feministyczne techno

Posłuchajcie u nas premierowo kawałka szwedzkiej producentki, REIN, w którym wykorzystano nagranie z Marszu Kobiet na Waszyngton.

|
maj 26 2017, 3:29pm

Jeśli oglądaliście relacje z Marszu Kobiet na Waszyngton ze stycznia tego roku, pewnie słyszeliście wiersz Niny Donovan pt. „Nasty Woman", wygłoszony przez aktorkę Ashley Judd. Ponad sześciominutowy okrzyk bojowy, krytykujący wiele spraw — od podatku nałożonego na tampony po kolegium elektorów —błyskawicznie obiegł świat. Przesłanie i duch kobiecego buntu trafiły w czuły punkt, gdy świat oglądał z przerażeniem jak nieokiełznany mizogin wkraczał do Białego Domu.

Jedną z osób oglądających transmisję była REIN, twórczyni muzyki elektro. Szwedzka artystka wykorzystała ekspresyjne audio z przemowy i dodała do niego własne, dudniące dźwięki techno. Tak powstało „Nasty Woman", jeden z kawałków z jej nadchodzącej EP-ki „FREEDOOM", która ma być utrzymana w nurcie popu z przekazem.

„Chcę, żeby moja muzyka miała przesłanie, ale chcę też, żebyście ją czuli", dodaje. „Robię coś, czego dziś nam brakuje". Przeczytajcie naszą rozmowę i posłuchajcie premierowo „Nasty Woman" poniżej.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałaś wiersz Niny i kiedy postanowiłaś wykorzystać go w piosence?
Na YouTube usłyszałam przemowę Ashley Judd z Marszu Kobiet na Waszyngton, a potem dowiedziałam się, że tekst napisała Nina. Bardzo chciałam się z nią skontaktować i tak też zrobiłam, bo bardzo zainspirował mnie ten wiersz.

Czy słyszała tę piosenkę? Podobała się jej?
Tak, oczywiście. Skontaktowałam się z nią i rozmawiałyśmy przez cały proces produkcji. To jej słowa podłożone do mojego bitu, Chciałam, żeby brzmiało tak, jak gdy [Judd] wygłosiła tekst na wiecu. Dlatego postanowiłam zachować tę wersję, zamiast wykorzystać głos nagrany w studiu. Bardzo się z tego ucieszyła, więc chyba jej się podoba. Ja też jestem jej wielką fanką!

Czy masz ulubiony fragment jej wiersza?
„Jestem wstrętna, jak zmagania kobiet nadal wbijających równouprawnienie do głowy temu światu, ponieważ nam już zbyt długo wybijano z głowy nasze prawa. Nasza walka nadal będzie ucieleśnieniem tej odrazy".

Jak myślisz, co Trump sugerował, gdy użył słowa „wstrętny" w odniesieniu do Hillary Clinton [— to właśnie ten komentarz zainspirował poetkę]?
W skrócie — to mizoginia. Oczywiście chciał ją poniżyć. Jak dziecko. Jak bardzo niedojrzały mężczyzna.

Czy masz ulubioną „wstrętną kobietę"?
Malalę Yousafzai.

Jak ważne jest dla ciebie, by twoja muzyka miała przesłanie? Jak łączysz to z popową estetyką?
Nie chcę tworzyć piosenek bez przesłania. Taka jest rzeczywistość, nasza walka jest prawdziwa i chcę o tym mówić przez moją ekspresję artystyczną. Jeśli chodzi o popową wrażliwość — czasem ludzie słuchają uważniej, gdy złapiesz ich chwytliwym refrenem.

Czego możemy spodziewać się po twojej nadchodzącej EP-ce?
Sądzę, że nie istnieje ktoś brzmiący tak, jak REIN. Mam nadzieję, że będę alternatywą dla tych, którzy szukają czegoś innego.

EP-ka „FREEDOOM" REIN ukaże się 9 czerwca nakładem wytwórni Playground Music.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse