Reklama

„kobiety mają dwa razy ciężej”

Pharrell wypowiedział się na temat uprzedzeń związanych z rasą i płcią.

tekst Isabelle Hellyer
|
13 Grudzień 2016, 2:29pm

Dziś rano Pharrell w obszernym wywiadzie w trakcie audycji „The Breakfast Club" wypowiedział się na temat seksizmu i rasizmu w branży muzycznej, a także poza nią. Artysta promował film „Ukryte działania", ponieważ został jednym z producentów i kompozytorów pracujących nad ścieżką dźwiękową. Film opowiada historię trzech czarnoskórych kobiet pracujących dla NASA w latach 60. Efektem ich pracy było wysłanie Johna Glenna w kosmos. „Dotychczas wkład kobiet w dziedzinie nauki — i nie tylko — był ignorowany", mówi Pharrell.

Muzyk wyjaśnił, że do projektu przyciągnęła go historia kobiecego triumfu w czasach, gdy „miały dwa razy ciężej". „W dzisiejszych czasach wciąż spotykamy się z wieloma uprzedzeniami na tle płciowym i rasowym. Nie da się temu zaprzeczyć", dodał.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jeśli chodzi o branżę muzyczną, Pharrell powiedział: „Nie muszą nazywać cię 'czarnuchem', żeby okazać się rasistami. To dużo bardziej skomplikowane". Jako dowód na istnienie walki o władzę w branży muzycznej, przytoczył zagadnienie przejmowania nagrań artystów. „Pracujemy w biznesie, w którym akceptowalne jest posiadanie cudzych, oryginalnych nagrań na własność. To szalone", powiedział muzyk. „To tak, jakby ktoś zabrał mój dokument tożsamości i mówił mi, kiedy mogę przejść przez ulicę, kiedy mogę jeść i kiedy mam zapłacić podatki. Tak wygląda branża muzyczna. Ale niedługo to się zmieni".

„Każdy powinien być właścicielem swoich nagrań", podsumował. „Skoro wielkie wytwórnie chcą współpracować z artystami to świetnie. Możecie ze mną współpracować, ale nie będziecie mieć mnie na własność". Możecie przewinąć do siódmej minuty, by usłyszeć, co Pharrell ma do powiedzenia na temat rasizmu w branży muzycznej oraz co sądzi o skutkach mizoginii na wybory prezydenckie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Isabelle Hellyer

Tagged:
Pharrell
muzyka
rasizm
seksizm