dlaczego impreza kanyego była naprawdę udana

Inne wnętrze, inne pomysły, inni goście, czyli powiew świeżego powietrza na fashion weeku.

tekst i-D Staff
|
12 Luty 2016, 11:58am

@yeezy550

„Season 2 Zine, wymawiane „zeen" - skrót od słowa 'magazine'" zatweetował West kilka dni temu. „Wielu ludzi wymawia to źle".

Jeżeli do tej pory ktoś nie zajarzył idei i konceptu Westa, to wczorajsza prezentacja na pewno okazała się pomocna. Wydarzenie, które odbyło się na parkingu przy 75 Kenmare Street, przypominało projekt artystyczny z wczesnych lat 90.

Zdjęcia w sepii, zrobione przez Jackie Nickerson, ukazują wytatuowane ciała pięknych, nagich ludzi z końmi na tle krajobrazów. Wydrukowane w wielkim formacie i powieszone na ścianach, nie zostały obrobione w Photoshopie (przynajmniej dopóki ludzie nie zaczęli pozować przy nich do selfie). Na zdjęciach samych ubrań było mało, ale modelki pojawiły się na imprezie w siateczkowych kombinezonach, przypominających te z kolekcji Yeezy Season 2. Pewnie było im zimno, biorąc pod uwagę, że garaż był nieogrzewany, a wiele okien wybitych.

Czy to nie ironia, że Kanye West, człowiek stojący za największym wydarzeniem na nowojorskim tygodniu mody, pokazuje swoją kolekcję w nietypowy, anarchiczno-punkowy sposób? Cały Yeezy!

To powiew świeżego powietrza, bo przez ostatnie lata „bycie cool" oznaczało podążanie prztartą ścieżką masowej kultury. Populizm roznosi się po tygodniu mody jak zapach zioła na wczorajszej imprezie Westa. Ale branża wprowadza zmiany: marka Vêtements ostatnio ogłosiła, że od tej pory będzie pokazywać kolekcje, które od razu trafią do sprzedaży. Bilety na widowisko Westa mógł kupić każdy, co nie zdarza się w przypadku pokazów na fashion weekach.

O imprezie towarzyszącej wydaniu zina napisał na Twitterze projektant Virgil Abloh, co sprawiło, że na pewno pojawił się na niej co najmniej jeden nieproszony gość. „Uwielbiam Kanyego!" powiedział pewien pośrednik nieruchomości, który spędził popołudnie nawiązując znajomości. „Nie mówcie nikomu, że tu jestem, bo mnie wyrzucą!"

Jednak raczej mu to nie groziło. „Ktoś podał się za mnie i wkradł się na dzisiejszą imprezę. Szanuję to w 100 procentach", powiedział gwiazdor Instagrama Kerwin Frost, członek grupy Spaghetti Boys. „Kiedyś też tak robiłem. Myślę, że fajniej jest zebrać młodych, pozytywnie zakręconych ludzi niż dorosłych krytyków, którzy muszą się napić, zanim z kimś porozmawiają". Ze wstydem zaciskam dłoń na kieliszku szampana.

Na parkiecie facet z torbą z Ace Hotel stał niedaleko jednego z modeli, który w siateczkowym body twerkował do „Formation" Beyonce. „Nie chce być jak ten koleś" powiedział po chwili. „Przy kamerach i tych wszystkich ludziach? Lepiej zostać w cieniu".

To dobre podsumowanie atmosfery jaka panowała na tej imprezie - nie licząc 15 minut, kiedy pojawili się na niej Kanye i Kim. Kiedy chodzili po garażu i oglądali fotografie, wszyscy nagle się ożywili i oślepiali ich fleszami iPhone'ów.

Jedno jest pewne: ciężko być królem zinów, kiedy wszyscy wiedzą, że jesteś Yeezusem. 

@yeezy550

@yeezy550

@yeezy550

@yeezy550

@missmikeyo

@ianconnorsrevenge

Przeczytaj też:
Czeka nas rewolucja
Wszystko, co powinniście wiedzieć o pokazie Yeezy 3 i „The Life of Pablo"
Jak Kanye West postrzega kobiety

Kredyty


Tekst: Alice Hines
Zdjęcia via Instagram

Tagged:
FASHION WEEK
kanye west