Reklama

autoportrety w czasach instagrama

Tym artystkom nie chodzi o zrobienie sobie zwykłego selfie.

tekst Hannah Ongley
|
28 Wrzesień 2016, 11:05am

marie tomanova, self portrait #24

Artystki od wieków tworzą autoportrety, by wyrazić przez nie osobiste rozterki i szersze, polityczne napięcia. Miliony selfie trafiają do sieci każdego dnia, a mizoginia wciąż ma się dobrze — dlatego kobiece ciało pozostaje kluczowym środkiem, przy pomocy którego można podejmować takie problemy. Nowa wystawa zbiorowa pokazuje prace 21 artystek, które portretują siebie i pokazują swoje miejsce w dzisiejszym społeczeństwie, przy pomocy różnych środków wyrazu: fotografii, malarstwa, kolażu, wideo, a nawet gobelinów. „Autoportret jest podstawowym elementem w historii sztuki i fotografii", mówi Coco Dolle — brooklyńska artystka, która wraz z właścicielką galerii Untitled Space, Indirą Cesarinę, wybrała wystawione prace. „W dzisiejszych czasach dogłębnie analizuje się współczesne selfie. 'SELF REFLECTION' rozważa prawdziwą istotę artystki, która studiuje siebie, jako obiekt własnych prac; jest swoją muzą w pikselowym morzu natychmiastowego zaspokojenia lajkami, często mylonego z autoreklamą". Dolle stworzyła nagie selfie, które nawiązuje do tematu cenzury i akceptacji, „wciągając widza i wywołuje naturalne pragnienie zmienienia podejścia do kobiecego ciała".

Ahn Sun Mi, Autoportret 3

Wiele z 21 wybranych artystek należy do pokolenia Instagrama, inne wykorzystują swoje ciała jako narzędzie do komentowania społeczeństwa od dawna, zanim aplikacja w ogóle istniała. Grace Graupe Pillard pracuje z autoportretami od lat 70. W serii fotografii „Grace Delving Into Art" bada tematy seksizmu, dyskryminacji ze względu na wiek, zasad muzeów oraz rozróżnienia na sferę prywatną i publiczną. „Lubię odkrywać moje ciało na nowo, gdy zmienia się z biegiem czasu", mówi. Polly Penrose, londyńska fotografka, przyznaje, że tworzenie autoportretów jako wyczerpujące fizycznie. „Po dziesięciu latach fotografowania mojego wygiętego ciała, wiszącego na różnych obiektach i dopasowującego się do różnych kształtów, zdjęcia stały się dla mnie lustrem. W tych odbiciach ludzie widzą, jak to jest być kobietą w dzisiejszych czasach, z całą złożonością, siłą i humorem, który się z tym wiąże", mówi. Dodaje także, że jej zdjęcia stały się wizualnymi metaforami, pokazującymi jak kobiety dopasowują się do milionów ról, które wymusza na nich społeczeństwo.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Andrea Mary Marshall, Autoportret jako Wenus z Milo

Niektóre z artystek, takie jak wychowana w wierze muzułmańskiej malarka i fotografka Sarah Maple, wykorzystują autoportret, by pokazać problemy związane z dorastaniem z wpływami różnych kultur. „Myślę, że dziś wiele kobiet korzysta z tego środka wyrazu, bo jesteśmy zmęczone tym, co media, społeczeństwo, religie itd. nam narzucają w kwestii wyglądu i zachowania", mówi. „Myślę, że dzięki fotografowaniu siebie odzyskujemy własny wizerunek i w końcu przejmujemy kontrolę nad tym, jak chcemy być odbierane przez świat". Natomiast Sophia Wallace, odpowiedzialna za projekt „Cliteracy", uwiecznia swój związek z dziewczyną, żeby walczyć z wymazywaniem wizerunków członków społeczności LGBT+ i stworzyć okazję do utożsamiania się z queerową perspektywą.

SELF REFLECTION" można podziwiać w Untitled Space od 27 września do 8 października 2016 roku. 

Carol Anne McFarlane, Portait & Beads 1

ANGE, Every (GOP) Party Has Its Pooper

Marie Tomanova, Autoportret #23

Sarah Maple, Recovering Misogynist 

Natalie White, z serii Natalie White dla Equal Rights 2

Polly Penrose, Crowborough Road, TV Stand

Sophia Wallace, Truer No 7

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcia dzięki uprzejmości Untitled Space