Jak zostać romantycznym mężczyzną?

Krótki przewodnik po pięknych gestach, bajerach i męskiej wrażliwości, według Romantic Fellas.

|
gru 18 2017, 4:22pm

Są eleganccy niczym Kabaret Starszych Panów, brzmią świeżo jak Metronomy z nutą jazzu. Romantic Fellas to pięciu romantycznych kumpli z Krakowa, którzy o miłości śpiewają pół żartem, pół serio. Ich znak rozpoznawczy to śnieżnobiały szlafrok z różą w pseudobutonierce. Pracują na tanich sprzętach, wokale nagrywają na sekretarkę i są rozbrajający!

Zdradzili nam, jak stać się prawdziwym romantykiem w pięciu prostych krokach!

Uważaj z byciem sobą i zostań żywym memem
Nie chcesz przecież pokazać, jak bardzo jesteś beznadziejny. Najlepiej tak jak my, zostań memem. Wiedzieliśmy, że jako realne ‘przegrywy’ nie mamy szans u płci pięknej i zobacz, jak daleko zaszliśmy z naszymi 1853 lajkami na Facebook’u! Da się? A Ty pewnie dalej filozofia, politologia, kulturoznawstwo i flame'y pod postami na Kulturze Liberalnej...

Zawsze słuchaj swojej drugiej połówki
Rób dla niej dosłownie wszystko, czego tylko sobie zażyczy i nie oczekuj nic w zamian. Nie jesteś bezwolną amebą, po prostu chcesz pokazać, jak bardzo Ci zależy. Jesteś ultrahigroskopijną gąbką na łzy, mentalnym pojemnikiem na emocje, spijasz każde słowo z ust, najmniejsze utyskiwanie wchłaniasz bez mrugnięcia powieką. Ani się nie obejrzysz, jak po 15 latach zrozumie, że byłeś najlepszą opcją. Pewnej nocy obudzi się na drugim końcu świata u boku swojego Enrique i wyśle Ci SMS-a: „Ech, fajny chłop z Ciebie, Marek". Warto było się starać!

Znajdź swój retro bajer
Słyszałeś o kasetach magnetofonowych? Dziadek na pewno coś Ci o nich wspominał? Użyj ich retro uroku jako tajnej broni! Nie ma bardziej romantycznego prezentu niż samodzielnie przygotowana kaseta-składanka. Nagraj na nich ulubione smutne techno albo przeboje lat 80., najlepiej w jakiś współczesnych remiksach, żeby nie zapaść w śpiączkę z nudów. Następnie weź flamaster i nabazgraj nazwy piosenek na etykiecie, możesz nawet dodać przeszytą strzałą serduszko. Gwarantujemy, że magia taśmy działa – nasz nowy materiał miksowaliśmy na wielośladowym magnetofonie. I trzeba przyznać, takiego brania nie mieliśmy od czasów harcerstwa!

Nigdy nie dzwoń po randce jako pierwszy
Schowaj komórkę w kartonie i usiądź do keyboardu, który udało Ci się upolować za pięć dych na Allegro. Napisz piosenkę o tym, jak bardzo wyczekujesz, aż telefon zadzwoni do Ciebie. Kiedyś to doceni, o ile kiedykolwiek zadzwoni. A jeśli nie zadzwoni, to przynajmniej masz już singiel. Jeszcze parę podobnych sytuacji i tak jak my, nagrasz całą EP-kę, którą wrzucisz do odsłuchania na YouTube. To już pierwszy element Twojej atrakcyjności - tak trzymaj!

Uwierz w cudowne działanie zalotnego spojrzenia
Posyłanie tęsknych spojrzeń w windzie za pośrednictwem lustra wcale nie jest creepy. Być może to początek gorącego romansu, przy którym piękne filmy i piosenki o miłości od pierwszego wejrzenia bledną. W ogóle kariera boya hotelowego to może być to. Myślisz, że życie jest bardziej kolorowe, niż takie jeżdżenie windą w górę i w dół? My nie, dlatego nagraliśmy piosenkę "Elevator Man", inspirowaną muzyką z wind. Pamiętaj: od spojrzenia zaczyna się wszystko!

Nowa EP-ka „Romantic Hotel” ukaże się w sieci 23 lutego.

Sprawdź też: