przełomowy sezon wiosna/lato 18

Zgodnie z zapowiedzią Vetements zrezygnowało z pokazu i zamiast tego zaprezentowało wystawę zdjęć z mieszkańcami Zurychu.

|
cze 26 2017, 12:24pm

Dior Homme spring/summer 18

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Na paryskich pokazach mody męskiej na sezon wiosna/lato 18 króluje optymizm. Pokazy z modelami chodzącymi po parku wśród drzew (Balenciaga) i schodzącymi ze schodów wiodących prosto do nieba (Rick Owens) odzwierciedlały nowy promyk nadziei w Europie, który pojawił się po zwycięstwie Macrona w wyścigu o fotel prezydenta. „Przerażało mnie, że Marine Le Pen mogła zostać głową państwa. Najpierw Brexit, potem Trump - my mogliśmy być następni. Bardzo się bałem", powiedział Kris Van Assche podczas prezentacji swojej kolekcji Dior Homme w sobotę. „I wtedy nagle pojawił się ten 39-letni facet, robiący coś, co stało się francuskim snem. Nie mówię, że będzie idealnym prezydentem, ale przywrócił wiarę w to, że jeśli ciężko się pracuje, wciąż można gdzieś zajść. To bardzo pozytywna energia".

Dior Homme wiosna/lato 18

Kolekcja Van Assche'a nie była tak polityczna, jak jego ostatnie Instagram Stories, ale łatwo można dostrzec powiązanie pomiędzy nastrojami w Europie i motywem przewodnim pokazu kolekcji, którą nazwał „Late Night Summer" (Lato późną nocą). „To pierwszy raz, kiedy rodzice pozwalają ci na nieprzespaną noc, a wszyscy wokół są gotowi się zakochać. Chodzi o ideę wieku, w którym zaczynamy rozumieć, że wygląd pomaga uwodzić, wtedy zdajemy sobie sprawę, że wygląd ma znaczenie". Van Assche zinterpretował to szkolnymi motywami, do których często powraca i połączył je z hołdem dla atelier Dior Homme, jednego z najlepszych domów krawiectwa męskiego.

Dior Homme wiosna/lato 18

Pięknie skrojone garnitury nawiązujące do tzw. bar jacket (mocno wytaliowanej damskiej marynarki Christiana Diora z 1947 roku) były upiększone rozetami i szarfami z adresem atelier (3, rue de Marignan) oraz powiększonymi elementami logo. Garnitury, które otworzyły pokaz, były prawdopodobnie najbardziej kunsztownymi sylwetkami w karierze Van Assche'a: idealnie wyrzeźbione, eleganckie, seksowne, jednocześnie męskie i kobiece. Całość została zaprezentowana na wybiegu z prawdziwej trawy w Grand Palais. Młodzi modele nadali całości wydźwięk młodzieńczego optymizmu, który Van Assche widzi teraz we Francji - i miejmy nadzieję, że także poza nią.

Dior Homme wiosna/lato 18

„W Szwajcarii bardzo ciekawa jest neutralność całego kraju. Nie staje po niczyjej stronie, robi to, co uważa za słuszne. Myślę, że to bardzo bliskie kulturze Vetements. Staramy się być niezależni", powiedział Guram Gvasalia na prezentacji Vetements na wiosnę/lato 18. „No Show" nie był typowym pokazem, ale wystawą. W parku rozwieszono wielkie, lookbookowe zdjęcia wykonane przez Demnę w Zurychu, nowej siedzibie marki, a fotografie przedstawiały zwykłych mieszkańców miasta.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Vetements wiosna/lato 18

„Myślę, że ta wystawa pokazuje życie, które teraz wiedziemy", powiedział Guram. „Uspokoiliśmy się, dorastamy, zdobywamy doświadczenie - jesteśmy coraz bardziej dojrzali". Oczywiście w przypadku Vetements nie ma mowy o nudzie - kolekcja była przepełniona wywrotową i ironiczną energią, która zapewniła braciom sukces w świecie mody. Demna wrócił do korzeni i zreinterpretował stroje z poprzednich kolekcji, unowocześniając je aktualnymi motywami.

Vetements wiosna/lato 18

„Vetements to ubrania, nie moda", napisał w SMS-ie, stojąc w korku w drodze na wydarzenie (utknął przez Paradę Równości). „Dlatego zestawiłem prawdziwych ludzi i nasze ubrania z 'modowymi pozami'", wyjaśnił Demna, odnosząc się do mieszkańców Zurychu pozujących w mieście. Życie braci diametralnie się zmieniło od czasu przeprowadzki, a proste, spokojne życie w „najnudniejszym miejscu w Europie" (słowa Demny) idzie ręka w rękę z ewolucją Vetements. „Gdy panuje spokój, można się skupić, skoncentrować, spojrzeć w głąb siebie i znaleźć rozwiązania", dodał Guram.

Vetements wiosna/lato 18

Czy bracia nie bali się, że po przeprowadzce utracą status kultowej marki? „To musiało stać się poważną firmą. Dajcie spokój, spójrzcie na dorosłych ludzi, próbujących ubierać się jak nastolatki. To samo tyczy się marek: dochodzi się do pewnego etapu, w którym trzeba ewoluować, również ze względu na oczekiwania. Trzeba polepszyć jakość, tryb pracy, dostawy, metody produkcji. Oraz sam pokaz", powiedział Guram. Jeśli ktoś jest w stanie sprawdzić, żeby Zurych stał się modny, to z pewnością jest to Vetements. Nie obyło się oczywiście bez złośliwych komentarzy na temat młodej marki szastającej kasą w szwajcarskim raju podatkowym. „Zurych nie jest miejscem na oszczędzanie, tu trzeba potroić personelowi pensje", odpowiedział na te zarzuty Guram. „(...) Chcieliśmy stworzyć swój własny świat i nie być zależnym od nikogo. Jeśli ktoś stara się być fajny, przeważnie to nie wychodzi. Trzeba robić to, co uważacie za właściwe. Bądźcie sobą i nie dawajcie się wpływom".

Vetements wiosna/lato 18

Véronique Nichanian z Hermès wyniosła sportowe sylwetki na nowy poziom zaawansowania technologicznego, dzięki połyskującym dresom (które wyglądały jak mokre) oraz lekkim, graficznym parkom. Potem zmieszała te luźne kroje ze swoim kunsztownym krawiectwem. Wszystko było maksymalnie swobodne, co francuskiemu domowi mody wyszło na dobre. „Jesteśmy bardzo podekscytowani i optymistyczni", powiedziała Nichanian, zapytana o nastrój we Francji. „To bardzo optymistyczna kolekcja, pełna energii. Dlatego chciałam, żeby była niezobowiązująca, wyrafinowana i mocna".

Hermes wiosna/lato 18

Z kolei Olivier Rousteing oddał hołd typowej dla Balmain smykałce do dobrych krojów, ozdób i skóry. Młody projektant zaprosił prasę na pokaz do swojej posiadłości w 11. dzielnicy, a kolekcja odzwierciedlała jego pokolenie poprzez jego własną garderobę. „Ten naród nie uległ niebezpiecznemu trendowi i zdecydowanie ominął zaściankowy strach innych", napisał w informacji prasowej do pokazu, odnosząc się do wyboru Macrona na prezydenta. „Balmain odzwierciedla jak nasze pokolenie się ubiera, ale może przez tę niedawną afirmację podstawowych wartości poczułem, że powinienem stworzyć coś bardziej osobistego. Coś odzwierciedlającego, jak ja się teraz czuję i ubieram". Pokazał to w niezwykłym przepychu i odniesieniach do charakterystycznego stylu Coco Chanel. Stworzył w ten sposób iście francuski klimat.

Balmain wiosna/lato 18

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Zdjęcia z wybiegów: Mitchell Sams
Zdjęcia Vetements: Demna Gvasalia