Zdjęcie: Mitchell Sams

alexander wang w korpoświatku

Wang zaprasza do swojego open space'u, w którym królują dyrektorki w skórzanych spódnicach i ciemnych okularach.

tekst Jack Sunnucks; zdjęcia: Mitchell Sams
|
lut 12 2018, 2:11pm

Zdjęcie: Mitchell Sams

Jak?
Alexander Wang zorganizował wyjątkowo spektakularny pokaz. Po kilku sezonach pielgrzymek tłumów do odległych lokalizacji projektant zmienił strategię. Tym razem widownia była mniejsza, ubrania bardziej high fashion, a lokacja znajdowała się przy Times Square 4, czyli w starym biurze Vogue'a. Wybieg otaczały biurowe boksy, na jednym z nich wisiała tabliczka z napisem „AWG: Serving the industry since 2004" (AWG — służy branży od 2004 roku). Zupełnie jakby Alexander robił porządki — i to jakie!

Co?
Wygląda na to, że Wang po raz pierwszy połączył swoje dwa światy w całość. Kolekcja scaliła surowe, kobiece sylwetki, które tak lubi, z modą uliczną i sportową. Pokaz otworzyła modelka w sukienkowym płaszczu z falującym suwakiem, zestawionym z okularami rodem z „Matrixa" oraz niezwykle spiczastymi szpilkami. Prawdziwa współczesna businesswoman z nieograniczonym budżetem, maszerująca do dudniącej ścieżki dźwiękowej. Po niej na wybiegu pojawiły się kolejne mocne looki: skórzane spódnice, płaszcze ze skóry węża i legginsy z typowymi dla Wanga logotypami i słowami. Na dresach prezentowanych przez Natalie Westling widniał napis „Platinum", a na rajstopach kryształki układały się w „CEO 2018" (Szefowa 2018). Tak wygląda biuro z fantazji Alexandra: wszyscy są ubrani w skórzane stroje i są po prostu przerażający. Lepiej z nimi nie zadzierać.

Kto?
Kim są kobiety sukcesu ze snów projektanta? Na pokazie pojawiły się zarówno Bella Hadid jak i gwiazda najnowszej okładki i-D, Cardi B. W zasadzie stylówki z wybiegu były utrzymane bardzo w stylu Belli — od krótkich spódniczek po miniaturowe okulary przeciwsłoneczne. Cardi siedziała w pierwszym rzędzie między Anną Wintour i Bazem Luhrmannem, a przed pokazem wyglądali na głęboko pochłoniętych rozmową. Ciekawe o czym dyskutowali...

Wow
Nie ma to jak powrót z przytupem. To Alexander Wang jakiego znamy i kochamy: elegancki, przystępny, a do tego organizujący energetyczne, trzymające w napięciu pokazy.


Zdjęcia: Mitchell Sams

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.