fotografka sarai mari o tym, jak się wyluzować... nago

Zainspirowana rolą, którą płeć pełni w społeczeństwie, artystka stworzyła książkę „Speak Easy”, będącą hołdem dla czystej ekspresji.

tekst Matthew Whitehouse
|
22 Marzec 2017, 5:11pm

Ananas — kłujący z zewnątrz, słodki w środku — to w sumie niezła metafora prac japońskiej fotografki, która stara się obrać ochronną warstwę tworzoną przez ludzi (a konkretnie społeczeństwo) wokół skrywanego wnętrza. Zrobiła na tym karierę, najpierw inspirowanym Helmutem Newtonem, genialnym „Naked" w 2011 roku, które było monografią kobiecej nagości, a teraz wydając drugą książkę, „Speak Easy" w wydawnictwie Damiani. To badanie dotyczące ról płciowych kobiet i mężczyzn w społeczeństwie. „Speak Easy" jest ćwiczeniem w wychwytywaniu esencji fotografowanych osób, to hołd dla czystej ekspresji. Wśród nich znajdują się różne postaci, od Clary Paget po Hikari Mori i od Janice Dickinson po Naomi Shimadę. Mieszkająca w Nowym Jorku fotografka zaprasza nas do swojego świata, żeby porozmawiać o jej pracy i bardzo ludzkiej potrzebie zrozumienia.

Opowiedz nam o swojej pracy nad „Speak Easy". Co cię zainspirowało? W jaki sposób zaangażowałaś w ten projekt ludzi i kim oni byli?Zaczęłam tworzyć „Speak Easy" około 5 lat temu, zaraz po tym, jak ukazało się „Naked". Na początku miało być kontynuacją, potem jednak zdałam sobie sprawę, że powinno dotyczyć wszystkich płci, a nie tylko składać hołd sile kobiet. Zainspirowały mnie ukryte cechy ludzi. Mam obsesję na punkcie przyglądania się momentowi zaraz po tym, jak opada maska modelek i modeli. Wszyscy oni są moimi znajomymi lub ludźmi, z którymi natychmiastowo czułam więź i fotografowałam zaraz po zgodzie na wykonanie zdjęć. To mieszanina modeli, aktorek, osób homoseksualnych, biseksualnych, transseksualnych, makijażystów, stylistów… Ludzi, którzy mają złożony wygląd czy ciało.

Od zawsze interesowały cię role, jakie płciom nadaje społeczeństwo? W jaki sposób się temu sprzeciwiałaś?
W każdym społeczeństwie istnieją schematy postępowania, w których tradycja nakazuje kobietom być nieśmiałymi i cichymi, a ludzie boją się wykluczenia czy opuszczenia. Dlatego konformistycznie się dopasowują. Dorastałam na małej górze w Japonii, która należy do części światowego dziedzictwa UNESCO. Próbowałam się sprzeciwiać temu schematowi. Byłam głośna i zachowywałam się jak wolna kobieta. Kiedy byłam nastolatką, przefarbowałam włosy na blond i jeździłam wielkim motocyklem, byłam trochę zwariowana według ludzi z wioski. Ale to były czasy, gdy byłam młoda. Wyprowadziłam się z mojej malutkiej wioski, gdy miałam 18 lat, pojechałam do drugiego co do wielkości miasta Japonii, do Osaki, później do Los Angeles, gdzie studiowałam fotografię. Musiałam szybko wydostać się z małej społeczności, by zobaczyć świat i poznać ludzi, którzy mieli takie samo nastawienie i wolnego ducha. Chciałam udowodnić, do czego byłam zdolna i że mogłam być inna niż wszyscy. To wpłynęło mocno na moją pracę.

Biorąc pod uwagę nagość w twojej pracy, czy właściwe byłoby stwierdzenie, że jesteś bardziej zainteresowana tym, co jest pod powłoką, niż co pokazuje się na zewnątrz?
Tak, ciekawi mnie pokazywanie prawdziwych chwil. To właśnie chciałam sfotografować. Te wyjątkowe chwile, jakich nie widzimy często. Jestem od tego uzależniona. Chcemy wyglądać pięknie jak modele, ale każde zdjęcie ma swoją sekretną stronę. Może ta tajemnicza strona staje się ciekawsza na moich fotografiach.

Czy masz ulubione zdjęcie z książki?
Tak, ananasa.

Jeśli mogłabyś sfotografować jakąkolwiek osobę nago, to kogo byś wybrała?
Kogoś, kto ma swoją zwariowaną stronę, ale nie pokaże jej, dopóki się do niej nie dokopiesz.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Speak Easy" wydawnictwa Damiani już w sprzedaży. Dwutygodniowa wystawa, zawierająca zdjęcia z książki, odbędzie się w HPGRP Gallery w Nowym Jorku i potrwa od 30 marca do 15 kwietnia.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse

Tagged:
Kultura
Sarai Mari
speak easy