londyński punk w 1976 roku

Fotografka Jill Furmanovsky opowiada o archiwalnych zdjęciach.

tekst Tish Weinstock
|
26 Luty 2016, 4:20pm

Jill Furmanovsky zainteresowała się punkiem pod koniec 1976 roku, kiedy na imprezie Generation X poznała twórców kultowego zinu poświęconego tej subkulturze, „Sniffin Glue". Zainspirowana atmosferą i zespołami, które zobaczyła, zaczęła uwieczniać to, co działo się wokół niej: od agresywnego tańca pogo po krzyczące tłumy.

Przez kilka kolejnych lat Jill jeździła po Londynie i fotografowała bywalców takich klubów jak The Roxy, The 100 Club, Dingwalls i Electric Ballroom. W 1998 roku stworzyła Rockarchive - internetową galerię zdjęć poświęconą historii brytyjskiego rock and rolla, którą od tamtej pory ciągle aktualizuje. Obecnie pracuje nad wystawą „A Chunk of Punk" w Barbican Music Library. Spotkaliśmy się z fotografką, by porozmawiać o jej pasji.

Czy zawsze chciałaś zostać fotografką?
Chyba tak. Mój tata był świetnym fotografem amatorem, mieliśmy w domu ciemnię. Obserwowanie magicznego procesu wywoływania zdjęć, to jedno z moich najwcześniejszych wspomnień.

Co cię interesuje w fotografowaniu świata?
Otacza nas tyle wspaniałych rzeczy - to niewyczerpane źródło inspiracji. Po prostu nie mogę się powstrzymać!

Kiedy zainteresowałaś się subkulturą punków?
Gdy pod koniec 1976 roku poznałam Marka P i Harry'ego Murlowskiego z zinu „Sniffin Glue" na koncercie Generation X. Chociaż ostatnio przeglądając zdjęcia, przypomniałam sobie też, że wcześniej w tym samym roku byłam na występie Ramones. Ale wtedy nie pojechałam tam ze względu na zespół - po prostu zostałam zatrudniona, żeby zrobić zdjęcie The Flamin' Groovies.

Co sprawiło, że postanowiłaś uwiecznić ten świat?
To interesujące zjawisko. Ci wszyscy bardzo młodzi ludzie, zamiast grać dobrze, woleli grać źle, ale z pazurem, a do tego wyglądali świetnie.

Jaka panowała tam atmosfera?
Czasem trochę straszna i wręcz obrzydliwa, ale głównie bardzo energetyczna. Ciągle coś się działo: pogo, plucie na ziemię i rzucanie kubkami z piwem. Kilka razy założyłam płaszcz przeciwdeszczowy, żeby chronić sprzęt i włosy. Z drugiej strony, żyłam zgodnie z zasadą Marka P - jeśli umiesz zagrać trzy akordy, możesz założyć zespół. Tak samo było ze mną - wystarczy poćwiczyć dwa tygodnie i już można być fotografem!

Gdzie i komu robiłaś zdjęcia?
W londyńskich klubach oraz pubach. Nigdy nie fotografowałam Sex Pistols - nie grali zbyt często, bo w wielu miejscach mieli zakaz występowania. Zrobiłam za to zdjęcia większości innych znanych zespołów i wykonawców, takich jak The Clash, The Jam, The Buzzcocks, Siouxsie & The Banshees, Sham 69, The Models, The Cortinas, The Damned, Blondie, Wayne County, Iggy Pop i oczywiście Ramones.

Stałaś się częścią tej subkultury czy jesteś tylko obserwatorem?
Zdecydowanie jestem tylko obserwatorem.

Jak powstało Rockarchive?
To kolejny, naturalny krok po wystawie „Oasis - Was There Then" z 1997 roku. Ciężko było mi wypełnić ogromną przestrzeń Roundhouse zdjęciami tylko jednego zespołu. Pomyślałam, że to miejsce powinno się zmienić w interaktywne muzeum rock and rolla, w którym młodzi artyści graliby na żywo. To marzenie się nie spełniło, ale w 1998 roku założyłam Rockarchive. Teraz stronę współtworzy ponad 60 fotografów i dyrektorów artystycznych.

Czy dziś subkultury mają prawo bytu?
To prawda, że każdy oryginalny pomysł zostaje zepsuty, bo media od razu go podchwycają i zmieniają w komercyjny produkt. Mark P przeraził się, gdy The Clash podpisali kontrakt z wielką wytwórnią CBS i rozumiem jego obawy. Ale wszyscy musimy zarabiać na życie - jesteśmy tylko ludźmi, mogą nami kierować ego i zachłanność. Chodzi o wizję i motywację. Internet jest narzędziem, tak samo, jak ołówek czy gitara. W czasie ery punków nie istniały telefony komórkowe i MTV - dlatego wszystko, co się działo, przeżywano intensywniej.


Jill Furmanovsky i Mark P, 1977 rok, zdjęcie: HT Murlowsky

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Tish Weinstock
Zdjęcia © Jill Furmanovsky, rockarchive.com
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
Jill Furmanovsky
Rockarchive
muzyka
londyn
Kultura