Reklama

​girls power na off festivalu

Główną gwiazdą tegorocznego Off Festivalu będzie PJ Harvey, ale uzdolnionych dziewczyn w Katowicach będzie o wiele, wiele więcej.

tekst i-D Polska
|
27 Czerwiec 2017, 12:45pm

Branża muzyczna, zresztą jak niemal każda dziedzina sztuki, nadal ma duży problem z seksizmem. Na szczęście z roku na rok to się zmienia, a dziewczyny odważnie biorą sprawy w swoje ręce, pokazując swoim kolegom, czym jest girl power. W tym roku największą gwiazdą festiwalu będzie PJ Harvey, a my wybraliśmy koncerty innych dziewczyn i dziewczyńskich zespołów, których nie możecie opuścić.

Anna von Hausswolff

Jeśli powiecie komuś, kto kocha Kate Bush, że przecież to „zwykły pop", możecie liczyć się z utratą życia. Podobnie Anna von Hausswolff, która często jest porównywana do Kate, tworzy przesiąkniętą tajemniczą, mistyczną atmosferą mieszankę gatunków, której pop jest jedynie jednym ze składników. Albumy szwedzkiej wokalistki mają w sobie równocześnie to, za co kochamy Skandynawię - czystość i siłę. Chociaż jej kawałki są w jakiś sposób melancholijne, a teksty czasem ponure, dają też niesamowitą możliwość w pełni przeżycia swoich emocji, co przynosi ulgę. Jej koncert może mieć całkiem niezłe, terapeutyczne efekty.

LOR

Jagoda, Paulina i dwie Julie to dziewczyny, które zyskały miano „bardzo utalentowanych nastolatek z Krakowa", mimo, że same o sobie mówią, że bliżej im do outsiderek, niż klasycznych nastolatek. Ich pierwszą inspiracją (w podstawówce) była angielska wokalistka Birdy, a chwilę później zaczęły odkrywać muzykę skandynawską, co bardzo czuć ich folkowych produkcjach. Same piszą, same komponują… chyba nie musimy wam tłumaczyć, czemu nie możemy się doczekać ich debiutanckiej płyty, która jak same mówią „zostanie wydana nikt nie wie kiedy".

Circuit des Yeux

Spotkanie z muzyką Circuit des Yeux to trochę, jak odwiedziny u bliskiej przyjaciółki. Amerykańska wokalistka Haley Fohr tworzy muzykę, w której znajdziecie dużo wolności i lekkości znanej z filmów francuskiej Nowej Fali. Od pierwszej chwili od razu wnikniecie do jej świata, na klipach zobaczycie intymne momenty z jej życia i poczujecie, że powoli zaczynacie być zahipnotyzowani tą energią. Do Katowic Circuit des Yeux przywiezie fragment duszy sceny alternatywnej Chicago, więc szykujcie się na prawdziwą zabawę.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jessy Lanza

Synth popowa producentka, wokalistka i songwriterka z Kanady pokazuje, że smutne dziewczyny z Laną del Rey na czele przejmują branżę muzyczną i robią to z niezwykłą klasą. Jej ostatnia płyta „Oh No" jest dowodem na to, że lęki i niepewności można zamienić w inną formę - bardzo osobistą sztukę. Najlepszy przepis na złamane serce - nagrajcie płytę.

Siksa

„SIKSA to infantylny i aspołeczny koszmar ze scen punkowych, teatralnych i literackich", tak mówi o sobie ten duet i tak zapowiadają ich organizatorzy. Chyba nie trzeba nic dodawać - w ich projekcie chodzi dokładnie o to, o co zawsze chodziło w punku, czyli łamanie wszelkich zasad. Na pewno nie zapomnicie tego koncertu, gwarantujemy.

The Black Madonna

Wiecie, co jest najlepsze w postaci The Black Madonny, kultowej już DJ-ki i producentki? Ona naprawdę rozumie, jak ważna jest różnorodność. I ta muzyczna, bo w swoich setach sięga po najróżniejsze inspiracje, mając totalnie gdzieś obowiązujące mody, ale też stawia na docieranie do różnych grup. Kiedy mówi, że w muzyce są potrzebne kobiety po czterdziestce, akademicy i ludzie biedni, nie żartuje. Potrafi stworzyć przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą posłuchać muzyki i się otworzyć. Sprawia, że jesteśmy bardziej razem, bez względu na to, co lubimy. Na jej koncercie nie będzie snobowania, ale prawdziwa zabawa, zmieniająca perspektywę. W końcu nie codziennie macie okazję zobaczyć kobietę, która swoją energią zbudowała renomę Smart Baru w Chicago.

Feist

To pierwszy koncert Leslie Feist w Polsce. Nareszcie będziemy mieli okazję zaśpiewać pod sceną klasyk z 2007 roku, „My Moon My Man". Warto wspomnieć o wkładzie, jaki Feist ma dla współczesnej muzyki - remiks jej piosenki „My Moon My Man" pojawił się na debiutanckiej płycie niemieckiego producenta Boys Noize, a cover kawałka „Limit to Your Love" sprawił, że świat zachwycił się głosem Jamesa Blake'a.

Wilcze Jagody

„Wilcze Jagody to trzy różne żywioły: pulsujący bas, oniryczna gitara, i słodkawe klawisze. To wokalne pejzaże o złamanych sercach, ale i miłosnym zapomnieniu czy erotycznym wyzwoleniu", piszą o sobie dziewczyny. Kochają lata 80., kulturę DIY, queerowe klimaty i vintage - właśnie takiego żeńskiego zespołu rodem z San Francisco potrzebował nasz kraj.

OFF Festival odbędzie się w Katowicach, w dniach 4-6 sierpnia

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Milena Liebe i Mateusz Góra
Zdjęcie: Siksa, kadr z teledysku „Berek!"

Tagged:
off festival
festiwale
dziewczyny
feminizm
lato