Photography Scott Trindle [i-D The Winter Warm Up Issue, No. 316, 2011]

„cola" lany del rey dotyczy harveya weinsteina

Na koncertach Lany nie usłyszycie już słynnego „My pussy tastes like Pepsi Cola"

tekst Hannah Ongley
|
02 Listopad 2017, 9:34am

Photography Scott Trindle [i-D The Winter Warm Up Issue, No. 316, 2011]

Wygląda na to, żeHarvey Weinstein zrujnował nie tylko życie wielu kobiet, ale także świetną piosenkę Lany Del Rey. W zeszłym miesiącu wyjawiono, że „Cola" z 2012 roku — wcześniej znana głównie za sprawą wersu: „My pussy tastes like Pepsi Cola" — to odniesienie do Weinsteina.

Według Page Six linijkę: „Harvey's in the sky with diamonds" zmieniono na „Ah he's in the sky with diamonds", po tym, jak Weinstein zdenerwował się, że jego imię pojawiło się w piosence. Tabloid stwierdził także, że tekst Lany był ironiczny. „Odrzuciła go, miała chłopaka", powiedziało źródło Page Six. Lana i Harvey poznali się w 2012 roku, a w 2014 pracowali razem nad filmem „Wielkie oczy" Tima Burtona.

Del Rey początkowo nie chciała komentować tych plotek (chociaż według tabloidu TMZ „ktoś z bliskiego otoczenia" artystki stwierdził, że piosenka nie ma związku z Weinsteinem). Teraz jednak w wywiadzie z MTV News Lana potwierdziła przypuszczenia: „Gdy pisałam tę piosenkę, myślałam chyba o postaci łączącej Harvey'a Weinsteina i Harry'ego Winstona [słynnego jubilera — przyp. red.]". W świetle oskarżeń o napaści na tle seksualnym wobec Weinsteina, artystka oficjalnie skreśliła piosenkę „Cola" — nie będzie już jej śpiewać na koncertach.

„Wyobrażałam sobie łaskawą, rozdającą gwiazdkom diamenty postać, coś jak Obywatel Kane. Sama nie wiem", powiedziała Del Rey. „Wtedy uważałam, że to zabawne, ale teraz oczywiście dochodzę do wniosku, że to bardzo smutne. Wspieram kobiety, które mówią głośno o sprawie, mają wiele odwagi. Teraz czuję się zakłopotana [tą piosenką]".

„Cola" zawiera także inny element, z których Lana postanowiła zrezygnować w świetle obecnych wydarzeń — flagę Stanów Zjednoczonych. Przed wakacyjną trasą koncertową „Lust for Life" Del Rey ogłosiła, że nie będzie już emanować wizualizacjami z barwami narodowymi. Jako powód podała kolejnego mężczyznę, oskarżonego o napastowanie seksualne — prezydenta USA, Donalda Trumpa.

W rozmowie z portalem Pitchfork, dotyczącej idealizowania Ameryki w obecnej sytuacji politycznej, powiedziała: „Sprawia mi to dyskomfort [...] Zdecydowanie zmieniłam swoją estetykę w nagraniach koncertowych. Nie zamierzam już śpiewać 'Born to Die' obok powiewającej obok mnie amerykańskiej flagi. To się nie wydarzy. Wolę puste tło".

Lana zrezygnowała także ze śpiewania kontrowersyjnego fragmentu „Ultraviolence", dotyczącego przemocy domowej — „He hit me and it felt like a kiss".

Jeśli szukaliście jeszcze więcej powodów, by pokochać Lanę — oto one.

Tagged:
lana del rey
cola
muzyka
Harvey Weinstein
Piosenka
tekst