poznajcie modelkę, która jest „za gruba”, by zrobić karierę

Rozmawiamy z Agnes Hedengård, która ma 180 cm wzrostu i BMI 17,5 (czyli niedowagę) i która postanowiła wypowiedzieć wojnę branży modowej.

tekst Tish Weinstock
|
08 Wrzesień 2015, 3:40pm

Agnes Hedengård, 22-letnia modelka ze Szwecji stała się bohaterką nagłówków za sprawą filmiku, który zamieściła na YouTubie, w którym odnosi się do kompletnie spaczonych standardów cielesnych, jakimi kieruje się przemysł modowy. Stojąc przed lustrem w samej bieliźnie i oglądając swoje ciało, mówi, że z powodu swojej figury została odrzucona w większości agencji dla modelek i że boi się, że w rezultacie nie będzie miała się z czego utrzymać. Agnes ma 180 cm wzrostu i BMI 17,5. Według klasyfikacji podstawowej, dolna granica wartości prawidłowej to 18,5. „Nie dostaję już zleceń, bo branża mody określa mnie jako zbyt dużą. Twierdzą, że mój tyłek jest za duży, a biodra za szerokie. Według tej branży nie można tak wyglądać. Trzeba być chudszym", mówi modelka.

Wideo zdążyło zawojować internet (ponad 5 mln wyświetleń), a niezliczona liczba portali napisała o sprawie Agnes. Komentarze pod naszym własnym postem były bardzo mieszane, od pozytywnych, mówiących, że Agnes jest piękna i inspirująca, a przemysł modowy obrzydliwy, do tych bardzo zjadliwych, sugerujących, że modeling nie jest nawet 'prawdziwą pracą' (aha - ok) i że Agnes nie odrzucono tylko ze względu na to, że jest gruba, ale też i brzydka. Co oczywiście dowodzi temu, że internetowi trole są po prostu okrutni i głupi, a my mamy przed sobą jeszcze długą walkę o budowanie środowiska, które nie będzie generować cielesnych kompleksów.

W wieku 19 lat Agnes borykała się już z wieloma bólami dorastania, przeszła przez depresję, stany lękowe, a także zaburzenia odżywiania. Teraz gdy już je pokonała, postanowiła walczyć.

Czy zawsze chciałaś być modelką?
Ten pomysł pojawił się dopiero wtedy, gdy zostałam zauważona przez scouta na festiwalu w 2010 roku. Do tamtej pory, moja chłopięca strona jakoś nie rozumiała tego, co dokładnie robią modelki i na czym polega ich praca. Jedyną rzeczą, jaką wiedziałam, to że one wszystkie są chude i wysokie i to, że mogłyby wystąpić w programie Top Model.

Co znaczy dla ciebie modeling?
Modeling to coś, co kocham robić. Jest ekspresją piękna i emocji poprzez zdjęcia.

Co cię najbardziej frustruje w tej branży?
Że zawsze trzeba być strasznie chudą. Kanony cielesne dyktowane przez branżę są ekstremalne. Młode dziewczyny i młodzi chłopcy nieustannie zmuszani są do zrzucania wagi.

Co cię skłoniło, aby nakręcić to wideo?
Miałam już dość. Miałam dość ciągłego słyszenia, że „jestem za duża". Ostatnią kroplą, która przelała czarę, był moment, gdy moja koleżanka modelka, która jest ode mnie o 5 lat młodsza, powiedziała o sobie, że jest za duża. Chciałam wyeksponować tę absurdalną stronę świata mody, która dyskryminuje młode dziewczyny.

Jak się czułaś, gdy agencje mówiły ci, że jesteś za gruba?
Czułam wielki niepokój i smutek. Czułam do siebie nienawiść. Poza tym sama cierpiałam na zaburzenie odżywiania.

Czy kiedykolwiek przybrałabyś na wadze, aby pracować jako modelka plus size albo zrzuciłabyś kilogramy, by dorównać ekstremalnym standardom?
Nigdy. Trzeba kochać siebie i nie przejmować się, co inni mają do powiedzenia na temat twojego własnego ciała.

Jakie masz zdanie na temat określenia „plus size"?
Jest głupie. Nie powinno w ogóle być takich kategorii. Po prostu powinno być ciało, piękno przecież jest obecne w każdym rozmiarze.

Jak możemy wprowadzać pozytywne zmiany, które pomogą walczyć z kompleksami związanymi z ciałem?
Musimy zacząć zatrudniać modelki o wszystkich rozmiarach i kształtach. Musi być więcej pokazów z modelkami o różnorodnym wyglądzie, poza tym powinniśmy zachęcać młode dziewczynki i chłopców, a także starszych ludzi, żeby uwierzyli, że są piękni tacy, jacy są. Musimy się nauczyć kochać samych siebie.

Czy modeling zawsze ma na celu uprzedmiotowienie kobiet, czy raczej umacnia cię jako kobietę?
W przeszłości raczej na uprzedmiotowieniu, a teraz czuję, że daje mi siłę. Idę swoją własną ścieżką, zachęcam innych, aby kochali samych siebie i byli dumni.

A co to oznacza dla ciebie?
Czucie się komfortowo we własnej skórze.

Jaką radę dałabyś młodym dziewczynom, które chciałyby pójść twoimi śladami?
Że jest coraz lepiej. Nie pozwól nikomu, żeby ci mówił, że nie się nie nadajesz, bo każdy jest perfekcyjny na swój własny sposób.

Jakie masz plany na przyszłość?
Chciałabym znaleźć ludzi, którzy chcieliby ze mną współpracować, ludzi, którzy nie będą mnie zmuszać do zrzucenia wagi, ludzi, którym podoba się to, o co walczę. Poza tym chcę poświęcić więcej czasu na blogowanie i wrzucać więcej filmików na YouTube. I podsumowując, chcę robić więcej rzeczy, które mnie uszczęśliwiają.

@hedengard

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie: Ellen Waldton

Tagged:
body image
Plus Size
Kultura
modelki
spoleczenstwo
​agnes hedengård