walka ze społecznymi wymaganiami

„Wiele kobiet daje sobie wmówić, że muszą być wychudzone, seksowne, pociągające albo doskonałe. Mam tego dość”.

|
maj 31 2016, 3:45pm

W swoim tekście opublikowanym przez newsletter Leny Dunham piosenkarka, autorka tekstów, producentka i 15-krotna laureatka nagrody Grammy — Alicia Keys — wypowiedziała się na temat swoich zmagań z dążeniem do perfekcji. Od noszenia ton makijażu po ciągłe prostowanie włosów i wiązanie ich w ulizany kucyk, zarówno w dzieciństwie, gdy biegała ulicami Nowego Jorku, jak i gdy była już dorosła i sławna, a każdy jej ruch był analizowany przez opinię publiczną. Keys wyznaje, że przez całe życie ukrywała swoje prawdziwe ja. Przyznaje, że próbowała przypodobać się innym i „zaczęła stawać się kameleonem. Nigdy nie byłam do końca sobą… chciałam tylko wpasować się w kanon, który dla innych był ideałem".

Dopiero gdy zaczęła pracę nad swoim najnowszym, szóstym albumem, odnalazła w sobie spokój, którey pozwolił jej przelać lęki i obawy w nową muzykę. „Zanim zabrałam się za nowy album, wypisałam wszystkie rzeczy, których mam serdecznie dość. Jedną z nich było to, jak wiele kobiet daje sobie wmówić, że muszą być wychudzone, seksowne, pociągające albo doskonałe. Wiele rzeczy wyjątkowo mnie zmęczyło, m.in. ciągłe osądzanie kobiet. Ciągłe stereotypizowanie przez wszystkie możliwe środki, które sprawia, że twój rozmiar nigdy nie wydaje się normalny. Byle tylko nie plus-size! I to ciągłe przeświadczenie, że bycie seksowną oznacza bycie nagą. To wszystko dotarło do mnie, gdy przygotowałam tę listę. Napisałam wiele piosenek o maskach, metaforach i ukrywaniu się".

Kończąc w podnoszącym na duchu tonie, Keys zadeklarowała: „Nie mam zamiaru się ukrywać ani chwili dłużej. Nie będę ukrywać swojej twarzy, myśli, duszy, marzeń, wysiłków, ani rozwoju emocjonalnego. Niczego nie będę już ukrywać".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Zdjęcie via Vevo