najlepsze polskie teledyski 2016

Oto polskie teledyski, które zrobiły na nas największe wrażenie w tym roku!

tekst i-D Polska
|
16 Grudzień 2016, 12:20pm

Niedawno pisaliśmy o klipach, które doceniło jury konkursu Yach Film w Gdańsku. Teraz wracamy z rozszerzonym, własnym przeglądem najlepszych polskich teledysków, które nierozerwalnie będą kojarzone z kończącym się 2016 rokiem. Tu już nie ma podziału na lepsze i gorsze - kolejność jest więc absolutnie przypadkowa.

Duit - „All the People"

W kategorii bajkowa sceneria, klip tegorocznego debiutanta labelu MOST Records, Piotra Krygiera zostawia całą resztę stawki w przedbiegach. Producent kryjący się za pseudonimem Duit sam opisuje utwór „All the People" jako połączenie tego, co najbardziej kocha w muzyce, czyli mocy i melancholii. Jeżeli do dźwięku dodamy rewelacyjne ujęcia zarejestrowane w słynnej na cały świat kopalni marmuru we włoskiej Carrarze, to otrzymamy właśnie taki efekt. Plus pełen wdzięku ruch ciała występującej w klipie tancerki i choreografki Magdaleny Fejdasz. Dwanaście godzin spędzonych przez ekipę na planie teledysku i jeszcze większa ilość czasu poświęcona na postprodukcji składają się na naprawdę piorunujące wrażenie.

The KDMS - „Terminal One"

Jako dziecko pewnie uwielbialiście spędzać godziny nad atlasem. W wielu przypadkach ta fascynacja ewoluowała do hobbystycznego, choć absolutnie niesystematycznego śledzenia samolotów na flightradarze. Jeśli z podobnym zainteresowaniem (do którego z upływem lat dołącza też oburzenie) podchodziliście też do lotniskowych gablotek z zarekwirowanymi podczas kontroli celnych różnościami - od starożytnych greckich waz po pozyskane nielegalnie skóry i futra, to prawdziwą mekką byłoby dla was także muzeum walki z narkotykami ukazane w klipie do kawałka „Terminal One" duetu The KDMS, który miał swoją premierę na łamach brytyjskiego magazynu Clash. Teledysk do utworu zapowiadającego wydany w pierwszych dniach grudnia album „New Old Normal" przeplata urywki nagrań archiwalnych z przebitkami ze współczesnych imprez. Co chwila wracamy też do wspomnianego wcześniej muzeum, rzucając okiem na kolejne rzędy nietypowych eksponatów. Wszystko to w bardzo miłej otoczce dźwiękowej, sygnowanej logo U Know Me Records.

Najlepsze polskie filmy 2016.

Coals - „Rave03"

Kochamy powracający co jakiś czas jak bumerang klimat kaset VHS, kreszowych dresów i własnoręcznie kręconych drgającą ręką urywków z życia, które jeszcze kilkanaście lat temu z powodzeniem zastępowały Snapchata. Swoją własną VHSową retrospektywę oddali w nasze ręce Coals za pośrednictwem realizującego nagranie Łukasza Strociaka (Studio Widno). To typowa historia rodem z polskiego osiedla z problemami. W połowie kawałka obraz wyostrza się, a równocześnie do gry wchodzi wokal Kasi Kowalczyk. Pozostałe kilka minut utworu masterowanego przez Marcina Cichego (Skalpel) przynosi nam jeszcze kilka takich „podróży w czasie", by na koniec obraz rozpłynął się w znanym z kineskopowych telewizorów szarym szumie. Zdecydowanie daje do myślenia.

Brodka - „Up In The Hill"

Moda na oldskul to zdecydowanie temat numer jeden w polskich klipach wydanych w 2016 roku. Każdy z artystów przywołał jednak zupełnie inny wycinek wspomnień z odległych lat. Brodka na przykład powróciła do czasów, kiedy Festiwal Piosenki w Opolu nie był obciachem, lecz faktycznie wyznaczał trendy i namaszczał kolejnych wspaniałych muzyków. I chociaż to bardzo daleko idąca analogia, to automatycznie pojawia się gdzieś z tyłu głowy na widok sceny, na której występuje Monika. Beztroskie, figlarne gwizdanie pozwala zupełnie się wyluzować. W wideo pojawia się też bezpośrednie nawiązanie do kultowej sesji okładkowej do albumu „II" grupy Queen. Może i Davendra Banhart miał rację, mówiąc na OFFie, że polska artystka jest na najlepszej drodze, by stać się jego religią. Tu Monika także w roli reżyserki ukazała przebłysk niezwykłego talentu.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Maria Peszek - „Ej Maria"

Maria Peszek w roli dresiarza? Dlaczego nie! I chociaż można nie być fanem Marii w warstwie lirycznej, to jej gra aktorska i umiejętność zupełnie naturalnego wejścia w rolę naprawdę robi wrażenie. Przekaz teledysku do utworu „Ej Maria" obnaża najbardziej odpychające (głównie męskie) przypadłości, a w roli głównej widzimy właśnie Marię. Wymowę materiału dodatkowo wzmacnia fakt, że został on zarejestrowany w przywodzących na myśl najgorsze skojarzenia, postsowieckich sceneriach Kijowa. Bohater klipu razem ze swoimi ziomkami z osiedla pije, żartuje i obserwuje ludzi ćwiczących na zaimprowizowanej w miejskim parku siłowni. Panuje dość grubiańska, kibolska atmosfera. Zakończenie natomiast należy traktować w kategoriach kompletnego zaskoczenia. Ale to zobaczcie już sami.

Mary Komasa - „Lost Me"

Zasadą powinno stać się już, chyba że kiedy w klipie pojawia się Anja Rubik, wróży to prawdziwą burzę medialną wokół projektu. Tym razem kreacja nie wymagała od modelki wymyślnych stylizacji, bo planem teledysku był po prostu wybieg. Nie oznacza to wcale, że była to rola łatwa, o czym najlepiej świadczy zaangażowana emocjonalnie scena kończąca teledysk, kiedy Anja i Mary nagie obejmują się wśród uciekającej w popłochu publiczności. „Lost me" to bardzo smutna, przesiąknięta goryczą historia o mijaniu się, wzajemnym oddalaniu i rozstaniu. Wideo reżyserii Jana Komasy, brata Mary, utrzymane jest w bardzo podobnej palecie uczuć i można je traktować nie jako teledysk, a raczej jako minietiudę filmową. Tym bardziej że materiał miał swoją premierę podczas festiwalu filmowego Netia Off Camera.

Mister D - „Żona Piłkarza"

Kiedyś w sieci pojawił się sondaż, z którego wynikało, że jednym z topowych marzeń brytyjskich nastolatek jest zostanie WAG. Wydawać by się mogło, że rzeczywiście trudno o lepszy scenariusz na życie opływające w luksusy i przyjemności. Dorota Masłowska, czyli Mister D, w charakterystyczny dla siebie, perfomance'owy sposób udowadnia jednak, że życie żony piłkarza wcale nie jest usłane różami. Ciągła rozłąka, nerwowe wyczekiwanie na powrót ze zgrupowań i urządzanie mieszkania tak, by wszystkie sportowe trofea były odpowiednio wyeksponowane — chyba nie tak wyobrażały to sobie nastolatki z sondażu. Za klip, wykonany metodą tradycyjnej animacji poklatkowej odpowiada Maria Strzelecka. O samym procesie twórczym Maria opowiedziała w rozmowie z nami krótko po premierze klipu. Tworzenie lalek i scenografii, a następnie wyprodukowanie wideo zajęło autorce 2 lata. Doceniamy!

Najlepsze książki roku 2016.

Taco Hemingway - „Deszcz na betonie"

Fenomenowi Filipa Szcześniaka poświęcono już dziesiątki artykułów. Po fali entuzjazmu wywołanej wydanymi w ubiegłym roku dwoma minialbumami Taco pierwszą tegoroczną jaskółką stał się singiel „Deszcz na Betonie". Chociaż wydany w czerwcu, opowiada o kończących się już wakacjach. Całą historię widzimy w świetnym, animowanym klipie autorstwa zespołu takie.pany oraz Łukasza Partyki. Razem z głównym bohaterem opowieści odbywamy podróż z Pomorza do Warszawy, mijając typowo wakacyjne krajobrazy: kemping, kajaki, obóz harcerski, skejtpark, a nawet... pielgrzymkę do Częstochowy. Teledysk doczekał się fanowskich opracowań co do zawartych w nim ukrytych przekazów, a skalę zjawiska jeszcze dobitniej pokazuje liczba wyświetleń na youtube'owym liczniku, wskazująca już grubo ponad 11 milionów. Robi wrażenie.

Baasch - „Shout"

Jeżeli nigdy nie udało się wam zobaczyć Bartka Schmidta na żywo, to nic straconego. Zaległości możecie nadrobić, nie ruszając się sprzed biurka. Wideo do utworu „Shout", zarejestrowane w technologii 360°, pozwala wcielić się w rolę jedynego widza na najmniejszym koncercie świata. Wirtualna rzeczywistość to trend, który z gier wideo stopniowo rozprzestrzenia się na inne dziedziny życia. Wystarczy prosty zestaw VR i smartfon, by doświadczyć zupełnie czegoś nowego. Realizacją tego pionierskiego na polskiej scenie muzycznej przedsięwzięcia zajął się duet Kuba Bujas i Krzysztof Kosz, znany ze współpracy z projektem PRO8L3M. Polecamy szczególnie w 4K!

We Draw A - „Lighthouse"

O takiej domówce - z wielką dyskotekową kulą, pulsującymi w rytm muzyki stroboskopami i kolorowymi światłami marzył kiedyś każdy z nas. Duet We Draw A na swoją imprezę do singla „Lighthouse", pochodzącego z albumu „Ghosts", zaprosił między innymi uroczą Maddie Kulicką. Do chłopaków z odwiedzinami wpadł też Miłosz Hunzvi, znany z reżyserii wielu klipów hip-hopowych. To jednak tworzący zespół Radek i Piotr zdecydowanie rządzą tu na parkiecie. Romantic techno w wersji We Draw A z czasem rozruszało całe towarzystwo, które zupełnie jak na szkolnej dyskotece zaczęło tańczyć razem w kółeczku. Wielki plus dla reżysera Łukasza Zabłockiego za kolejną ciekawą muzyczną produkcję.

Najczęściej wyszukiwane hasła w 2016 roku.

The Dumplings - „Kocham być z tobą"

„Kocham być z tobą" to prosta i bardzo dosłowna historia nie do końca idealnej miłości. Wideo do drugiego kawałka The Dumplings, promującego wydaną w końcówce 2015 płyty "Sea You Later", przenosi nas do bloku z płyty, jakich wiele na polskich osiedlach. Każde mieszkanie to osobna historia. Są więc uniesienia, kłótnie, chwile samotności i momenty, kiedy wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno. Tu widzimy je w błyskawicznym fleszu — resztę musimy dopowiedzieć sobie sami. Moda na meblościanki, paprotki i rozkładane welurowe kanapy przeżywa tu swój wielki renesans. W korytarzu rozwój sytuacji w każdym z mieszkań nieśmiało śledzą Justyna i Kuba. A za kamerą nad wszystkim czuwał Daniel Jaroszek.

Rita Pax - „Too Much"

Poranna rutyna, potem spacer z psem i chłopakiem do parku, a końcówka dnia spędzona w klimatycznej bibliotece — czy to nie wymarzony plan na leniwy weekend? Rita Pax, czyli tak naprawdę Paulina Przybysz, opowiada w kawałku „Too much" historię dziewczyny, która trochę za bardzo zaangażowała się w uczucie, przez co nie wszystko wychodzi tak, jakby tego chciała. Wy też tak kiedyś mieliście? Za produkcją klipu stoi duet Arek Nowakowski i Paulina Płachecka, który możecie kojarzyć ze wcześniejszej współpracy między innymi z Rebeką, The Dumplings i Chloe Martini. Na uwagę zasługują też świetnie zgrane stylizacje przygotowane przez zespół ZLO.TO.

Kredyty


Tekst: Miłosz Karbowski

Tagged:
2016
teledyski