zatraćcie się w dźwiękach tworzonych przez corbina

W przeciągu ostatniego roku pewien nastolatek zaczarował swoimi intelektualnymi peanami Internet – i samego DJa Kahaleda. Z początku był znany jako Spooky Black. Teraz nagrywa pod swoim prawdziwym imieniem, jako Corbin. Ma na koncie już trzy...

tekst Hattie Collins
|
11 Luty 2015, 9:56am

Jamie Hawkesworth

Corbin opowiada o:

Twórczości Keitha Sweata
Muzyką zainteresowałem się, kiedy w trzeciej klasie zacząłem chodzić na lekcje gry na gitarze. Miałem wtedy jakieś osiem lat. Grałem, no, rzeczy w stylu AC/DC i takiego szajsu. Cały ten rockowy szajs dla normalnych dzieciaków. Ale z upływem lat wkręcałem się w różne inne gatunki muzyczne. Byłem dubstepowym dzieciakiem. Emo dzieciakiem. A potem, w siódmej klasie, wziąłem się za śpiewanie. W dziewiątej klasie słuchałem Gregory'ego Alana Isakova, artysty folkowego z Kolorado. Inspirowałem się nim, mój styl wokalny zawdzięcza mu wiele. Potem spodobał mi sie Lil Ugly Mane, podziemny raper z Richmond w stanie Wirginia. Tworzy on mroczny, posępny, diabelski gangsta rap. Przed moją pierwszą EPką, Black Silk, wypuściłem album z diabelskim rapem, Forest. Był chory, to strasznie dziwne. Wisi zresztą gdzieś na Youtubie. Przy tworzeniu Black Silk zainspirował mnie Keith Sweat. Zacząłem go słuchać, gdy polecił mi go tata kolegi. Tego właśnie słuchał całując się z żoną i przy takich tam, więc było to całkiem zabawne. Jedną z największych inspiracji stojących za teledyskiem do Without U było wideo Joe do I Wanna Know, dlatego ubrałem się w biel. Chociaż teraz mam naprawdę szerokie inspiracje. Słucham dużo Björk, Jamesa Blake'a, Nilsa Frahma, ?"lafura Arnaldsa. Powoli podchodzi mi Zoo Kid, też stary King Krule...

Muzyce EDM
Teraz w USA na topie jest EDM. Odwiedziłem mojego brata w college'u w Iowie. I była to najbardziej stereotypowa uczelnia, jaką można sobie wyobrazić. Trwał tam festiwal Paint EDM. Malowali na nim ludzi farbą w spreju. W każdym pokoju, w którym się znalazłem, ludzie słuchali sobie grającego w tle EDMu. Nie podobało mi się to [śmieje się]. Ja z bratem pochodzimy od tego samego dawcy spermy, ale urodziły nas dwie różne mamy. Można powiedzieć, że mamy tego samego tatę. Z moimi rodzicami nie napotkaliśmy żadnych problemów. Małżeństwa gejowskie są już legalne. A St.Paul jest liberalnym zakątkiem, w którym nie ocenia się życia innych ludzi. Od zawsze było bezpieczną przystanią dla społeczności LGBT i to jest bardzo słodkie. Więc dorastając nie spotkałem się z przykrościami. Moi rodzice polubili moją muzykę, wcześniej nie za bardzo, kiedy śpiewałem o zabijaniu ludzi i o samobójstwie... chodzi o ten pierwszy mixtape. Ale teraz wspierają moją twórczość. Moja mama słucha moich nagrań, kiedy sprząta.

Śmierci Spooky Blacka
Pseudonim Spooky Black wymyśliłem, jak chodziłem do dziewiątej klasy. Gdy tworzyłem ten album z diabelskim rapem, Forest, to właśnie miała być moja raperska ksywka. Jeśli go posłuchacie, zrozumiecie na pewno, dlaczego imię Spooky Black miało sens. Nie spodziewałem się jednak, że będę go używał zawsze. Potem zmieniłem ksywkę na Lil Spook. To miało być tak, że Spooky Black to moje pseudo jako rapera, a Lil Spook jako wokalisty R&B. Ta ksywa była dowcipem. Aż się wzdrygam, jak ludzie wołają na mnie Spooky Black. Nienawidzę tego. Jako muzyk czuję się z tym niewygodnie. Dlatego zdecydowałem się wydać mój debiut pod imieniem „Corbin" - żeby scementować swoją pozycję poważnego muzyka. Zawsze podchodziłem poważnie do własnej twórczości. Ale lubię, jak w moich nagraniach jest humor. Nie chcę mieć po prostu imienia, na którego dźwięk będę się wzdrygał.

Piwnicach
Kiedy siedzę w domu i piszę, to musi być późno. Bo wtedy jestem w odpowiednim przytłumionym, głębokim, kontemplacyjnym nastroju. Spędzam trochę czasu na chodzeniu po mojej piwnicy przy zgaszonym świetle. Jeśli budzą się we mnie jakieś emocje, siadam i piszę. Wszystkie teledyski kręcę w St. Paul, ponieważ naprawdę lubię lasy i surowy wygląd tutejszej przyrody. Z Psyminem (członkiem thestand4rd ) pojechaliśmy ostatnio do Wisconsin i cała podróż autem okazała się niesamowita. Kolory były szalone. Brązowa trawa wystawała ze śniegu, dalej rosły drzewa. Zazdrościłem ludziom, którzy tam żyją, bo ja mieszkam w mieście. Tak będę pewnie pisał materiał na swoją płytę. Albo pojadę sam na północ, albo wezmę taksówkę. Zbiorę wszystkie moje bity i odizoluję się od świata. Mój album będzie w większości o izolacji. I o tym, jak przyzwyczaiłem się do samotności, bo przez tyle czasu byłem sam. Ludzie sądzą, że to dołujące, ale nie zgadzam się z tym. Lubię być sam. To jest bardzo uduchowione. Mój nowy album, przynajmniej jak na razie, ma taką dziwną atmosferę. Tak szczerze, to nie lubię robić pozytywnej muzyki.

Miłości, dziewczynach i szkole
Ostatnio związałem się z dziewczyną. Ale nie wiem, jak długo to potrwa. Tak bardzo przyzwyczaiłem się do tego, że jestem sam. Nie tęsknię za towarzystwem. Większość czasu spędzam albo w studio, albo sam w domu, w piwnicy. Tak radzę sobie z problemami. Nie rozmawiając z ludźmi, a właśnie przebywając w samotności. Można powiedzieć, że odnalazłem siebie samodzielnie. Był taki dłuższy okres czasu, w którym świadomie izolowałem się od wszystkich. Zmieniłem szkołę i przy okazji zerwałem parę znajomości. Z przyjaciółmi, z którymi nie chciałem już mieć kontaktu. Kolesiami mającymi kłopoty z nałogami. Wyrośli potem na typowych licealnych dupków. Skończyło się to tak, że kompletnie przestałem z nimi gadać. To pewnie był najgorszy sposób na rozegranie sprawy, bo najbardziej ich zranił. Próbuję robić różne rzeczy tak, żeby nie sprawiać bólu innym. Pragnę, aby wszyscy byli szczęśliwi. Ale jeśli chodzi o ludzi, na których mi zależy, zamykam się na nich, co jest do bani. Black Silk tak naprawdę nie traktuje o dziewczynach. To tylko platforma, jaką wybrałem, żeby przekazać to co czułem. Wtedy przechodziłem depresję. Leaving opowiadało bardziej o dziewczynach. Jednak zaprzepaściłem swoje szanse u nich, więc nie będę o tym mówił...

Chustach do-rags
Nie noszę już do-rags. Ale cokolwiek bym na siebie nie włożył, lubię wyglądać w tym głupio. Uważam, że to jest zabawne. Nie upokarza mnie upokarzanie samego siebie. Staram się wyglądać tak, jakbym czuł się niekomfortowo. Nikt nie może się z ciebie nabijać, bo w sposób oczywisty nosisz to, mając świadomość co nosisz. Kiedy wyglądasz jak idiota, inni czują się przy tobie mniej idiotycznie. Przed koncertami thestan4rd bawię się w DJa. I puszczam nightcore. Nightcore to pop przyspieszony do niedorzecznych prędkości. Krzyczę wtedy do mikrofonu i robię z siebie debila. Ludzie dziwnie na to reagują. Mój kumpel powiedział mi, że na koncercie w St. Paul ktoś z tłumu - wyglądający na dupka i noszący czapkę Obey daszkiem do tyłu oraz koszulkę Diamond - krzyknął coś w stylu: „Co on, kurwa, gra?" Wściekał się na mnie. Takiego rodzaju ludzi chcę właśnie wkurzać. Nie robię muzyki, żeby wkurzać ludzi. W tym celu występuje jako DJ.

Piosence DJ Khaled is my father
Nagrałem tę piosenkę akurat wtedy, kiedy myślałem sobie o tym, że „DJ Khaled to taka absurdalna, dziwna istota ludzka". To naprawdę intrygujące. Sądziłem, że on jest naprawdę śmieszny i dziwaczny. Ta decyzja była kwestią chwili. Coś jakby: „Jakby tu nazwać ten kawałek? O, wiem, dam mu tytuł DJ Khaled is my father!". Ale dowcip zaszedł za daleko. Bo potem go poznałem. Otworzył nasz koncert w Nowym Jorku. Został moim followerem na Twitterze. A potem poprosił mnie o numer telefonu i rozmawialiśmy. Na żywo jest dokładnie taki, jakbyś sobie wyobrażał. Spytałem go tak z głupia franc: „Miałbyś ochotę otworzyć nasz koncert?". A on odparł: „A czy wasz DJ ma All I Do is Win?". Na to ja: „No pewnie!". Wyszło idealnie. On wystąpił, a potem wyszliśmy my i zagrałem DJ Khaled is my father. Istne szaleństwo.

Fanach
Nigdy nie marzyłem o wielkiej sławie. To świetnie, że ludzie słuchają moją muzykę. Tylko na tym mi zależy. Nie podoba mi się jednak wszystko, co za tym idzie... Jak fani, którzy przejmują się tobą AŻ za bardzo. Ubóstwiają cię. Ciężko mi to zrozumieć, bo nie postrzegam żadnej osoby jako lepszej ode mnie. Dla mnie znani ludzie nie są bogami. Ja jestem normalną osobą, pewnie czującą się bardziej niepewnie od ciebie. Duża grupa moich fanów to nastolatki. Są częściej obecni w Internecie, niż w prawdziwym życiu. Co jest fajne. Mój przyjaciel powiedział mi, że kiedy udostępniłem teledysk do DJ Khaled is my father, to od razu poczuł, że będzie to coś wyjątkowego. Był surowy. I staram się wszystko utrzymać w takim tonie. Jeśli lubisz moją muzykę, proszę bardzo. Ale pamiętaj, że ja będę wciąż sobą. Będę sobie robił muzykę i wkładał w to tyle z siebie, ile się da. I mówił o tym, co czuję. Myślę, że to właśnie doceniają odbiorcy. Myślę, że ludzie szanują szczerość. 

soundcloud.com/spookyblack

Kredyty


Tekst: Hattie Collins
Fotografia: James Hawkesworth
Produkcja: Sylvia Farago
Specjalne podziękowania dla Julii Sarr-Jamois

Tagged:
Spooky Black
Wywiady
Corbin