justin bieber o swoim stanie psychicznym

Kontrowersyjne oświadczenie piosenkarza dzieli fanów i staje się pożywką dla tabloidów.

tekst Wendy Syfret
|
24 Marzec 2016, 4:50pm

Photography Alasdair McLellan

Justin Bieber ogłosił na Instagramie, że nie będzie się już spotykał ze swoimi fanami po koncertach. Do tej pory spotkanie celebryty za kulisami kosztowało fanów nawet do 11 tys. złotych. Bieber wyznał jednak, że „po spotkaniach jest wycieńczony i przepełniony energią duchową innych ludzi, co strasznie go unieszczęśliwia". Dodał też: „Chcę by byli zadowoleni, ale nie moim kosztem. Te spotkania sprawiają, że czuję się psychicznie i emocjonalnie wyczerpany, co może prowadzić do depresji".

Justin Bieber: spektakularne dojrzewanie idola nastolatek

Ten news zaskoczył wszystkich, nie tylko ze względu na to, jak intratne są te spotkania, ale też dlatego, że Justin jest znany z doskonałych relacji ze swoją publicznością. Beliebers (czyli jego wielbiciele) są powszechnie uważani za jednych z najbardziej wiernych fanów w branży. Wydobyli go z odmętów YouTuba, zrobili z niego gwiazdę, a teraz towarzyszą mu przy wzlotach i upadkach.

Bieber naprawia błędy przeszłości

W odpowiedzi na to oświadczenie fani zaatakowali piosenkarza. Zarzucają mu odebranie im ostatniego promyka nadziei, że kiedyś będą mogli spotkać na żywo swojego idola. Inni dodali, że spotkania stanowiły niewielką cenę za ich wsparcie. Pojawiły się też głosy, że uczucie „wyczerpania" jest częścią pracy każdego celebryty. Niektórzy byli bardziej wyrozumiali, gratulując Justinowi otwartości w radzeniu sobie ze swoimi problemami i życząc mu powodzenia w dochodzeniu do siebie.

Perełki z filmów o dorastaniu

Podczas gdy fani dyskutowali i oceniali wybór Biebera, media uderzyły bezlitośnie. Można było zobaczyć nagłówki w stylu: „Justin Bieber nie spotka się z fanami, którzy za to płacą, bo go przygnębiają". Prasa kompletnie zignorowała fakt, że tak intensywne doświadczenia mogłyby przytłoczyć niejednego artystę. Nie zapominajmy jednak, że ten fanklub tworzą ludzie, którzy grozili samookaleczeniem, jeśli ich idol nie odpisze na Twitterze. Zamiast uszanować zdrowie psychiczne Justina, media postanowiły skupić się na cenach biletów na jego koncerty i zarzucaniu mu rozwydrzenia.

Taka prasa rozczarowuje, ale to nic nowego. Nie trudno jest obrać sobie na cel kogoś z tak trudną przeszłością. Pomimo wysiłków gwiazdy w wyrażaniu skruchy oraz otwartym mówieniu o trudach dojrzewania w świetle jupiterów, ludzie wciąż powtarzają stare plotki. Rodzi to pytanie: czy damy Justinowi spokój, dopiero gdy doprowadzimy do załamania nerwowego? Jak słusznie zauważył jeden z jego fanów na Instagramie, „On nie jest robotem".

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie: Alasdair McLellan [The Here and Now Issue, no.340, 2015]
Fryzura: Florido Basallo w 901 Salon
Asystenci fotografa: Lex Kembery, Matthew Healy, Simon Mackinlay
Produkcja: Nina Qayyum at Art Partner
Retusz: Output

Tagged:
Justin Bieber
depresja
Zdrowie Psychiczne
fani
stan psychiczny