Dior wiosna/lato 13. Zdjęcie: Antonio de Moraes Barros Filho/WireImage.

nowy trend: kryształy

Branża modowa i kosmetyczna zaczyna odprawiać czary

tekst Marie Lodi; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
paź 18 2017, 1:57pm

Dior wiosna/lato 13. Zdjęcie: Antonio de Moraes Barros Filho/WireImage.

Od kiedy w 2010 roku amerykański celebryta — Spencer Pratt ze „Wzgórz Hollywood" przycisnął sobie do czoła bryłkę kwarcu, żeby skumulować w nim swoją złą energię, kryształy zmieniły się z dziwnych pamiątek w dodatek, którego pożądały gwiazdy, influencerzy i połowa amerykańskich nastolatków. Magazyny są pełne sław wychwalających kamienie i ich domniemane właściwości lecznicze. W 2014 roku w wywiadzie z Cosmopolitan Katy Perry stwierdziła, że dzięki różowemu kwarcowi nie pozostaje singielką zbyt długo. Adele zrzuciła winę za nieudany występ podczas ceremonii rozdania nagród Grammy w 2016 roku na zgubione kryształy. Podróżniczka Beata Pawlikowska promowała kolekcję „Energia Kamieni", składającą się z gazetek i małych minerałów o różnych właściwościach. Jennifer Lawrence, która nie jest ich zwolenniczką, postanowiła pozbyć się ich z nowego domu, który... wkrótce został zalany. 30 lat temu Tina Turner zwróciła się do kamieni o pomoc w walce z samotnością podczas światowej trasy koncertowej. „Nie wiem czy to zwykła psychologia, czy w tych kryształach naprawdę coś jest, ale to działa", powiedziała magazynowi People w 1987 roku.

Do kryształów należą ciała stałe, w których cząsteczki są ułożone w uporządkowanej siatce, takiej samej w trzech wymiarach przestrzennych. Zalicza się do nich m.in. sól i diamenty. Współczesna terapia kryształami jest przez wielu uważana za pseudonaukę, ale praktykuje się ją wszędzie, od centrów handlowych wielkich miast zachodnich po plaże Goa. Nowy trend czerpie m.in. z leczniczych praktyk rdzennych mieszkańców Ameryki z plemienia Hopi i tradycji chińskiego jadeitu.

Kryształy nie ograniczają się już do zakurzonych, hipisowskich kanciap: są w pełni skomercjalizowane. Na rynku można znaleźć bieliznę z wszytymi kieszonkami na różowy kwarc i bidony z zatopionymi wewnątrz kamyczkami. Marka Chakrubs sprzedaje gadżety erotyczne z kwarcu, ametystu i obsydianu, które podobno nie tylko pomogą zaspokoić porządanie, ale także pozwolą wspiąć się na wyższy poziom świadomości. Kryształy dotarły także do branży kosmetycznej. To idealne połączenie — w końcu milenialni konsumenci niczego nie lubią bardziej od urody i kryształów. Dowód? ColourPop Cosmetics stworzyło kolekcję Crushed Crystal, składającą się z kosmetyków wzbogaconych o minerały — błyskawicznie się wyprzedały.

„Teraz ludzie naprawdę chcą wierzyć w dobrą energię, moc pozytywnego myślenia i tak dalej", powiedziała Jordynn Wynn, kierowniczka działu marketingu ColourPop Cosmetics. „Bez względu na to, czy naprawdę przyjmujecie tę teorię, samo noszenie kamieni przypomina o pozytywnym myśleniu. Stworzyliśmy linię z kryształami, bo wszyscy mają obsesję na ich punkcie, a także na punkcie dobrej energii".

Cóż, kryształy są też bez wątpienia miłe dla oka. Wystarczy spojrzeć na błyszczące obręcze, wokół oczu modelek na ostatnim pokazie Driesa Van Noten albo na ozdoby na twarzach z pierwszego pokazu Rafa Simonsa dla Diora (wiosna/lato 13).

Dries Van Noten wiosna/lato 18. Zdjęcie: Victor VIRGILE/Gamma-Rapho via Getty Images.

Instagram bez wątpienia przyczynił się do rozpowszechnienia tego urodowego trendu. Makijażystka Johannah Adams tworzy inspirowane kryształami kolorowe usta, które szybko zdobyły popularność. Salon manicure Nail Swag z Los Angeles oferuje usługi, które łączą zdobienie paznokci kryształami ze stawianiem tarota. Nawet Kim Kardashian uległa tajemniczej mocy kamieni i odwiedziła wielki magazyn z minerałami, szukając inspiracji przy tworzeniu własnych perfum. Na Instagrama wrzuciła nawet zdjęcia kwarcu.
Różowy kwarc ma piękny kolor, ale to tylko jedna z jego wielu zalet. Korzyści, które ma przynieść posiadaczom, pokrywają się z największą obsesją naszego pokolenia — potrzebą samoakceptacji.

Modelka i założycielka marki Kora Organics, Miranda Kerr, zawsze nosi ze sobą ten kryształ, przyciągający miłość i opiekę. Wszystkie produkty jej firmy są filtrowane przez ten kamień. „Po prostu czuję, że jest potężny. Wszyscy potrzebujemy więcej miłości do siebie samych, docenienia siebie", mówi. Być może Kerr inspirowała się Kleopatrą, która podobno zażywała kąpieli z kawałkami różowego kwarcu. Bri Luna z The Hoodwitch też jest jego wielbicielką. „Różowy kwarc uczy nas, jak leczyć rany i zaakceptować te sfery, z którymi mamy problem. Pomaga to ludziom, którzy nie radzą sobie z presją społeczeństwa, wyśrubowanymi standardami piękna, samooceną i negatywnym obrazem własnego ciała", wyjaśniła. „Uspokaja i koi, pielęgnuje i zachęca do spojrzenia naprzód, poza swoje 'wady'".

Wprowadzenie kryształów do świata kosmetyków było tylko kwestią czasu. Szczerze mówiąc, to nic nowego. Starożytni Egipcjanie nosili lazuryt dla wiecznej ochrony i wytwarzali z niego pastę nanoszoną na powieki — jeden z pierwszych, znanych cieni.
„Medycyna ludowa wykorzystywała różne kamienie i minerały w rytuałach które miały zapewnić piękno — na przykład za perłami stoi długa tradycja środka upiększającego", wyjaśnia Jessica Hundley, autorka książki „The New New Age Series: Crystals".

Konsumenci o wiele ostrożniej dobierają towary, zwracają uwagę na naturalniejsze składniki i produkty. „Sądzę, że generalnie pojawiło się wielkie zainteresowanie środkami roślinnymi, a także tymi, które zostały oparte na darach natury", mówi Hundley. „Ludzie zaczynają odchodzić od ostrej chemii i plastiku, szukają naturalnych, ekologicznych, prostych składników".

Wśród milenialsów kwitnie także moda na stare praktyki duchowe. Coraz więcej młodych ludzi interesuje się czarną magią i okultyzmem. Nie tylko kryształy zdobywają popularność: inne „czarodziejskie" przedmioty i składniki — jak np. Palo Santo ( święte drewno) wykorzystywane do duchowego oczyszczania — stają się coraz powszechniejsze w branży kosmetycznej i modowej.

„Wszyscy kochają magię, a kryształy to magia Ziemi", mówi Luna. „Wiele ekologicznych marek rozumie lecznicze właściwości tych kamieni i minerałów. Dodają je do swoich kojących, naturalnych produktów, żeby jeszcze bardziej je ulepszyć. Organiczne składniki i kryształy? Samo dobro, idealne do rytualnego dbania o siebie".

Jeśli was to zaciekawiło i chcecie dodać kryształy do swojej codziennej pielęgnacji, wystarczy wrzucić kawałek kamienia do swojego ulubionego produktu z półki z kosmetykami. Laurie Cabot, prawdziwa wiedźma z Salem, w książce „A Witch in Every Woman" radzi, żeby umieścić różowy kwarc do kremu nawilżającego lub samej kosmetyczki. Luna zaleca także zakup nieprzetworzonych lub obrobionych kamieni, które można wrzucić do butelki z kwiatową esencją — w ten sposób powstanie magiczny eliksir do twarzy.

Może kryształy nie są zalecane przez lekarzy i naukowców, ale bez wątpienia pomagają wielu ludziom, zarówno w kwestii wyglądu jak i samego życia. Trochę pozytywnego nastawienia przy nakładaniu kremu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. W końcu piękno to kwestia subiektywna.