Reklama

desiree akhavan jest najbardziej ekscytującym młodym głosem kina

Wypuściła dopiero swój pierwszy film pełnometrażowy. Ale wizja nowego kina gejowskiego, którą proponuje nam Desiree Akhavan, może zmienić nasz sposób postrzegania kobiet w kinie.

tekst Lynette Nylander
|
31 Marzec 2015, 9:14am

Dorastanie na peryferiach dużego miasta inspiruje zwykle z natury twórcze dzieci. To, że od wielkiego świata dzieli cię tylko przejażdżka pociągiem, potrafi podsycać wyobraźnię. I stworzyć wrażenie ucieczki z przedmieść. Tak odczucia miała z pewnością Desiree Akhavan - 31-letnia scenarzystka i reżyserka. Jej pierwszy film nosi tytuł Appropriate Behavior. To zabawna opowieść o tym, co dzieje się po okresie dojrzewania. Której bohaterką jest Shirin - biseksualna Amerykanka pochodzenia irańskiego, portretowana przez samą Akhavan. Shirin, która przeszła właśnie przez rozstanie, rozmyśla o swoim skazanym na porażkę związku z eks-dziewczyną i boryka się z własną seksualnością. Zastanawiając się nad pomysłem, by wyjść z szafy przed swoimi hołdującymi bliskowschodnim tradycjom, konserwatywnymi rodzicami. Film naigrywa się w uroczym stylu ze stereotypów dotyczących hipsterów z Brooklynu (powinno wam to przywieść na myśl OK Cupid, tatuaże na klatce piersiowej i imprezy w magazynach przemysłowych). Oglądając go, od początku do końca kibicujesz zamotanej Shirin.

„Dorastałam w Rockland Coutry. To są przedmieścia Manhattanu. Ale moje życie i wszyscy moi przyjaciele znajdowali się bardzo daleko ode mnie" - mówi Akhavan. „Chodziłam do podstawówki w New Jersey. Dojazd w jedną stronę zajmował mi 45 minut. Potem poszłam do liceum na Bronxie. Półtorej godziny dojazdu w jedną stronę. Spędzałam więc sporo czasu w podróży. Moi rodzice są imigrantami z Iranu. Przeprowadzili się do Stanów tuż przed tym, jak się urodziłam. Stąd wzięło się u mnie takie przekonanie, że jak pójdę do szkoły prywatnej, to poradzę sobie OK w życiu. Że amerykański styl życia różni się bardzo od irańskiego. W tym sensie, że edukacja jest tu walutą. I że jeśli tylko wyedukują naprawdę dobrze mnie i mojego brata, będziemy mogli robić w życiu co tylko zechcemy".

To właśnie podczas tych kluczowych dla kształtowania się osobowości lat Akhavan zaczęła swoją zabawę z tym, co w przyszłości miało się stać jej zawodem. „Kiedy dorastałam, miałam w zwyczaju opowiadać historie i wystawiać przedstawienia. Zaczęłam od skeczy. Występowałam z nimi w domu albo przed nauczycielami" - wspomina. „Nie miałam dużego grona przyjaciół. W wielu aspektach byłam bardzo samotna. Ciężko mi było podtrzymywać kontakty towarzyskie, bo mieszkałam tak daleko od reszty. Wykorzystywałam [te przedstawienia] jako swój własny sposób na rozmawianie z ludźmi. Obsadzałam ich w rolach i mówiłam: zróbmy show! Tak sprawiałam, że zwracali na mnie uwagę".

Jej zaabsorbowanie opowiadaniem różnych historii wkrótce zaowocowało obsesją na punkcie filmu i telewizji. „Oglądałam tak dużo TV i tyle filmów... Mam brata, który jest ode mnie pięć lat starszy. Siedziałam sobie razem z nim i oglądaliśmy godzinami TV. Wszystkiego, czego nauczyliśmy się o byciu Amerykanami, o byciu normalnymi - a w moim przypadku, nieco później, o seksie - nauczyliśmy się z TV".

W 2012 roku Akhavan cieszyła się już opinią kultowej reżyserki z gronem wiernych fanów. Stało się tak dzięki jej serialowi sieciowemu The Slope, który stworzyła za pieniądze zebrane na Kickstarterze. Zaczęła wtedy pracować nad Appropriate Behavior. „Chciałam użyć doświadczenia, które zebrałam przy serialu, by rzuciło mnie z rozpędem ku nowemu wyzwaniu. Od zawszę lubię robić po trzy rzeczy na raz. Dzięki temu wpływają one na siebie nawzajem. Kiedy kręciłam The Slope, pisałam jednocześnie scenariusz [Appropriate Behavior]. Znajdowałam się w takim dziwnym miejscu, jeżeli chodzi o relacje z rodziną. Właśnie wyszłam z szafy i sytuacja zrobiła się naprawdę napięta. Przeżywałam też rozstanie z moją dziewczyną [Ingrid Jungermann, która grała z nią w The Slope]. Miałam złamane serce".     

Appropriate Behavior
The Slope

nie jest co prawda autobiografią, ale własne doświadczenia Akhavan stały się punktem wyjścia dla scenariusza filmu. Który zmieniał się przez cały rok, który poświęciła na jego napisanie. „Pomysł wyjściowy brzmiał następująco: co mam do powiedzenia o tym momencie mojego życia, w którym się znalazłam? Tak zaczyna się to w przypadku większości rzeczy, nad którymi pracuję. powstało w okresie, kiedy starałam się pogodzić z tym, że jestem biseksualna. Byłam wtedy w poważnym, gejowskim związku. Serial narodził się więc jako moja reakcja na wszystko to, co jest straszne w byciu homo w Brooklynie i poczuciu niepasowania do reszty. Chciałam coś o tym powiedzieć". To, że Appropriate Behavior rozpoczyna się tematycznie w miejscu, gdzie zatrzymało się The Slope, wydawało się nieuniknione. Film stał się dla Akhavan ujściem dla emocji. Sposobem, by przetworzyć to, co wydarzyło się naprawdę w jej życiu. „Stanowił moją reakcję na uczucie bycia rozdartą. Zarówno przez mój związek, jak i konieczność ujawnienia mojej orientacji seksualnej" - zaznacza.

Gdy przyszło jej zadecydować o obsadzie, Akhavan nie poddała się konwencjom. Zdecydowała, że sama zagra Shirin. Namawiała ją do tego także Cecilia Frugiuele, jej najlepsza przyjaciółka i zarazem producentka filmu. „Od początku miałam taki pomysł, żeby sama w tym zagrać. Ale to ona [Frugiuele] podkreślała cały czas fakt, że jest to ważny element mojej pracy. Naprawdę pomogła mi zrozumieć, że zatrudnienie kogoś innego nie miałoby sensu z punktu widzenia fabuły. Moje poczucie humoru, moje doświadczenia związane z życiem w Brooklynie i byciem kobietą... to są wszystko sprawy związane osobiście ze mną. Nie dostrzegałam w branży nikogo, kto pasowałby do tego. Nigdy nie widziałam na ekranie protagonistki, która wyglądałaby chociaż tak jak ja. Każdą postać młodej, naiwnej dziewczyny musi odgrywać aktorka nosząca ubrania w rozmiarze zero. Gdy dorastałam, czułam się wręcz jak wybryk natury. Dlatego jestem dumna z tego, że zagrałam w swoim własnym filmie".

Premiera filmu miała miejsce na festiwalu Sundance w 2014 roku. Obraz cieszył się przychylnymi recenzjami. Sukces Akhavan na dzień dzisiejszy usadawia ją na czele nowej fali młodych reżyserek - do której należą między innymi Marielle Heller, Chloé Zhao i Samira Makhmalbaf, także pochodząca z Iranu. Wszystkie tworzą filmy, których głównymi bohaterkami są kobiety. A takie, co jest z pewnością frustrujące, nadal stanowią niewielki odsetek produkcji realizowanych w Hollywood. „Nie dostrzegam, żeby mężczyzn reżyserujących filmy porównywano ciągle do innych, bardziej znanych i doświadczonych reżyserów. Ale za każdym razem, kiedy widzę w mediach moje nazwisko, łączy się je od razu z Leną Dunham. Jakbyś tylko przez to, że masz poczucie humoru i coś inteligentnego do powiedzenia, była czyjąś podróbką. Następną Leną Dunham, meksykańską Leną Dunham, izraelską Leną Dunham, irańską Leną Dunham... Dla mnie to czysty seksizm".

Wpasowywanie twórczości Akhavan wyłącznie w ciasną kategorię niszowej feministycznej komedii w stylu Dziewczyn to z pewnością oznaka lenistwa. Trzeba jednak zaznaczyć, że to właśnie postaci pokroju Dunham, Mirandy July, Caitlin Moran, a teraz także Desiree Akhavan definiują swoje pokolenie. Oferując nam przezabawnie autoironiczne, szczere odzwierciedlenia kobiecego życia. Coś, czego brakowało w kinie i w mainstreamowej kulturze.

Akhavan z radością dodaje kolejne punkty do tego nowego dyskursu o feminizmie. Zaczęła już przygotowania do nakręcenia następnego pełnometrażowego filmu. A także serialu telewizyjnego o lesbijce, która w wieku trzydziestu paru lat przyznaje, że jest biseksualna i zaczyna się umawiać z mężczyznami po raz pierwszy w swoim dorosłym życiu. „Myślę, że już najwyższy czas zmierzyć się z biseksualnością w mainstreamie. Zrobić o tym komedię i zacząć rozmawiać o związanych z tym problemach. Zaskoczyło mnie, jak wiele biseksualnych Iranek żyje na tej planecie. Ludzie kontaktują się ze mną, by oznajmić: opowiedziałaś moją historię. To trochę mnie szokuje. I naprawdę uważam, że Appropriate Behavior to film aktywistyczny" - podzieliła się z nami refleksją na temat siły, która kryje się w opowieściach. „W mojej społeczności nikt nie porusza takich tematów. W większości społeczności nie rozmawia się o tym. Patrzy się na to naprawdę krzywo. Moja kultura nie pozwala na poczucie bezpieczeństwa przy wyrażaniu szczerych opinii o życiu. Zagadnienia związane z homoseksualizmem uważa się za brzydkie tematy. Publicznie nie wolno ci także mówić o bólu i porażkach. Przekonałam się o tym na własnej skórze i było to intensywne przeżycie. Nie możesz stwierdzić: no co wy, to przecież kompletnie zmyślona historia. Zwłaszcza kiedy tak nie jest. Bo zainspirowało ją przecież moje życie".

„Ale zapomnijcie o bliskowschodnim pochodzeniu, zapomnijcie o LGBT. Samo to, że jesteś z natury mówiąca o wszystkim otwarcie kobietą, postrzega się obecnie nieprzychylnie. Samo to, że nie jesteś bardzo chudą kobietą, a stajesz przed obiektywem... takie małe sprawy urastają do rangi niedorzecznie zuchwałych posunięć z twojej strony. Kiedy mówię niedorzecznie, mam na myśli absurdalność tego, że w naszej kulturze jest to oznaka śmiałości. Jeśli to jest walka o swoje prawa, to muszę być najbardziej leniwą aktywistką na świecie. Jestem przecież po prostu sobą. I myślę, że to stanowi największą oznakę oporu z mojej strony".

Kredyty


Tekst: Lynette Nylander
Fotografia: Olivia Rose
Stylizacja: Raphael Hirsch
Fryzura: Soichi Inagaki / agencja Saint Luke Artists / do stylizacji użyto produktów Bumble and bumble
Makijaż: Thom Walker / do stylizacji użyto produktów M.A.C.
Asystenci fotografa: Corbyn Thomas Smith, Shannei Brown
Asystentka stylisty: Sophia Drakou