Reklama

jennifer lawrence puściły nerwy

Aktorka ma dość szukania sposobu na wyrażenie swojej opinii tak, żeby zyskać sympatię.

tekst Felicity Kinsella
|
13 Październik 2015, 3:45pm

W najnowszym, trzecim numerze „Lenny", newslettera Leny Dunham, możemy znaleźć bardzo interesujący esej Jennifer Lawrence na temat różnicy w płacach dla obu płci.

W klasycznym dla Lawrence stylu, gwiazda „Igrzysk Śmierci" porusza temat z odrobiną humoru i autoironii, przyznając, że jej sytuacja jako kobiety pracującej jest nieco inna, niż reszty. Dzięki występowaniu w blockbusterach nie musi walczyć o dodatkowe dolary, które trafiają w ręce występujących u jej boku mężczyzn, jako że sama zarabia miliony. „Mówię wam, to nie jest adekwatne, więc nie hejtujcie mnie". Lawrence nie może jednak przestać być zła na siebie po tym, jak odkryła, że w „American Hustle" zarobiła o wiele mniej, niż „jej szczęśliwi koledzy z siusiakami".

Zdaniem Lawrence kobiety zostały przyzwyczajone przez społeczeństwo do myśli, że nie powinny ryzykować i domagać się swoich praw, bo mogą stracić sympatię innych. Z kolei mężczyźni przyzwyczaili się do akceptowania takiej sytuacji. „Mam już dość szukania drogi, jak wyrazić moją opinię w odpowiedni sposób i wciąż cieszyć się sympatią. Pieprzyć to!". Wszystko sprowadza się do tego, że chcemy dowiedzieć się, kiedy nadejdzie dzień, w którym kobieta za negocjowanie swoich interesów będzie nazywana „nieustępliwą" i „mającą dobrą taktykę", a nie „rozpuszczoną smarkulą"?