przyjazne środowisku, zaawansowane technologicznie emotikony — tak będą wyglądały ubrania przyszłości

„Przyjdzie czas, że zdamy sobie sprawę z prawdziwej ceny surowców”

tekst i-D Staff
|
28 Grudzień 2015, 12:20pm

Image via YouTube

Świat mody ma obsesję na punkcie przyszłości. Jesteśmy tak bardzo zafiksowani na tym, co będzie modne, że kolekcje na kolejne sezony pokazywane są z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem wobec reszty świata. Wskutek tego skupienia na przyszłości moda często jako pierwsza wskazuje nam szersze trendy, które później zaleją wszystkie obszary naszego życia.

O ile w historii okresy konserwatyzmu społecznego i zaciskania pasa znajdowały bezpośrednie odwzorowanie w długości spódnic, o tyle rewolucje seksualne i genderowe najpierw wybuchały w świecie mody, by dopiero potem przeniknąć do mainstreamu. Każdego dnia projektanci przekraczają granice, do których zwykli śmiertelnicy nawet się nie zbliżają. W związku z tym, a także z szybko zbliżającym się końcem roku, postanowiliśmy sprawdzić, co o modzie sądzi futurystka Kristina Dryza.

Tymczasem okazało się, że próbując przewidzieć przyszłe trendy społeczne i technologiczne, a także trendy w projektowaniu, Kristina skupia się przede wszystkim na teraźniejszości. Jak tłumaczy, "ludziom wydaje się, że przyszłość to jakiś odrębny czas, a tymczasem ona kształtuje się tu i teraz".

Kristina, na początek chcielibyśmy zapytać cię o punkty styczne między technologią i odzieżą.
Spodziewam się że łączenie rozwiązań technicznych z odzieżą stanie się nowego rodzaju luksusem. Nazywam to mentalnością FitBit, zgodnie z którą wszystko ma czemuś służyć. Za 20 lat nanotechnologia umożliwi producentom wbudowywanie w ubrania rozmaitych funkcji.

Ubrania staną się naszą drugą skórą. Będą miały czujniki biometryczne mierzące nasze parametry zdrowotne i będą podpięte do Internetu rzeczy. Będziemy w nich nie tylko dobrze wyglądać, ale i dobrze się czuć. Na pewno ciekawe będą też rozwiązania modowo-technologiczne służące do identyfikacji i komunikowania emocji.

Co masz na myśli?
Czujniki wbudowane w odzież będą pokazywać otoczeniu nasze emocje. Dziś możemy co najwyżej zauważyć, że ktoś zaczął szybciej oddychać i wywnioskować z tego, że może mieć atak astmy. W przyszłości będziemy mogli zakomunikować otoczeniu, jak się czujemy, tak jak robimy to obecnie za pomocą emotikonów.

Czy możemy spodziewać się upowszechnienia druku trójwymiarowego? Jak na razie znajduje on zastosowanie głównie w modzie eksperymentalnej.
W druku trójwymiarowym ważne jest to, że nie wiąże się on z marnowaniem surowców, tak powszechnym w dzisiejszym świecie mody.

Obecnie jesteśmy świadkami debaty nad żywotnością przedmiotów, czy inaczej nad wyrzucaniem rzeczy wciąż nadających się do użytku. Moim zdaniem dotyczy to też mody, która ma spory udział we współczesnym niewolnictwie i niszczeniu przyrody. Chodzi o to, żeby zedrzeć zasłonę i pokazać, że przemysł modowy zanieczyszcza środowisko.

Zawsze staram się nauczyć moich klientów myśleć cyklicznie, a nie linearnie. Gdy nie postrzegamy świata jako procesu cyklicznego, nie zadajemy sobie pytań o to, jaki był przed nami, i jaki będzie po nas.

Obecnie większą wagę przykładamy do tego, gdzie daną rzecz wyprodukowano i w jaki sposób, czy ile zapłacono pracownikowi, ale niezbyt interesuje nas, co dzieje się z nią później. W przyszłości zrozumiemy, że lądujące na wysypisku ubrania z H&M czy Zary są równie groźne dla naszej planety, co żywność z McDonalds dla naszego organizmu. Przyjdzie czas, że zdamy sobie sprawę z prawdziwej ceny surowców.

Podsumowując, zaczniemy w większym stopniu zwracać uwagę na trwałość i żywotność.
Tak. Do tego znacznie rozwinie się idea sprawiedliwego handlu - będziemy chcieli móc dokładnie prześledzić proces produkcyjny i dostawczy. Biorąc pod uwagę obserwowane już dziś odejście od szybkiej konsumpcji, w tym szybkiej konsumpcji odzieży, przewiduję znaczny wzrost popularności marek odpowiedzialnych społecznie. Obecnie w tej sprawie panuje globalny konsensus, ale wiele osób i tak chce przede wszystkim móc kupić ciuch za pięć dolarów.

Ludzie wiedzą, jak wygląda łańcuch dostaw i warunki pracy, ale nie zastanawiają się dlaczego dana rzecz jest tak tania. Skoro jednak zmienia się globalne nastawienie, to spodziewam się, że w końcu zaczną o tym myśleć.

Większy nacisk na trwałość produktów kłóci się trochę z rozwojem technologicznym. Czy jeśli chodzi o tkaniny będziemy koncentrować się na surowcach naturalnych, czy raczej przetwarzać tworzywa syntetyczne?
Dzisiejszy świat mody w zbyt dużym stopniu zależy od cennych surowców naturalnych takich jak bawełna, a produkowanie z nich ubrań generuje mnóstwo odpadów. Moim zdaniem pojawią się nowe produkty z surowców naturalnych, np. skóropodobne materiały wytwarzane z włókien liści ananasa.

Obecnie nie postrzegamy natury jako części nas, tylko jako coś obcego. W miarę jednak jak nasze życie staje się coraz bardziej sztuczne, a granica między światem realnym i wirtualnym zaciera się, ludzie zaczynają czuć coraz silniejszą potrzebę noszenia ubrań łączących ich z naturą. Obcowanie z organicznymi tworzywami sprawia, że czujemy się lepiej. Tak naprawdę jednak nikt nie wie, jakie będą wynalazki przyszłości.

Co najbardziej cię zastanawia kiedy myślisz o modzie przyszłości?
Np. kwestie dotyczące odzieży neutralnej genderowo - jak to zmieni strukturę cenową produktów? Jak wycenimy technologię wbudowaną w ubrania? Jak globalizacja wpłynie na stroje regionalne? Moda to wielka manifestacja życia i rozmawiając o niej musimy brać pod uwagę wszystkie kiełkujące trendy, zarówno gospodarcze, polityczne i społeczne, jak i środowiskowe.

Kredyty


Tekst:  Wendy Syfret
Tłumaczenie: Filip Bednarczyk
Zdjęcie via YouTube

Tagged:
przyszłość
ekologia
futuryzm