Lorde jakiej nie znacie

Wokalistka wykonała wypełnione emocjami akustyczne wersje 6 utworów z najnowszego albumu.

|
18 Sierpień 2017, 9:10am

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Ostatnio Lorde powróciła do Electric Lady Studios – legendarnego studia w Greenwich Village, gdzie nagrała znaczną część albumu „Melodrama" – i wykonała akustyczną wersję swojej najnowszej płyty. Cykl wideo „Melodrama Reimagined" pokazuje, że artystka równie dobrze czuje się przed wielkimi festiwalowymi tłumami, jak i w kameralnych warunkach przy fortepianie w towarzystwie Jacka Antonoffa.

Electric Lady Studios, gdzie nagrywali tacy artyści, jak Jimi Hendrix i Prince, to znaczące miejsce w rozwoju muzycznym Lorde. „Dla mnie była to nauka produkowania własnej muzyki", powiedziała we wstępie wokalistka i opowiedziała, jak magiczne było pisanie i produkowanie „Melodramy" razem z Antonoffem. „Zawsze chcę tworzyć muzykę, która brzmi jakby pochodziła prosto z serca. Myślę, że opanowanie tych wszystkich dźwiękowych możliwości pomaga uzyskać głębię".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Sześć klipów, które zostały wyprodukowane we współpracy z Vevo stanowi wręcz kinowe doznanie. Podczas wykonywania utworu „The Louvre" całe studio wypełnione jest purpurowym oświetleniem, rodem z filmu „Drive". Przy „Writer in the Dark" Lorde śpiewa w białej, falującej sukni, która porusza się razem z jej mocnym, dojrzałym głosem. A potem zabiera na nas na dach, gdzie w towarzystwie żeńskiego chóru wykonuje połączenie utworów „Loveless" i „Hard Feelings". Lorde wydaje się całkowicie zanurzona w muzyce i z trudnością powstrzymuje łzy.

Jeśli do tego momentu „Melodrama" nie przyprawiła was o ciarki, to po tych występach na pewno się to zmieni.

Przeczytaj też: