nie da się robić sztuki bez pieniędzy

Damien Hirst: „Ludzie myślą, że artysta musi być biedny".

|
23 maja 2016, 1:55pm

@damienhirst

Nie jest niespodzianką, że Damien Hirst, brytyjski buntownik świata sztuki znany z preparowania zwierząt i doprawiania im rogów z 18-karatowego złota, jest sceptycznie nastawiony do tworzenia prac za skromny budżet. Nic też dziwnego, że Hirst jest optymistyczny w kwestii wpływu, jaki pieniądze mają na ekspresję artystyczną — w końcu jest najbogatszym artystą w Anglii. 50-letni prowokator pobił aukcyjny rekord, zarabiając w 2008 roku ponad 779 mln złotych. Hirst jest pewny, że pieniądze powinny być szanowane, a nie piętnowane przez młodych artystów. Przy okazji wystawy Jeffa Koonsa, którą Hirst organizował w swojej galerii, powiedział BBC, że ma dość poglądu, według którego pieniądze to coś złego.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Wiele osób sądzi, że artysta musi być biedny albo że nie może skupiać się na pieniądzach", mówi. „Kiedy na aukcji zarobiłem pieniądze, wszystko zmieniło się bardzo szybko". Dodaje też: „Myślę, że pieniądze są ogromną częścią naszego życia, zawsze myślałem o nich na równi z miłością czy śmiercią — to coś, z czym trzeba się pogodzić, zrozumieć to. To kluczowa kwestia, którą po prostu musisz szanować. Zdecydowanie nie sądzę, że powinniśmy uważać pieniądze za coś złego".

Damien wyraża też uznanie do Andy'ego Warhola, który zarabiał w tak otwarty sposób, o jaki chodzi Hirstowi. „Myślę, że Andy Warhol sprawił, że artyści mogą zajmować się pieniędzmi", mówi. „Kiedy raz już się to stało, nie jesteś w stanie pracować dalej bez uwzględniania pieniędzy". Koons, siedzący obok, tylko potakiwał, na znak zgody.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie: Instagram