nietypowe początki w modelingu

Kate Moss zauważono na lotnisku, Natalię Vodianovą na targu, a Gisele Bündchen w fast-foodzie. Wybraliśmy kilka z naszych ulubionych historii o odkryciach modelek, żeby pokazać, że nawet najbardziej kultowe nazwiska w branży zaczynają w bardzo...

|
maj 31 2017, 6:58am

Photography Tim Walker. Fashion Direction Alastair McKimm and Judy Blame. [i-D The Creativity Issue, No. 348, Summer 2017.]

Trzy lata temu Marc Jacobs wywołał burzę ogłoszeniem o castingu do kampanii na jesień/zimę 14, którą postanowił przeprowadzić bezpośrednio przez media społecznościowe. Zaprosił wszystkie nieodkryte gwiazdy, by oznaczyły swoje najlepsze zdjęcia tagiem #castmemarc. Oczywiście nie on pierwszy szukał nowych twarzy przez internet — ludzie zajmujący się castingami szukają w ten sposób obiecujących modeli i modelek od wczesnych lat 2000. Chociaż dzięki tym platformom odkryto mnóstwo świeżych twarzy (np. Stella Lucia Deopito została zwerbowana przez Facebooka), wiele modelek spotyka swoje przeznaczenie w realu.

Weźmy na przykład centra handlowe i targi — to właśnie tam odkryto gwiazdy lat 90.: Naomi Campbell i Alek Wek, ale także Fernandę Ly, Adwoę Aboah, Molly BairRuth Bell. W internecie można znaleźć niekończącą się paradę pięknych twarzy, ale pracownicy agencji nadal mają oczy szeroko otwarte na koncertach, w restauracjach i na ulicach całego świata — szukają tam kolejnych gwiazd wybiegów. Wybraliśmy kilka z naszych ulubionych historii o odkryciach, żeby pokazać, że nawet najbardziej kultowe nazwiska w branży zaczynają w bardzo przyziemnych miejscach. 

Slick Woods
Obecna gwiazda okładki i-D jest niepodważalnie jedną z najfajniejszych dziewczyn w branży mody, głównie dzięki zadziornemu charakterowi i zaraźliwej pewności siebie (kto inny mógłby gryźć włosy Madonny w trakcie Gali Met?). Jej styl i poczucie humoru sprawiają, że znajduje się wśród naszych instagramowych ulubienic, ale została odkryta offline — na przystanku w Los Angeles. Brytyjski model Ash Stymest spotkał ją, gdy czekała na autobus. „Pomyślałam sobie: 'Co jest, kurwa? Kto to jest?'. Przestraszył mnie", Slick powiedziała o swoim pierwszym wrażeniu. Na szczęście Stymest miał gotowego jointa, którego razem zapalili. Przez Asha Slick poznała fotografa, Dave'a Mushegaina, którego portrety zwróciły uwagę agencji The Lions. Dlatego zapamiętajcie to sobie: czasem lepiej odpuścić sobie taksówkę i pojechać komunikacją miejską.

Zdjęcie: Juergen Teller. [i-D The Adult Issue, Numer 179, wrzesień 1998]

Kate Moss
Założycielka Storm Model Management, Sarah Doukas, odkryła Kate Moss na nowojorskim lotnisku JFK w 1988 roku. Urodzona w Croydon na południu Londynu piękność miała wtedy zaledwie 14 lat. Wracała z wakacji na Bahamach i stała kilka osób przed Doukas w kolejce do samolotu. W samolocie Sarah wysłała Simona Chambersa (swojego brata i partnera biznesowego), żeby zapytał Kate czy jest zainteresowana modelingiem. Opłaciło się: Kate była w agencji Storm prawie 30 lat, dopóki nie odeszła w 2014, by założyć własną. Okazuje się, że 19-krotna gwiazda okładki i-D odkryła kolejną gwiazdę jeszcze zanim powstała Kate Moss Agency. Według jednej z modowych legend, Kate pierwsza dostrzegła Devon Aoki. Niektórzy mówią, że zauważyła 14-letnią Devon w magazynie Interview, inni że matka chrzestna Aoki zapoznała 13-letnią Devon z Kate Moss. Tak czy siak, Aoki poszła w jej ślady i też dołączyła do Storm.

Zdjęcie: Jeff Henrikson. Stylizacja: Tracey Nicholson.

Staz Lindes
Kilka lat przed tym, jak Staz Lindes stała się rozchwytywaną modelką i muzyczką w ciągłej trasie, chadzała na kręgle w rodzinnym Santa Monica. Francine Champagne — właścicielka Vision Models z Los Angeles — zwerbowała na torze 15-letnią Lindes w częściowo wygolonych, różowych włosach. W przeciwieństwie do wielu nowych twarzy, Staz nie podpisała kontraktu od razu. Champagne dzwoniła do niej regularnie przez trzy lata, starając się zawrzeć umowę. „Cieszę się, że poczekałam i nie rzuciłam się na głęboką wodę, bo trzeba naprawdę wiedzieć, kim się jest. Nie mogłabym słuchać kogoś, mówiącego mi jaka mam być", powiedziała w rozmowie z CRFB. Przełom w karierze Staz nadszedł, gdy Heidi Slimane zaczął robić zdjęcia w trakcie setu, który grała na jednym z koncertów jej brata, Mishy. Chociaż Slimane odszedł już z Saint Laurent, Staz niedawno została twarzą linii kosmetycznej YSL. Większość czasu spędza ze zespołem grającym garage rocka, The Paranoyds. Niedawno występowali w całych Stanach jako support dla DIIV. Oczywiście 'Noyds znaleźli trochę czasu na parę rundek na legendarnej kręgielni Mahall's w Cleveland.

Zdjęcie: Craig McDean. [i-D The Subversive Issue, Numer 141, czerwiec 1995.]

Shalom Harlow
Ulubienica takich fotografów jak Irving Penn i Steven Meisel została wychowana przez parę hipisów w Ontario. Jest chyba najbardziej znana z prowadzenia „House of Style" MTV razem z przyjaciółką, Amber Valettą oraz występu w kultowym pokazie Alexandra McQueena na wiosnę/lato 99, w którym robotyczne ramiona malowały ją sprejem. Odkryto ją, gdy miała 16 lat i bawiła się na koncercie Cure latem 1989 roku — parę miesięcy przed tym, jak zespół wydał najlepiej sprzedający się album, „Disintegration". „Podszedł do mnie scout i zapytał,  czy byłam modelką. Pomyślałam, że to niedorzeczne", wspomina Harlow. Wtedy gotyckie widowiska na stadionach były świetnym miejscem do wyszukiwania nowych twarzy. Chloë Sevigny mówi, że pierwszym koncertem, na jaki poszła, było show The Cure w Meadowlands w New Jersey — być może w ciągu tej samej trasy, którą w Kanadzie widziała Shalom.

Zdjęcie: Olivia Bee

Grace Hartzel
Grace ma obsesję na punkcie anime, więc można by się spodziewać, że została odkryta w sklepie z mangami, na seansie filmu Miyazakiego albo zlocie cosplayerów. A tu proszę, została odkryta w restauracji Cheesecake Factory w St. Louis. Miała wtedy zaledwie 14 lat i zwróciła uwagę Mary i Jeffa Clarke, tych samych agentów, którzy odkryli Karlie Kloss na charytatywnym pokazie. Od tamtej pory najważniejsi projektanci świata mody nie mogą oprzeć się perspektywie pracy z Hartzel (tak jak daniom z Cheesecake Factory). Na wybiegu zadebiutowała w trakcie pierwszego pokazu haute couture Diora autorstwa Rafa Simonsa. Później była także muzą Toma Forda i Hediego Slimane'a. 

Zdjęcie: Matt Jones

Gisele Bündchen
Tak jak Hartzel, brazylijska piękność została zauważona w restauracji, gdy miała 14 lat. Jak na ironię, promująca teraz zdrowe odżywianie i uprawiająca ekologiczny ogródek warzywny Bündchen jadła wtedy Big Maca w McDonald's w São Paulo. Okazuje się, że brytyjską modelkę Lily Cole też wypatrzono z hamburgerem (i też miała wtedy 14 lat) na londyńskim Covent Garden. Zobaczył ją scout i aktor Benjamin Hart, który zaprosił ją na zdjęcia próbne. Cole na początku odmówiła (Hart wydał jej się „podejrzany"), ale w końcu podpisała kontrakt z agencją Storm. Bündchen związała się z agencją Elite, ale sukces nie przyszedł szybko. Najlepiej zarabiająca modelka na świecie ostatnio wspomniała, że zanim udało jej się zdobyć pierwszą pracę na wybiegu (Alexander McQueen, 1998 rok), została odrzucona 42 razy.

Zdjęcie: Daniel Jackson. Redaktor działu mody: Alastair McKimm. [i-D The Family Values Issue, Numer 347, wiosna 2017]

Selena Forrest
Scouci przesiadują nie tylko w centrach handlowych i McDonald's. Binx Walton dostrzeżono na basenie w Nashville, gdy miała zaledwie dziewięć lat, a Selena Forrest, ulubienica Proenza Schouler, zwróciła ich uwagę na plaży. Tak jakby. Forrest pochodzi z Lafayette w Luizjanie, ale po huraganie Katrina jej rodzina musiała się przenieść do Kalifornii. Gdy Forrest miała 16 lat, poszła na plażę Huntington, gdy ochroniarz zatrzymał jej braci i kuzynów, konfiskując alkohol z ich podręcznej lodówki. Forrest powiedziała The Cut: „Gdy rozgrywała się ta scena, jakaś kobieta wybiegła z restauracji i powiedziała: 'Czy myślałaś kiedyś o modelingu?'". Forrest była sceptycznie nastawiona, ale przypadkowe spotkanie doprowadziło do podpisania kontraktu z jej pierwszą agencją, L.A. Models.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

House of Style, 1992, via YouTube.

Cindy Crawford
Historia początku kariery supermodelki była opowiadana już wiele razy. Moja ulubiona wersja, wspomniana przez stację ABC, brzmi tak: „Kariera Cindy Crawford zaczęła się, gdy fotograf z gazety zrobił jej zdjęcie podczas zapylania kukurydzy na farmie w Illinois. Zdjęcie tak się spodobało, że Crawford w 1982 roku wzięła udział w konkursie 'Look of the Year' Johna Casablancasa. To zapoczątkowało jej karierę". Wyobrażacie to sobie? Telefony urywające się w redakcji, bo wszyscy mieszkańcy DeKalb, Illinois (a jest ich 48 tys.) wydzwaniali i chcieli NATYCHMIAST dowiedzieć się, kim była ta przepiękna farmerka z kukurydzą na siódmej stronie? Oczywiście w każdej historii tkwi ziarno prawdy. Crawford latem faktycznie pracowała na polach z kukurydzą w Illinois, a gdy miała 17 lat wzięła udział w konkursie Elite Look of the Year. Jednak między tymi dwoma wydarzeniami zaliczyła też kilka bardziej tradycyjnych zleceń — była ambasadorką marki w miejscowym sklepie i występowała w sesjach urodowych dla małych czasopism, które po latach nazwała „najbardziej tandetnymi zdjęciami, jakie kiedykolwiek zrobiłam. Na jednym z nich mam na sobie krótkie, czerwone kimono i żółty cień do powiek. Dodatkowo trzymałam parasol i kotka. Nie brzmi to jak sesja z 'America's Next Top Model'". Mimo to, te projekty zachęciły ją do dalszej pracy, bo dzięki modelingowi mogła opłacić czesne. Studiowała inżynierię chemiczną, ale po semestrze rzuciła szkołę, żeby zostać modelką na pełen etat.

Zdjęcie: Angelo Pennetta. Stylizacja: Victoria Young.

Malaika Firth
Wiele modelek bierze sprawy w swoje ręce i wysyła zdjęcie do agencji, zamiast czekać na zbawienie. Doutzen Kroes wysłała fotki do agencji na początku lat 2000, tak jak inna holenderska piękność, Rianne van Rompaey oraz Mica Arganaraz z Argentyny. Bonnie Sumner z Nowej Zelandii zaprowadziła siostrę Lili do swojej agencji, Hawke's Bay, gdzie od razu dostała kontrakt. Kenijsko-brytyjska piękność Malaika Firth (pierwsza czarna modelka w kampanii Prady od czasu Naomi Campbell w 1995 roku) również podpisała umowę dzięki wspierającej rodzinie. Jak powiedziała i-D w 2014 roku: „Moja mama zadzwoniła do Premier Models po seansie 'The Model Agency' na Channel 4. Carole White, założycielka agencji, od razu zawarła ze mną umowę!".

Zdjęcie: Willy Vanderperre. Stylizacja Anastasia Barbieri. [i-D The Creative Collaborators Issue, Numer 327, jesień 2013]

Natalia Vodianova
Historia rosyjskiej gwiazdy jest chyba najbardziej znana. Ojciec Natalii porzucił rodzinę, gdy ta miała zaledwie dwa lata, więc jej mama pracowała dzień i noc na stoisku z owocami w Gorkach (obecnie zwanych Niżnym Nowogrodem), żeby wykarmić pociechy. W końcu Vodianova rzuciła szkołę i zaczęła nielegalną pracę obok matki i sióstr, żeby związać koniec z końcem. Gdy miała 17 lat, pewien fotograf zrobił jej zdjęcie na targu. Tak została odkryta. Potem weszła w branżę mody, żeby wyrwać rodzinę z biedy. Vodianova w końcu została jedną z najlepiej opłacanych modelek świata (głównie dzięki kontraktowi z Calvinem Kleinem, opiewającemu na siedmiocyfrową sumę) i poślubiła brytyjskiego arystokratę, Justina Portmana, z którym była w związku przez 10 lat. Mimo bogactwa i wspierania rodziny, jej mama nadal sprzedaje ciasta na targu. Vodianova twierdzi, ze kluczem do jej sukcesu jest nieustanna determinacja jej mamy oraz wyzwania dorastania. „Teraz moje życie bardzo się zmieniło, mam niesamowite przywileje, ale rozumiem, że dorastanie w Rosji dało mi narzędzia, których inni ludzie nie mają, jak na przykład pragnienie odniesienia sukcesu, sprawienia by mi się udało, by pójść trochę dalej. Staram się to teraz wykorzystać, by pomóc innym ludziom".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Emily Manning