przyszłość spotyka przeszłość na pokazie prady

Po sześciu latach przerwy Gemma Ward wraca na wybieg na pokazie Prady wiosna/lato 15.

tekst Anders Christian Madsen
|
19 Wrzesień 2014, 10:55am

„Chodziło o zachowanie tego, co istnieje od bardzo dawna" - powiedziała Miuccia Prada po zaprezentowaniu swojej kolekcji wiosna/lato 2015. Wydarzeniu, które sprawiło, że redaktorzy dzwonili do swoich biur jeszcze przed opuszczeniem udekorowanej iście pustynnymi wydmami z zabarwionego na różowo piasku sali. Ten pokaz naprawdę zmienił reguły gry. „To najlepsza rzecz jaką widziałam od, jak mi się zdaje, pięciu lat" oznajmiła pani Pradzie rozpromieniona Katie Grand, jeszcze zanim atakujący pytaniami drapieżcy rzucili się (rzuciliśmy się) na projektantkę o wiele bardziej przytłaczającą zgrają niż zazwyczaj, by ucztować na swojej zdobyczy. „Konfrontacja oraz dialog między przyszłością a przeszłością - oraz rzemiosłem - oraz tym, co obecnie ma sens" - dumała pani Prada. W swej kolekcji wykorzystała ponad trzydzieści różnych brokatów, od tkanin nawiązujących do tych z XIX-wieku aż do pochodzących z lat 60. - składały się one na jej komentarz na temat widma zagłady, które unosi się nad niegdyś wielkimi gałęziami rzemiosła, jakim jest tworzenie ubrań. „Kunszt rzemieślniczy" - powiedziała i dało się wyraźnie dosłyszeć jeden z jej charakterystycznych werbalnych dwukropków. - W jaki sposób można się nim cieszyć w dzisiejszych czasach i jak wygospodarować dla niego miejsce?".

Kolekcja Prady sama w sobie częściowo odpowiadała na to pytanie. Brokatowe elementy stopniowo ujawniały się w kreacjach będących zasadniczo kobiecą wersją męskich płaszczy z lat 70. z krytymi haftem szwami, które Prada prezentowała jako swoją propozycję dla mężczyzn. Majestat ich potęgi i dekadenckiego piękna całkowicie zdominował pokaz. Oczywiście dekadencja była jednym z wiodących tematów. Niekiedy wydawało się, że brokaty wynurzają się spod kilku warstw czegoś bardziej współczesnego, prawie jakbyś odarł starą ścianę z nawarstwiającej się przez stulecia tapety, by znaleźć pod spodem antyczny gobelin z jedwabiu. Kontrast pomiędzy starym a nowym - klasycznym a nowoczesnym - tworzył napięcie w tej kolekcji. Podkreślały je warstwy postrzępionych krawędzi albo będący idealnie nie na miejscu boleśnie współczesny sweter, lub też prosta kamizelka narzucona na fantastyczną bluzkę z brokatu. Prada określiła te współczesne elementy jako „twarde" (rzeczywiście, ubrania w tak ciemnej kolorystyce na lato zdają się wyborem dla twardzieli) i powiedziała, że to właśnie „rozpoczęło epokę nowożytną", odnosząc się do napięcia pomiędzy wystawnością brokatu a sentymentami związanymi z dążeniem do stonowania i zrównoważenia, wyrażanymi przez te nowocześniejsze komponenty kolekcji.

Sukienka oraz płaszcz pokryte brokatowym patchworkiem celnie podsumowała motyw zachowania tradycji z przeszłości. Na zapleczu sali Prada przypomniała dziennikarzom o powadze swoich pomysłów na ten sezon. „Umiejętności związane z uprawianiem tego rodzaju rzemiosła zostaną bezpowrotnie utracone" - powiedziała (Prada jest pasjonatką, działającą także poza światem mody w wielu projektach konserwacyjnych - miedzy innymi połączyła w zeszłym roku siły z organizacjami Fondo Ambiente Italiano oraz Opificio delle Pietre Dure, by wesprzeć restaurację Ostatniej Wieczerzy Giorgio Vasari, jak również innych dzieł sztuki). Jednak powrót kunsztu rzemieślniczego to nie jedyny powrót, do jakiego doszło podczas premiery nowej kolekcji Prady. Przy pisku przedstawicieli prasy, godnym raczej rozhisteryzowanych fanek, Gemma Ward otworzyła pokaz po sześcioletniej nieobecności na wybiegu. Podobno na zapleczu sali ukryto ją w oddzielnym pokoju z własnym zespołem fryzjerów i makijażystów, by ta, jeżeli chodzi o modę, wstrząsająca posadami świata niespodzianka wywarła jak najmocniejsze wrażenie. Kiedy zaś pokaz zamknęła Lara Stone - zaanonsowana przez melodię Kiss Me, rockową balladę Psychic TV i PTV3, których muzyka służyła za ścieżkę dźwiękową - sprawiło to tylko, że histeria sięgnęła szczytu.

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Zdjęcia: Harry Carr

Tagged:
FASHION WEEK
prada
fashion shows
pokazy
harry carr