracę burmistrza). „Te pieniądze mogą pomóc osobom ze społeczności LGBT+ znaleźć bezpieczny dom poza Czeczenią. Musimy pytać miejscowe, rosyjskie organizacje LGBT+, jaką reakcję chciałyby zobaczyć. Te grupy mają doświadczenie oraz wiedzę na temat sytuacji w Czeczenii i mogą powiedzieć nam, jaka reakcja będzie potrzebna. Prawa osób homoseksualnych są prawami człowieka, a nie tylko zachodnimi wartościami. Takie działanie powinno wiązać się z zapewnieniem, że ci, których życie znajduje się w niebezpieczeństwie, mogą znaleźć azyl. Liczy się też wykorzystanie dyplomatycznych środków nacisku, aby wywrzeć presję na Rosję, by zareagowała i powstrzymała to okrucieństwo". Darowiznę możecie także przekazać za pośrednictwem organizacji All Out.

Przemówcie do swoich posłów
Wezwanie rządu do akcji jest bezpośrednią formą akcji, którą wszyscy możemy podjąć, by zachęcić polityków do wykorzystania swoich wpływów do interwencji. Ruth Hunt, przewodnicząca organizacji charytatywnej Stonewall, zaznacza, że sytuacja jest poważna i radzi ludziom, by wsparli Amnesty International i podpisali ich internetową petycję. „Razem z wieloma innymi grupami LGBT+ i organizacjami broniącymi praw człowieka, wzywamy do natychmiastowego zaprzestania przemocy i wypuszczenia przetrzymywanych osób".

Szukajcie informacji
Media odgrywają ogromną rolę w jednoczeniu ludzi i zachęcaniu ich do działania, a także w dostarczaniu informacji dotyczących sytuacji oraz możliwego sposobu na pomoc. W obliczu medialnej cenzury dotyczącej osób LGBT+ w Rosji musimy czytać jak najwięcej, by trzymać rękę na pulsie — szczególnie, że rządy zaprzeczają tym wydarzeniom. Nick Byam, młodszy redaktor działu mody w magazynie Attitude, sugeruje: „Gdybyśmy nie mieli takich publikacji, jak Attitude ani stron jak Pink News, nie istniałoby tyle wpływowych źródeł, które mogą pokazać, jak szkodliwy wpływ mają te wydarzenia. Zezwalanie homoseksualnym dziennikarzom na wypowiadanie się jest kluczowe, a media LGBT+ traktują te problemy priorytetowo". Obserwujcie też polskie media, takie jak Queer.pl, Outy.pl czy internetowe wydanie Repliki.

Max Benwell, audience manager w The Independent, wspomina, że „posiadanie niezależnego głosu w sieci, któremu ludzie ufają i który darzą szacunkiem, może być niesamowicie pomocne przy stawianiu czoła niesprawiedliwości w społeczeństwach na całym świecie. Lecz to dopiero początek. Na poziomie jednostki możecie mieć tysiące, nawet dziesiątki tysięcy obserwatorów, ale potrzeba czegoś o wiele więcej, by zmienić zdanie uciskającego rządu. Jeśli macie dość szczęścia i wpływu, możecie wykorzystać to, by nakierować ludzi na takie organizacje, jak Amnesty. Są bardzo doświadczone w wykorzystywaniu mediów społecznościowych, by wywierać nacisk na reżimy z całego świata".

Rozpowszechniajcie informacje
W kwestii korzystania z mediów społecznościowych, Max dodaje: „Są pewne wyjątki, ale generalnie socialmediowy aktywizm może zadziałać tylko, jeśli zapoczątkuje aktywizm offline. Jeśli ujarzmić jego potencjalnie ogromny zasięg, mogą nastąpić zmiany, ale trzeba przekonać ludzi do pisania listów, dzwonienia, chodzenia na protesty i informowania znajomych. Jeśli sprawa dotyczy takiego kraju jak Czeczenia, dziennikarze powinni nagłośnić wypowiedzi tych, na których to wpływa, pozwolić im opowiedzieć własne historie. Jeśli możecie wspomóc finansowo oddolne inicjatywy z danego kraju, albo posiadacie zdolności, którymi możecie wspomóc grupy protestujących przeciw reżimowi (np. jesteście prawnikami) to w miarę możliwości też postarajcie się coś zrobić".

Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby pomóc powstrzymać okrucieństwo w Czeczenii. Prawa osób homoseksualnych są równoznaczne z prawami człowieka. Nikt nie powinien cierpieć z powodu płci osoby, którą kocha. Pokażmy razem, że miłość zwycięży. #LoveWins

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Greg French i Mateusz Góra
Zdjęcie via Twitter