Reklama

maj: miesiąc czerwonego dywanu

12 miesięcy niesie ze sobą lawinę wydarzeń, wybieramy i opisujemy te najważniejsze, żeby lepiej zrozumieć, co zmienił mijający rok.

tekst i-D Staff
|
23 Grudzień 2015, 9:35am

Podczas festiwalu w Cannes głośniej niż o laureacie Złotej Palmy, filmie „Imigranci", było niewątpliwie o dokumencie o Amy Winehouse, na którego polscy widzowie musieli poczekać jeszcze trzy miesiące. Film o życiu artystki, mimo gorącego przyjęcia ze strony zarówno widowni, jak i krytyków, wzbudził niemałe kontrowersje za sprawą, delikatnie mówiąc, ostrej reakcji ojca Amy, który w filmie nie został pokazany w pozytywnym świetle. Mitch Winehouse zapowiedział nie tylko wytoczenie procesu twórcom dokumentu, ale też nakręcenie własnego filmu o życiu córki.

Najbardziej obfotografowany czerwony dywan maja znajdował się jednak nie na Lazurowym Wybrzeżu, a w Nowym Jorku. Na dorocznym, charytatywnym balu MET jasno świeciła niewątpliwie Beyonce, być może za sprawą tysięcy kryształków Swarovskiego, którymi została obszyta jej wiele odsłaniająca suknia. Ostatnie słowo należało jednak do Rihanny, której żółta kiecka z olbrzymim trenem dzięki usłużnym internautom zyskała drugie wcielenie jako mem z omletem.

Poza tym mieliśmy okazję do quasi-patriotycznych wzruszeń za sprawą trzeciej już kolaboracji Olki Osadzińskiej z Reebokiem - tym razem rysowniczka wzięła na warsztat klasyczne Ventilatory i nadała im drapieżny, miejski sznyt.

W maju rozbawiła nas nowa twarzy marki Jimmy Choo, którą został bullterrier, ale o przemijaniu z powodzeniem przypomniała nam apka #HowOldRobot, służąca do szacowania wieku osób przedstawionych na wgranych do niej zdjęciach. Nie trzeba dodawać, że nie dla wszystkich okazała się łaskawa.

Przeczytaj też:
- Styczeń: miesiąc powrotów i debiutów
- Luty: miesiąc srebrnych włosów - Marzec: miesiąc kreatywności

Kredyty


Tekst: Helena Łygas