Reklama

najlepszy soundtrack w historii?

W związku z nadchodzącą premierą „Trainspotting 2” przypominamy fenomenalną ścieżkę dźwiękową pierwszej części.

tekst Joe Gamp
|
30 Styczeń 2017, 10:55am

Wydany w 1996 roku „Trainspotting" zawładnął wyobraźnią całego świata. Kultowa narracja i muzyczne wstawki ukazywały wzloty i upadki, braterstwo i zdradę jako tło dla uzależnienia od narkotyków wśród 20-latków z niepewną przyszłością. Dwadzieścia lat później jesteśmy tak samo podekscytowani i nie możemy się doczekać, żeby nadrobić zaległości z Markiem Rentonem (Ewan McGregor) i jego byłym gangiem Pokolenia X. Tak kultowa jak filmowe plakaty i typografia stała się również ścieżka dźwiękowa. Uchwyca ona szczyt popularności britpopu, kultury rave'u i najbardziej wpływowych przedstawicieli tej sceny z lat 80. Jak można zapomnieć skandowanie do „Born Slippy" ze swoimi ziomkami i śledzenia poczynań Pulp i Blur w telewizji?

Czy nowa ścieżka dźwiękowa uchwyci dźwięk pokolenia w tak samo odkrywczy, nowoczesny sposób, w jaki zrobiła to część pierwsza? Dzięki społeczności internetowej i mediom społecznościowym kultura i muzyka znajdują się w zasięgu ręki. Możliwe więc, że ten soundtrack będzie inny. Współczesny dźwięk miejskiej dystopii (chociażby ten w wykonaniu szkockiego trio Young Fathers) oferuje wgląd w kulturę tu i teraz - gdzie alternatywne znaczy normalne. Większość z nas zdecydowała się wybrać życie.

Nie jest to niczyja wina, po prostu czasy zmieniły się bardzo gwałtownie. Lata 90. były inkubatorem dla muzycznej sceny, w czasie gdy zasięg muzyki był dużo mniejszy. Ścieżka dźwiękowa do „Trainspotting" wprowadza do świadomości mas pojęcia takie jak britpop, rave i new wave. Nic dziwnego, że drużyna Boyle'a wydała kolejny soundtrack w 1997 roku, „Trainspotting #2", po świetnym przyjęciu pierwszego.

Poniżej przyglądamy się garści najważniejszych artystów, których utwory znalazły się na obydwu albumach oraz sposobowi, w który muzyka nie była tylko wstawką do historii Rentona, ale wręcz pomogła zdefiniować film jako jeden z najfajniejszych w historii brytyjskiej kinematografii. Udało się to osiągnąć dzięki zaangażowaniu najważnych muzyków z tamtego okresu, których twórczość jest znamienna i ponadczasowa również 20 lat później.  

Iggy Pop
Najważniejszy członek The Stooges pojawia się na płycie nie raz i nie dwa, ale trzy razy. Za pierwszym razem z największym hitem, „Lust for Life". Utwór, który ucieleśnia surowe, młodzieńcze podejście do społeczeństwa ze wzniesionym środkowym palcem, podsumowuje fenomen lat 90. — kultury britpopu i rave'u. Drugi raz Pop pojawia się z „Nightclubbing", piosenką nasiąkniętą ironią i nonszalanckim podejściem. Obrazuje niechęć Rentona do bycia zdominowanym przez swoich przyjaciół. „The Passenger" Iggy'ego trafił na ścieżkę dźwiękową „Trainspotting 2".

Underworld
Piosenka „Born Slippy" ze wzniosłymi dźwiękami, pełnymi basu wersami, walącymi bębnami i zapętlonym wokalem wręcz zdefiniowała mroczne zakamarki kultury młodzieżowej. Chociaż według plotek kawałek opowiada o wygranej charta w trakcie psich wyścigów na stadionie Walthamstow, zasłynął bardziej jako podsumowanie życia Rentona, który do jej dźwięków ucieka pod koniec filmu. Kultowy kawałek złożony z wielu nakładających się warstw dźwięku przeszedł do historii jako ilustracja walki z jego demonami.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Primal Scream
Primal Scream połączyli indie rock z estetyką tanecznych rave'ów, stworzyli hybrydę szyderczego, zawadiackiego hedonizmu z wyraźnie brytyjskim sznytem. W wywiadzie ze Spin frontman Bobby Gillespie zdradził, jak doszło do współpracy. Primal Scream dowiedzieli się, że na ścieżce dźwiękowej „Trainspotting" znajdują się Blur i Pulp, a przecież to oni byli idealnym „zespołem dla ćpunów". Dlatego zaproponowali reżyserowi kawałek zrobiony specjalnie na potrzeby filmu. Piosenka znalazła się później na albumie „Vanishing Point" z 1997 roku. Z kolei ich znany hit „Come Together" trafił na drugą część ścieżki dźwiękowej.

Lou Reed
Lou Reed z The Velvet Underground wniósł do filmu prawdziwy klasyk, „Perfect Day" — jeden z jego bardziej wzruszających kawałków. Wyrwany z kontekstu i puszczony w jednej z najmocniejszych i najbardziej zapadających w pamięć scen (gdy Renton niemal umiera z powodu przedawkowania), stał się jeszcze bardziej słodko-gorzki i poruszający.

Pulp
Chociaż obecność Pulp na ścieżce dźwiękowej „Trainspotting" nie wydaje się tak oczywistym wyborem jak Lou i Underworld, kawałek „Mile End" opowiada o trudach życia na granicy ubóstwa, co idealnie podsumowuje bolączki głównych bohaterów filmu.

Sleeper
Britpopowy zespół Sleeper zafundował nieśmiertelnemu klasykowi Blonde „Atomic" metamorfozę. W ten sposób oddali hołd wokalom Debbie Harry i dodali od siebie własny punkowy-funkowy klimat.

Brian Eno
„Deep Blue Day" teraz nieuchronnie kojarzy się z tą ścieżką dźwiękową. Melodyjna i kojąca piosenka grała w trakcie surrealistycznego momentu, w którym Renton nurkuje w „najgorszej toalecie w Szkocji", aby odzyskać swoje czopki z opiatami.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Joe Gamp

Tagged:
Trainspotting
Trainspotting 2
OST
muzyka
soundtrack
t2
Kultura
ścieżka dźwiękowa