jak wygląda dzisiejsza młodzież?

Zin „Park Life” pokazuje życie dzieciaków z Londynu.

tekst Felicity Kinsella
|
29 Styczeń 2016, 2:50pm

We wstępie do zinu „Park Life", Jorge de Cascante napisał: „W ułamku sekundy wszystko się rozmywa. Czy gdy miałem 16 lat, naprawdę zabrałem samochód mojego taty i pojechałem z kumplem do Francji, żeby spotkać się z dziewczyną z letniego obozu? Chyba nie... a może jednak?". Nasze nastoletnie przygody mogą się nam wydawać bardzo odległe, szczególnie gdy nie istniał wtedy Instagram, który pozwala na odświeżenie pamięci. Zafascynowany dzisiejszym dorastaniem w porównaniu do tego, jak wyglądało ono 20 lat temu, hiszpański fotograf Chus Antón i jego przyjaciele Grégory Clavijo i Ahida Agirre postanowili uwiecznić grupę londyńskich nastolatków, a efekt pracy zamieścić w wielkoformatowym zinie. „Park Life" to oda do życia, piękna i trudów dorastania. Spotkaliśmy się z fotografem i jego ekipą, żeby porozmawiać o fascynacji tym tematem.

Jak zaczęła się twoja przygoda z fotografią?
Chus: Gdy miałem 12 lat, tata dał mi mój pierwszy aparat. Zacząłem robić zdjęcia na wakacjach z rodziną. Później uczęszczałem do akademii sztuk pięknych w Oviedo - poznałem tam świetnych nauczycieli, a oni pokazali mi prace fotografów, których do dziś podziwiam: Martina Parra, Bruce'a Davidsona, Williama Kleina, Davida Armstronga i Sary Moon. Zawsze interesowałem się też popkulturą i kulturą nastolatków. Często fotografowałem przyjaciół w szkole średniej i na studiach, rejestrując nasze życie, podobnie jak na zdjęciach z „Park Life". Nie mieliśmy wtedy Instagrama i Facebooka, na których można przechowywać wspomnienia, co pewnie miało wpływ na moje prace. Oprócz tego inspirują mnie też inne tematy powiązane ze światem nastolatków, np.: muzyka, okładki płyt, subkultury i grupy fanów muzyki, rozmaite estetyki, np. Britpop, hiszpańskie filmy „kinki" (o niesfornej młodzieży i narkotykach), brytyjski synthpop i lata 70.

Jak zrodził się pomysł na zin „Park Life"?
Zawsze chciałem coś takiego zrobić. W końcu udało się w Londynie, latem 2015 roku - wtedy wszyscy spotkaliśmy się w tym samym miejscu i czasie i stworzyliśmy odpowiednie warunki.

Jak myślisz, czemu tak nas fascynują nastolatki i okres dorastania?
Fascynuje nas moment, w którym żyjemy pełnią życia. Wtedy doświadczamy różnych rzeczy po raz pierwszy, stajemy się dorosłymi ludźmi, wykształcamy własne preferencje i wrażliwość, ale wciąż tkwi w nas ta dziecięca niewinność. Później dobrze pamiętamy muzykę, książki i filmy, które odkryliśmy w tym czasie. Postrzegamy dorastanie jako „pracę w toku", okres rozwoju. To decydujący moment, który może określić resztę życia - dlatego jest tak ważny.

Kim są ludzie ze zdjęć?
Fotografowałem grupę 18 nastolatków z Londynu, w wieku 14-18 lat. Ich imiona to: Agnes, Hana, Aisha, Ayanna, Finn, Amber, Felix, Charlie, Lula, Pablo, Sinead, Ophelia, Sonam, Theo, Milanka, Tommy, Ruby i Rachel.

Co chcecie przekazać na temat dzisiejszych nastolatków?
Chcemy szerzyć pozytywne przesłanie. Media i społeczeństwo mają skłonność do lekceważenia młodszych i doceniania przeszłości, bo kolejne pokolenia zawsze mają nowe poglądy, ideały, etykę i kod, które nie są jeszcze do końca rozumiane przez dorosłych. Tak było od zawsze. Robiąc „Park Life" zrozumieliśmy, że „duch nastolatków" pozostał taki sam. W ich życiu, rozmowach, oczekiwaniach, obawach, sposobie mówienia, śmiechu i relacjach, zobaczyliśmy siebie. Jedyną różnicą są narzędzia, których dziś używają, żeby się kontaktować (internet, media społecznościowe) oraz otaczający ich świat.

Jakimi byliście nastolatkami?
Każdy z nas miał swój własny świat w innym mieście. Ja mieszkałem w Oviedo, czytałem biografie moich ulubionych zespołów i uczyłem się tekstów piosenek Beatlesów. Grégory mieszkał w Arras, dużo czasu spędzał grając online, surfując w sieci i rozmawiając z ludźmi z całego świata. Ahida dorastała w Mungii, wyprawiała piżama party i robiła zdjęcia z przyjaciółkami kamerką internetową.

Czy myślisz, że pokolenie Z utraciło trochę czaru dorastania, którego ty jeszcze doświadczyłeś, bo ich życie toczy się teraz online, przed ekranami komputerów i komórek?
Naszym zdaniem czar dorastania tkwi w braku doświadczenia. Nastolatki przeżywają wiele rzeczy po raz pierwszy. Nie ma chyba wielkiego związku pomiędzy korzystaniem z internetu a utraceniem tego uroku. Wręcz przeciwnie: internet jest świetnym narzędziem, pomagającym rozwijać kreatywność, zdobywać wiedzę, wyrabiać sobie gust i nauczyć się, jak akceptować siebie. Pozwala łatwo i szybko znaleźć ludzi, którzy mają podobne zainteresowania i wrażliwość. Internet sprawia, że różne rzeczy i trendy rozpowszechniają się szybciej i są bardziej ulotne. Pokolenie Z świetnie korzysta z dostępnych zasobów: nie tylko chłoną informacje, ale wykształcają zdolność przetwarzania i stosowania zdobytej wiedzy.

Jaką najbardziej buntowniczą rzecz zrobiliście w życiu?
Chus: Gdy byłem nastolatkiem, spora część mojej kolekcji płyt pochodziła z kradzieży.
Grégory: Powiedziałem rodzicom, że idę na koncert z kumplami, a tak naprawdę pojechaliśmy samochodem do Holandii.
Ahida: Ja i moje przyjaciółki zawsze mówiłyśmy rodzicom, że nocujemy u koleżanki, ale chodziłyśmy wtedy na imprezy i spałyśmy na ulicy.

Co jest najcięższe w dorastaniu?
To, że już nigdy nie będziemy młodsi. Chcemy być wiecznie młodzi!

A co jest w nim najlepsze?
Zdobywanie niezależności, życie po swojemu i otaczanie się ludźmi, których sami wybieramy.

Jaką radę dałbyś dorastającym chłopcom i dziewczętom?
Żyjcie pełnią życia - okres dorastania jest bardzo krótki, niedługo będzie tylko wspomnieniem. Macie tylko jedną szansę!

Czy w zinie znajduje się jakieś zdjęcie, za którym kryje się wyjątkowo ciekawa, ważna dla was historia?
Uwielbiamy to, na którym Pablo i Lula wygłupiają się w pociągu. To zdjęcie pokazuje klimat „Park Life" i energię, jaką czuliśmy, spędzając czas z grupą nastolatków. Wracaliśmy wtedy po dniu w Brighton. Pablo kupił w lumpeksie piękną, niebiesko-białą piżamę i założył ją w pociągu, a potem wysiadł w niej na stację. Dla niego to coś kompletnie normalnego. Było bardzo zabawnie.

Nad czym pracujecie teraz?
Chcemy wydać własny magazyn.

@chusanton

@ahidaagirre

@petitgregory

Przeczytaj też:
Młodość na Ukrainie
Fotograf Chad Moore uwiecznia energię Nowego Jorku
Dzieciaki z Brooklynu

Kredyty


Tekst: Felicity Kinsella
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
wywiad
Kultura
młodzież
chus anton
park life
zin
ahida agirre
grégory clavijo
fotografia wywiady