Reklama

kolejna modelka wypowiada wojnę branży

Ulrikke Høyer przełamuje zmowę milczenia i pisze o dyrektorce castingu dla Louis Vuitton, która kazała jej przez następne 24 godziny pić tylko wodę.

tekst Hannah Ongley
|
23 Maj 2017, 7:27am

Modelki muszą sprostać bardzo wygórowanym wymaganiom, a Ulrikke Høyer jest do tego przywyczajona. 20-letnia Skandynawka już w wieku sześciu lat była świetną tenisistką, a gdy miała 15 lat została zwerbowana przez agencję i poleciała do Paryża, by wziąć udział w pokazie Louis Vuitton na wyłączność. Jest jednak różnica między wysokimi wymaganiami, a zmuszaniem do 24-godzinnej głodówki, żeby potem zostać wyrzuconym z pokazu, mimo rozmiaru 34-36. Podobno to właśnie spotkało Ulrikke po przylocie na przymiarki do Paryża, a potem do Tokio na pokaz kolekcji cruise Louis Vuitton, do którego wcześniej ją zatrudniono.

Ulrikke — która niedawno szła w innych pokazach Louis Vuitton, Stelli McCartney i Oscara de la Renty — opisała szokujące zajście w długim poście na Facebooku. „Tu nie chodzi o anulowanie mojego zlecenia związanego z pokazem", pisze. „Nie mogę zaakceptować normalizacji zachowania [niektórych ludzi przeprowadzających castingi]. Oni czerpią przyjemność z władzy, jaką mają nad młodymi dziewczynami i nie cofną się przed niczym, żeby wywołać u nich zaburzenia odżywiania".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Ulrikke wyjaśnia, że najpierw została zmierzona w związku z pokazem mniej więcej miesiąc temu. Louis Vuitton nalegało na jej przylot do Paryża, chociaż nie była w swojej najlepszej formie i miała 92 cm w biodrach. Mimo to w Paryżu praktycznie od razu potwierdzono, że weźmie udział w pokazie. Przed przylotem do Tokio zrzuciła pół centymetra, ale według prowadzącej casting Alexii miała „bardzo spuchnięty brzuch", „opuchniętą twarz" i miała „przez następne 24 godziny pić jedynie wodę". Ulrikke zrezygnowała z kolacji dla modelek, organizowanej przez Louis Vuitton i poszła spać.

„Obudziłam się o drugiej w nocy niesamowice głodna. Śniadanie zaczynało się o 6:30 — zjadłam najmniej, jak mogłam. Bałam się spotkać Alexię. Na moje szczęście przyszła dopiero o ósmej, kiedy mój talerz już zabrano ze stołu. Powiedziała nam 'Dzień dobry' i spojrzała na mnie, potem na pusty stół i znów na mnie. Sprawdzała, czy coś jadłam".

W końcu Ulrikke została zwolniona i wysłana do domu, do Danii. Później doszło do wymiany wiadomości między agencjami, w których nadal krytykowano jej wygląd. Ulrikke podkreśla, że nie obarcza winą Nicolasa Ghesquière, projektanta Louis Vuitton. „Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem produktem. Potrafię się od tego odciąć. Widziałam jednak zbyt wiele dziewczyn, które są tak strasznie chude, że nawet nie wiem, jakim cudem jeszcze chodzą czy w ogóle mówią", napisała. Wspomniała także, że przez niedożywienie wiele modelek nie miesiączkuje i ma przebarwienia na skórze. „Wyraźnie widać, że te dziewczyny desperacko potrzebują pomocy. Zabawne, że można być 'za dużą' o 0,5-1 cm, ale nigdy nie można być o 1-6 cm 'za małą'".

Nie pierwszy raz słyszymy o zwalnianiu modelek za „zbyt duże wymiary". Na szczęście media społecznościowe zaczynają przełamywać zmowę milczenia w branży modelingowej, a wpływowi gracze są zwalniani po obiegających sieć wyznaniach modelek. Miejmy nadzieję, że ludzie od castingu Louis Vuitton przemyślą swoje postępowanie.

Próbowaliśmy skontaktować się z Louis Vuitton, Ashley Brokaw i Alexią Chevy. Brokaw i Høyer opowiedziały swoje wersje wydarzeń portalowi Business of Fashion.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie via Facebook