Reklama

jak być transpłciowym modelem według casila mcarthura

Krok pierwszy: przestań mówić o nim jako o transpłciowym modelu. Gwiazda pokazu jesień/zima 17 Marca Jacobsa i muza Collier Schorr pisze o przyjemnych i ciężkich momentach podczas pracy w branży, która chce chwalić różnorodność, ale wciąż wiele musi...

tekst Casil McArthur
|
07 Marzec 2017, 4:10pm

Foto: Greg Chan

Ludzie pytają mnie cały czas, jak to jest być transpłciowym modelem. Tylko że bycie transpłciowym modelem niczym się nie różni… Oprócz tego, że ludzie potrafią być strasznymi transfobami.

Piszę to, ponieważ bycie transpłciową osobą i nieukrywanie się z tym, nie pozwala na życie bez doczepionej etykietki. Zawsze jest się trans „kimś", a nie po prostu zwykłą osobą. Ciągle myli się moją płeć w pracy, a nawet nazywa się „babochłopem", co nie powinno się dziać. Bycie „trans modelem" oznacza, że reszta świata chce od ciebie więcej niż to, co wypada, żeby wzięli. Chcą wiedzieć „co masz w majtkach" albo kiedy „podjąłeś decyzję", by dokonać tranzycji. To nie wasza sprawa. Gdyby role się odwróciły, jakbyście się czuli?

Tego typu problemy biorą się z ignorancji, a ignorancja bierze się ze słabego naświetlenia sprawy, niedoinformowania lub braku chęci do uczenia się. Nie oznacza to, że ci wszyscy ludzie chcą wyrządzać krzywdę. Mimo wszystko to nadal boli i może być frustrujące oraz wyczerpujące. Zaczynam od niefajnych rzeczy, ale nie wszystko jest takie złe. Po prostu chciałem zająć się najpierw najważniejszą kwestią… Bo to musi się zmienić.

Chcę pomówić o moim doświadczeniu w byciu modelem, który akurat jest transpłciowy. Posłuchajcie tych słów i tego, jak inaczej brzmią. Nie chcę być naznaczany jako „trans". Chciałbym, żeby mówiono o mnie jako o zwykłym modelu, ale czuję, że jedynym sposobem, by to stało się „normalne", jest pokazanie wszystkim, że właśnie takie jest. Żeby rozwiązać ten problem, w mediach musi pojawiać się więcej transpłciowych osób. Wtedy te osoby nie będą musiały dźwigać tak ciężkiego brzemienia. Musimy zmienić to, co jest pokazywane jako normalne i się rozwijać.

Cieszy mnie poprawa, ale nie jest jeszcze wystarczająco dobrze. Mimo wszystkich kłód, jakie mogą być rzucane nam pod nogi i jakie są tam rzucane, wyraźnie widać światło na końcu tunelu.

Cieszę się, że mogę wykorzystywać modeling jako moje kreatywne ujście emocji. Zawsze czułem się bezpieczny w świecie modelingu, bo to środowisko jest wspaniałe, płynne i wolne. Większość artystów, z jakimi pracowałem, pozwoliło mi na wyrażanie siebie i traktowało mnie z życzliwością i szacunkiem. Przykre jest, że są momenty, kiedy nie mogę podczas pracy być prawdziwie sobą.

Podsumowując, moja rada na szczęście jest taka: nie musisz ukrywać się z tym, kim jesteś. Musisz walczyć o siebie i pamiętać każdego dnia, jak bardzo wartościową osobą jesteś. Cieszę się, że modeling dał mi możliwość na wykorzystanie swojego głosu w pomocy innym, by nie czuli się samotni, bo obiecuję wam, będę to robił. Nie można bać się życia w zgodzie z samym sobą, bo każdy ma tylko jedno. Z pewnością dotarcie do takiego wniosku nie jest proste, ale jest warte swojej ceny.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Preczytaj też:

Kredyty


Tekst: Casil McArthur
Zdjęcia: via Instagram