Reklama

alasdair mclellan opowiada o relacji z the xx

Fotograf i zespół wydali piękną fotoksiążkę „It Could Be Love”, która jest pamiątką po czasie spędzonym wspólnie na planie teledysku „On Hold” w teksańskim miasteczku.

tekst Felix Petty
|
05 Czerwiec 2017, 4:00pm

„It Could Be Love" jest rzadkością w czasach empetrójek i streamów; w czasach, w których fizyczne kopie, drukowane wersje i jedyne w swoim rodzaju gadżety od muzyków rzadko do nas trafiają — to fotoksiążka dokumentująca wyprawę Alasdaira McLellana i The xx do Marfy w Teksasie, gdzie razem nagrali wideo do „On Hold". Tak powstał piękny, namacalny artefakt, zamykający w sobie pewną chwilę, proces powstawania teledysku i współpracę. „It Could Be Love" powstało ze zdjęć, które Alasdair zrobił z zespołem na minimalistycznej, artystycznej pustyni, gdzie The xx w 2016 roku spędzili większość sesji nagraniowych do trzeciego albumu, „I See You".

„On Hold" zawiera miłość, słońce, piękno, młodość i malownicze, amerykańskie krajobrazy. W klipie członkowie zespołu są rozdzieleni, dzwonią do siebie i idą na imprezy. Dzieciaki się całują i pozują, cheerleaderki tańczą, a sportowcy prężą mięśnie w palącym, teksańskim słońcu. Wszystko jest niewinne, a między ludźmi czuć zażyłość. Alasdair opisuje Marfę jako „piękne, fotogeniczne, małomiasteczkowe miejsce, pełne światła słonecznego".

Wizja Alasdaira i The xx w „It Could Be Love" idealnie oddaje nowy kierunek obrany przez zespół —mniej introspektywny niż na poprzednich płytach, bardziej otwarty i wolny, zawierający lżejsze akcenty. Ponad czterominutowy film był pierwszą próbą Alasdaira w świecie teledysków. Jest pełen rozerwanych związków i tęsknoty (oczywiście nie zabrakło też ponadczasowego Blondeya McCoya w kowbojskim kapeluszu). To idealne połączenie: charakterystyczna dla Alasdaira lekkość i jasność świetnie równoważy mrok The xx.

Ich kreatywna współpraca zaczęła się w 2009 roku, kiedy zrobił im pierwszą sesję do i-D (a zespół liczył jeszcze czterech członków). W 2016 roku nakręcili razem dwa teledyski, stworzyli tę książkę i kilka portretów dla różnych publikacji. „Dużo rozmawialiśmy, zanim cokolwiek zrobiliśmy", mówi fotograf. „Chcieliśmy stworzyć coś więcej, niż tylko zdjęcia. Lubię projekty, które naturalnie rozwijają się w coś innego. Zaczęliśmy pracować nad teledyskami — każdy miał powstać w jednym z miejsc, w których nagrywali album. Zrobiłem zdjęcia wszystkiego, co nagrywaliśmy, ale nigdy nie robiłem ich w konkretnym celu. Chcieliśmy zrobić coś, co byłoby fajną rzeczą do posiadania i książka wydała się najbardziej naturalnym wyborem".

W czasach cyfrowej konsumpcji możliwość trzymania w rękach wizualnej reprezentacji muzyki wywołuje w nas lekką nostalgię. „Pamiętam, jak zespoły wydawały więcej projektów tego typu", Alasdair mówi z entuzjazmem. „Wyglądały świetnie, były ekscytującymi, wyjątkowymi produktami. W czasach internetu nie powstaje ich wiele. Podobało mi się, że nie chcieli, żeby to nie było wyłącznie o nich. Pozwolili przedmiotom opowiedzieć całą historię. Lubię patrzeć na to, jak na pamiątkę po czasie, który spędziliśmy razem w Marfie".

„It Could Be Love" będzie dostępne we czwartek za pośrednictwem IDEA oraz thexx.info. Zespół i Alasdair będą podpisywać kopie na Dover Street Market w Londynie we środę, 7 czerwca, o godzinie 18:00

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Felix Petty
Zdjęcia: Alasdair McLellan