Reklama

era podróbek

Podróbki były porzuconym bękartem świata mody, efektem ubocznym ciągłego dążenia ku ideałowi. Teraz wróciły do łask dzięki modzie na ironiczne stylizacje.

tekst Anastasiia Fedorova
|
25 Styczeń 2017, 2:40pm

Balenciaga fall/winter 17

Gdy Demna Gvasalia pokazał w Paryżu swoją drugą męską kolekcję Balenciagi, oczywiście była szeroko omawiana przez prasę. W recenzjach pojawiały się odniesienia do luźnego podejścia do strojów biurowych, normcore'owych, ortopedycznych adidasów, skórzanych siatek na zakupy i przede wszystkim pastiszu logotypu z kampanii Berniego Sandersa. Napis „Balenciaga 2017" z charakterystycznymi paskami można odczytywać zarówno jako symbol wsparcia kandydata pokonanego w wyścigu o fotel prezydenta USA, jak i komentarz dotyczący ery kompletnego zniszczenia kontekstu — bo oto polityka została podrobiona przez modę. Dziś niełatwo jest odróżnić podróbkę od oryginału.

Oczywiście to właśnie Vetements, prowokacyjny kolektyw modowy Gvasalii, zwrócił uwagę na kwestię oryginału i podróbki w branży mody. W październiku 2016 roku Vetements zorganizowało wyprzedaż garażową w Seulu, ale zamiast regularnego towaru pojawiła się tam wyjątkowa kolekcja The Oryginal Fake (oryginalna podróbka). Składała się z najpopularniejszych produktów marki z drobnymi zmianami, tak aby wyglądały na podróby. Jeansy z łatkami zostały wywrócone na lewą stronę, kultowa bluza miała mocniejszy kolor, a ceny były nieco niższe. Wszystko od razu się wyprzedało, a marce udało się wyprzedzić rynek tańszych podróbek przez podrobienie samej siebie.

Demna Gvasalia nie jest jedynym projektantem, który starał się ujarzmić nieokiełznaną energię podróbek. Alessandro Michele, odpowiedzialny za drastyczną metamorfozę Gucci, stworzył T-shirty i bluzy, wyglądające jak słynne podróbki inspirowane markowymi opakowaniami z lat 80. Koszulki kosztowały 1300 zł, a bluzy ponad 5 tysięcy, co znacznie zawęża klientelę, chociaż to w zasadzie nie jest aż tak ważne. Liczy się tylko, że teraz podróbki Gucci rozchodzą się jak świeże bułeczki w internecie, a marka znów wróciła do łask stylowej młodzieży i miłośników hip-hopu. W tym samym duchu Michele nawiązał również współpracę z grafficiarzem Trevorem Andrew, znanym jako GucciGhost. Razem stworzyli kolekcję torebek, butów, ubrań oraz witrynę sklepu na Piątej Alei. Logo Gucci autorstwa Andrew wyglądało jak świeżo namalowane sprejem, a na jednej z toreb napisał nawet „REAL Gucci" — tak na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości.

Gucci Resort 17

Podróbki utożsamiano ze sprawianiem, że luksusowe marki stawały się bardziej przystępne dla opinii publicznej. Wszyscy widzieliśmy torby Chanel i portfele Louis Vuitton wyprodukowane z tanich materiałów, z zaburzonymi proporcjami i złą paletą kolorów. Podróbki były porzuconym bękartem świata mody, efektem ubocznym ciągłego dążenia ku ideałowi. Jednocześnie podróbki wyewoluowały w coś fascynującego z kulturowego punktu widzenia. Weźmy na przykład chociażby pracę kultowego Dappera Dana, który ubierał harlemskie gwiazdy hip-hopu z lat 90. w podróbki Gucci i LV. Jego podejście jest teraz bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Dziś rynek podróbek to błyskawiczna gra pełna ironii.

Szybkość jest jednym z kluczowych elementów prowadzących do sukcesu podróbek. Branża mody nieustannie przyspiesza, konsumenci łatwo się nudzą, bo są ciągle bombardowani kopiami, imitacjami, ubraniami „jak z...", „inspirowanymi marką..." oraz zdjęciami wszystkich wymienionych. Kolejnym powodem jest śmierć hierarchii w branży luksusu. Moda wysoka miesza się z uliczną: Louis Vuitton współpracuje z Supreme, Gosha Rubchinskiy z Filą, Vetements z Manolo Blahnikiem — i nie od razu wiadomo, kto więcej na tym zyskuje. Przetrwanie w branży zależy od ciągłego sprawiania, aby klient był nienasycony. Jak to osiągnąć? Przez współpracę, edycje limitowane, a nawet podróbki własnej marki.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Gosha Rubchinskiy wiosna/lato 17

Siła rażenia fejków jest jednak o wiele mocniejsza. Artyści i niezależne marki często wykorzystują ten motyw, by skomentować naturę mody i konsumpcjonizmu. Na początku istnienia Palace Skareboards podrabiało meduzę Versace, by dodać przepychu swoim skejciarskim ubraniom. Gdy marka sama stała się pożądana, HypePeace podrobiło jej trójkątne logo, by zebrać pieniądze na rzecz palestyńskiej młodzieży. Niezależny berliński magazyn 032c również zaczął wypuszczać własne ubrania. Stworzyli T-shirty wyglądające jak kopie koncertowych koszulek Sade, Aaliyah, a nawet Helmuta Langa oraz własne ciuchy.

Ale po co sprzedawać ubranie, skoro można opylić samą metkę? Idąc tym tropem, wydali „032c DIY Branding Kit", naszywkę 032c z „dwoma agrafkami, abyście mogli sami spersonalizować swoją koszulę, bomberkę, futro, co tam chcecie. To autoryzowana podróbka, jeśli coś takiego istnieje? Czyżbyśmy właśnie to stworzyli? Widzicie, o to właśnie chodzi".

Ava Nirui

Artystka i pisarka Ava Nirui wyróżnia się nawet wśród mistrzów żonglerki markami. Jednocześnie zainspirowana i oburzona wykorzystaniem logo Championa przez Vetements zmieniła prawdziwe bluzy z Championa, wplatając „C" w haftowane napisy reprezentujące inne marki: Rick Owens, Chanel, Gucci czy Marc Jacobs. W swoich pozostałych pracach łączy Chanel z Kappą; Louis Vuitton z Pogromcami duchów i Maison Martin Margielę z McDonald's. Sardoniczne artefakty kapitalizmu okazały się bardzo popularne w internecie, jednak Nirui wyjątkowo nie jest zainteresowana sprzedażą. Nawet jeśli nie chce brać w tym udziału, gra nadal się toczy — podobno ktoś sprzedał już kilka kopii jej projektów. „Podróbka mojej podróbki podróbki", jak sama określiła to w rozmowie z New York Timesem.

Dlaczego wciąż mówimy o tych podróbkach? Czy to nasze odwieczne pragnienie akceptacji i wydawania się cool? Stawiają przed nami ważniejsze pytania dotyczące oryginalności i kopiowania we współczesnej kulturze. Czy te pojęcia są jeszcze w ogóle ważne? Pamiętajcie, że podróbki istnieją tylko dzięki popytowi — liczą się tylko dopóki wciąż pragniemy więcej.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Anastasiia Fedorova 

Tagged:
Gucci
vetements
podróbki
podróbka
032c