wszystko, co musicie wiedzieć o pokazie kanyego

Upał, opóźnienie, nowe buty i Adidas. Sprawdźcie, co Kanye West pokazał tym razem.

tekst i-D Staff
|
08 Wrzesień 2016, 1:05pm

Pierwszego dnia nowojorskiego tygodnia mody raper i projektant ściągnął gości na Roosevelt Island, na której zorganizował ambitny pokaz w upale na świeżym powietrzu. Oto wszystko, co musicie o nim wiedzieć.

Pojechaliśmy specjalnym autobusem: Tym który przez jakąś godzinę sterczał na 11 Alei. Drugi utknął gdzieś w centrum. W drugą stronę już nim nie jechaliśmy.

Opóźnienie: Przed pokazem West powiedział, że inspirowały go niekończące się podłużne supermarkety, złożone z wielu sklepów z oddzielnymi wejściami (tzw. strip mall) i odgrodzone osiedla strzeżone w Calabasas, Kalifornii, gdzie swoją siedzibę ma rodzina Kardashian-West i Jenner. „Strzeżone" i „odgrodzone" okazały się kluczowymi słowami. Po wyjściu z autobusu redaktorzy przechodzili przez całą serię barykad, bramek i stref oczekiwania, zanim zostali wpuszczeni do Four Freedoms Park, pięknego parku na południowym krańcu Roosevelt Island. Po godzinie czekania w końcu mogliśmy zasiąść na miejscach - na ławach ciągnących się wzdłuż wąskiej, zielonej przestrzeni.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Na wybiegu były tylko kobiety: Dobra, może to było wiadome od czasu publikacji kontrowersyjnego ogłoszenia castingowego na Twitterze (Kanye szukał „tylko kobiet różnych ras"). Jednak w poprzednich prezentacjach West prezentował damskie i męskie sylwetki, dlatego trochę zdziwiliśmy się, że tym razem na wybiegu nie pojawili się mężczyźni. Mimo to udało mu się zebrać pięknie zróżnicowaną ekipę kobiet o różnych figurach i odcieniach skóry.

Pojawiło się kilka znajomych twarzy: Niestety Naomi Campbell nie wróciła na wybieg Westa. Zauważyliśmy za to inne koleżanki Yeezy'ego: fotografkę i modelkę Braina Laviena, Chanel Iman, Aminę Blue i Teyanę Taylor (znaną z „Fade"). Legendarna Grace Bol wyglądała majestatycznie, a Sofia Richie (córka Lionela i dziewczyna Biebera) zadebiutowała na nowojorskim tygodniu mody.

Było gorąco: Bardzo gorąco, jakieś 30 stopni w pełnym słońcu. Gdy goście dotarli na miejsce, zostali powitani przez Beecroftową armię modelek, stojących na trawie, na środku lekko wzniesionego, trójkątnego wybiegu. Internauci zaczęli martwić się stoickimi dziewczynami ubranymi w spandex - wiele z nich usiadło na ziemi, gdy pozostałe modelki nadal nie pojawiały się na wybiegu. Ekipa krążyła wśród performerek Beecroft i rozdawała im wodę. Podobno przynajmniej jedna z nich zemdlała.

Ubrania były utrzymane w stylu militarnym: W ciągu czterech sezonów West projektował praktyczne, oversize'owe i obcisłe rzeczy w stonowanych, naturalnych kolorach, które stanowią jednocześnie ubrania sportowe i robocze. W sezonie czwartym pozostał wierny tej estetyce: zaprezentował kurtki w wyblakłych barwach ziemi i workowate dresy w odcieniach szarości. Wśród tekstur znalazły się welur i prześwitujący spandex.

Pojawiło się także kilka rzeczy z Adidasa: W tym roku Adidas ogłosił, że rozszerza współpracę z Westem i chce przekazać więcej środków na jego markę. West zamieścił wśród swoich sylwetek jedną z najbardziej rozpoznawalnych podstaw asortymentu Adidasa: spodnie od dresu z trzema paskami. Chanel Iman zamknęła pokaz w parze czarnych dresów z czerwonymi detalami. Czerwień była odważną plamą koloru, która wyróżniała się na tle monochromatycznych strojów.

Nowe buty: Sneakerheadzi szepczą o nowych modelach, które pojawiły się na wybiegu. Wypatrzyli białą wersję Yeezy Boost 350, Yeezy Boost 350 V2 i nowy, nieznany model. Według plotek ma niedługo trafić do sklepów.

Obrał inny kierunek: Na pokazie można było kupić dwie koszulki. Tym razem nie było na nich gotyckiej czcionki i układu zaprojektowanego przez artystę Caliego Thornhilla Dewitta, które dobrze znamy z osławionych koszulek promujących „The Life of Pablo" (zaczął je sprzedawać na pokazie Yeezy Season 3 w lutym). Dwie koszulki z długim rękawem (biała lub neonowo żółta) z tyłu miały napis „Season 4", a z przodu podstawowe informacje dotyczące pokazu, wypisane prostą czcionką w stylu Helvetici. Kosztowały 75 dolarów (około 280 zł).

Raperzy okazali wsparcie: Na widowni do Kim, Kylie i Kendall dołączyła mocna reprezentacja kolegów Westa po fachu. Szef wytwórni Good Music Pusha T siedział naprzeciwko Pharrella (i Anny Wintour). Oprócz nich przyszli także Tyga, Migos, A$AP Ferg, 2Chainz i Fabolous.

Postawił na minimalistyczną muzykę: Wcześniej Kanye wykorzystywał swoje pokazy do wielkich muzycznych premier. Podczas debiutu w 2015 roku puścił kawałek „Wolves", a prezentację ostatniej kolekcji zmienił w odsłuch „The Life of Pablo", prawdziwą swojską imprezę z laptopem, kablem i tak dalej (tyle że z nagłośnieniem Madison Square Garden, a nie domowymi głośniczkami). Teraz West wybrał bardziej stonowaną ścieżkę dźwiękową: głęboki, brzęczący bas z emocjonalnymi wokalami, które brzmiały jak chór. Zażartowałam, zastanawiając się na głos czy to jeden z kawałków, nad którymi pracuje z Drake'iem. Chyba nikt nie załapał.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst i zdjęcia: Emily Manning