john galliano poczuł wolność

„Jeszcze nie rozwinąłem w pełni skrzydeł”, mówi John Galliano, który cieszy się z powrotu.

|
07 grudnia 2016, 2:53pm

Maison Margiela fall/winter 15, photography Mitchell Sams.

John Galliano wyluzował. W rozmowie z Timem Blanksem z Business of Fashion brytyjski projektant stwierdził, że jego posada w Maison Margiela przywróciła mu kontakt ze światem - i samym sobą. Galliano mówił o swojej nowoodkrytej miłości do Snapchata (dzięki „insta dziewczynom", z którymi pracuje), która dowodzi jaki jest nowoczesny oraz dumnie stwierdził: „Mogę wrócić do domu stosunkowo wcześnie i pomyśleć na spokojnie o tym, co zrobiłem". Następnie Galliano mówił o szczegółach swojego procesu kreatywnego u Margieli. Zaczyna zawsze od kolekcji Artisanal (ich odpowiedź na haute couture). Kolekcja ready-to-wear jest następna w kolejce, ponieważ jest zwykle inspirowana luksusową linią. „Nie chodzi o bycie kuratorem Martina Margieli", powiedział Galliano. „Rozumiem psychologię Martina Margieli i używam jej, żeby rozwijać projekty".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zapytany o swoją obecną etykę pracy, Galliano przyznał: „Chciałem praca bardziej na swoich warunkach. Nie jest tak źle jak kiedyś - to było wyczerpujące". W szczytowym momencie swojej kariery w późnych latach 00., projektant był autorem 32 kolekcji na rok dla Diora i własnej marki. Pierwszą kolekcję dla Margieli Galliano zaprezentował w marcu 2015 roku — nazwaliśmy ją „powrotem króla". Jeśli mielibyśmy sugerować się wywiadem dla Business of Fashion, komplementy sprawiłyby, że Galliano się rumieni. „Jeszcze nie rozwinąłem w pełni skrzydeł w Maison Margiela", powiedział skromnie. „Żyję chwilą, robię co mogę i nie palę za sobą mostów. Robię to z radością i z pasją".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Isabelle Hellyer